20 lipca 2015

Gdzie cię nie zabiją !

Mamy lekki sezon ogórkowy, pisaliśmy dopiero-co o piratach (całkiem poważne ryzyko skądinąd), uzyskując rekordowy wynik siedmiu (7) lajków na fejsbuku, co jak obliczyliśmy stanowi jedną 100-tu tysięczną liczby lajków uzyskanych pod artykułem o rzekomo nowych (wiadomo) czołowej bohaterki serialu "Parafia na peryferiach"... wyznamy teraz, że podstępnie wabiąc publiczność popularną i powszechnie lubianą facjatą znanego i uwielbianego powszechnie pirata-milionera, reklama dźwignią handlu est...
...i teraz już, idąc za ciosem, jeszcze śpieszymy donieść wszystkim fanom zarządzania ryzykiem, że właśnie w naszej ulubionej Gazecie Ubezpieczeniowej (którą czytajcie pilnie), gdzie regularnie piszemy szeroko komentowaną w świecie rubrykę "Ryzykonomia" ukazał się praktyczny poradnik przetrwania, pod frapującym tytułem jak w tytule powyżej.
Mamy nadzieję, że tym piśmiennictwem choć trochę przysłużymy się, by wszyscy P.T. Czytelnicy bloga szczęśliwie powrócili z wakacji, tudzież biznesowych podróży, by rzucić się niezwłocznie w wir pasjonującej lektury Ryzykonomii... Pozdrawiamy !!!


14 lipca 2015

Piraci !

Jakiś czas temu znajomy Kapitan Żeglugi Wielkiej zamieścił na swoim fejsie zdjęcie „na żywo” (ta technika!) załogi zajętej rozwijaniem dosłownie zasieków z drutu kolczastego wokół burt statku wyjaśniając, że zbliżają się do wybrzeży Nigerii. Można się było również dowiedzieć, że to przeszkody tylko dla tych mniejszych i gorzej wyposażonych piratów, bo na większych działają tylko wystrzałowe argumenty.


1 lipