1 lipca 2015

Ryzyko korupcji uaktualnione - "Report to the Nations" of the ACFE 2014

Korupcja na świecie ma się dobrze, to widać gołym okiem, ale jeżeli ktoś nie wierzy zawsze może sięgnąć do dorocznego i jak zawsze ciekawego raportu Międzynarodowego Stowarzyszenia Ekspertów ds. Przeciwdziałania Oszustwom, Nadużyciom Gospodarczym i Korupcji (ACFE). „Raport do narodów”, taką chwytającą za serce nazwę nosi doroczne badanie ciemnej strony mocy, które ACFE publikuje na podstawie danych zbieranych na wszystkich kontynentach naszego skorumpowanego świata. Choć kolejne wołanie do narodów za rok 2014 ukazało się już jakiś czas temu i na pewno niejeden dolar czy złotówka przepłynęły od mniej, do bardziej potrzebujących, to warto zawsze przyjrzeć się, jakie są najważniejsze trendy w fraudowym procederze.

24 czerwca 2015

Eichelberger, Muzang i Summerhill

Kilka dni temu zaledwie byłem słuchaczem dwóch wykładów Wojciecha Eichelbergera, zapewne najbardziej znanego, polskiego psychologa biznesu i nie tylko, a to choćby za sprawą jego licznych wystąpienia w mediach, o dorobku profesjonalnym nie wspominając. Spotkanie z Eichelbergerem było wymyślone i animowane  przez biegłych rewidentów z znakomitej firmy audytorskiej ESO Audit (link), a przede wszystkim przez p. Ewę Sowińską, która moim skromnym zdaniem jest dowodem na to, że można z sukcesem prowadzić biznes i jednocześnie działać aktywnie na polu społecznym, pro publico bono. Dodam, że spotkanie odbyło się w Gdańsku... tak jest jeszcze życie poza Warszawą…

14 czerwca 2015

W samo popołudnie: POLRISK, Warszawa 11.06.15

Jak zapewne co najmniej część z części, co najmniej stałych (tak, tak trochę to skomplikowane, prawda, ale dajcie też Autorowi trochę przyjemności z pisania) P.T. Czytelników Ryzykonomii zauważyła, od dłuższego czasu osobiście ulegamy dość niemodnej u nas modzie na tak zwany onegdaj "czyn społeczny" propagując wszem i wobec konieczność Zarządzania Ryzykiem przez duże „ZR”- w korporacji, polskim przedsiębiorstwie, u publicznych i w ogóle gdzie się da.

No więc po tym, przyznajemy dość zawiłym wstępie (któż zrozumie, jakimi drogami potrafi iść licentia poetika w danym dniu, godzinie i powiewie weekendowego wietrzyka) śpieszymy donieść, że w miniony czwartek odbyło się walne zgromadzenie Stowarzyszenia POLRISK, na którym zostaliśmy z dumą wybrani na kolejną kadencję Członka Zarządu tej ważnej i jakże pożytecznej organizacji polskich menadżerów ryzyka.

8 czerwca 2015

Pomiar uniwersalny Douglasa W. Hubbarda 25 czerwca w Warszawie














Mierzyć, czy nie mierzyć ryzyko oto jest pytanie stawiane przed zarządzającymi ryzykiem, stawiane jakże często i zupełnie nadaremnie. Oczywiście, że mierzyć, kiedy tylko można ! Ale...kiedy właściwie można?
Douglas W. Hubbard, którego będziecie mieli okazję spotkać 25 czerwca w Warszawie na seminarium pt. "Pomiar uniwersalny" (link tutaj) uważa zdaje się, że mierzyć można wszystko, bo inaczej słabe to zarządzanie ryzykiem, niemierzalne.

2 czerwca 2015

Katmandu - w poszukiwaniu black swana

Katastrofy naturalne są... naturalne. To rzecz oczywista dla każdego, że na Matkę Naturę nie ma rady a stąd i często ryzyka katastroficzne są traktowane jako dopust z nieba więc i nie podlegające "de facto" zarządzaniu ryzykiem. Oczywiście nic bardziej błędnego, bo przecież wiatrem nie można zarządzać "przed" ale na pewno można "po". A na pewno można budować odporność, czyli popularne na świecie resiliance.  Katastrofy naturalne mają jeszcze jedną tą paskudną cechę, że dotykają nie pojedynczych zakładów ale całych społeczności, ba nawet społeczeństw. Dlatego zarządzanie katastrofami nie jest sprawą prywatną ale publiczną, rządową, samorządową, sprawą wszystkich.

29 maja 2015

Autopromocja Leonardem i Ośmiorniczką

Parę dni temu pewna sympatyczna słuchaczka mojego wykładu na MBA-u (ech, nie lubię tej koncepcji "wykładania", nigdy nie "wykładam", i wogóle kojarzy mi się z pewnym dowcipem z brodą"  zadała mi pytanie po wsześniejszym przejrzeniu (jak rozumiem) listy naszych ryzykonomicznych e-booków: "A czy ta książka "Zombie" to jest bardzo skomplikowana, czy zwykła, o zarządzaniu ryzykiem dla każdego?"

Oczywiście, że dla każdego odpwiedzieliśmy uradowani, "dla takich zwykłych, prostych ludzi jak my" (Bo cenimy sobie prostotę).
Zresztą, jak zapisaliśmy jakiś czas temu na liście naszych ryzykonomicznych cytatów (powyżej !) "Prostota jest szczytem wyrafinowania" (L dV). Chcielibyśmy...

A póki co na ten (albo inny weekend) polecamy naszą ryzykonomiczną biblioteczkę, kupujcie książki (ostatecznie nie muszą być nasze, pro publico bono), bo za cenę książki nie zjecie nawet nadziewanej stopki ośmiorniczki ! (A ma ich przecież wszystkich z osiem !)


8 Miejsce na liście empik.com 2015

21 maja 2015

Mor Świnka

Zupełnie niedawno jedna z organizacji pro-ekologicznych przeprowadziła ogólnopolski sondaż dotyczący morświna. Na zasadnicze pytanie „co to jest morświn”, ponad połowa ankietowanych rodaków zaznaczyła „nie wiem”, a były i podobno nieodosobnione odpowiedzi identyfikujące tajemniczego morświna jako rodzaj morskiej świnki. A tymczasem przecież każdy wie, że morświn to… No właśnie, żeby nie stresować Czytelnika oczywistymi odpowiedziami, „definicję” naszego bohatera zamieszczamy na końcu. A ten felieton, jak już pewnie każdy się domyślił, dotyczy największego z wszystkich możliwych źródeł ryzyka: ignorancji.

Oczywiście, zjawisko ignorancji ma również nieodłączny związek z jeszcze bardziej ryzykotwórczym czynnikiem, którą jest głupotą; szczególnie, że jak zauważył Albert Einstein są dwie rzeczy nieskończone: Wszechświat i ludzka głupota. Przecież jednak nie trzeba być wcale głupcem, żeby wykazywać się ignorancją, brakiem wiedzy, bo w dzisiejszym złożonym świecie jest zbyt wiele rzeczy, o których nie wiemy (jak i takich, o których wiemy, ale wolelibyśmy szybko zapomnieć).

Mogłoby się wydawać, że w świecie internetowej sieci ignorancja powinna być w odwrocie. Przecież mamy dziecinnie łatwy i praktycznie nieograniczony dostęp do wiedzy na dowolny temat. Nic, tylko klikać i „informować się”. Niestety wiele wskazuje na to, że świat Big Data jest również światem Wielkiej Ignorancji. I tak, na popularnym na świecie portalu „głoszenia wartościowych idei” TED (polecam, także po polsku) karierę robi przemówienie Hansa Roslinga, szwedzkiego socjologa, który zirytowany wszechobecnymi stereotypami postanowił sprawdzić, jak to naprawdę jest z wiedzą dzisiejszych ludzi o świecie. Jednym z takich „klasycznych” stereotypów odczuwanym przecież również przez Polaków, jest wkładanie o jednej szufladki krajów „rozwijających się”. Brazylii,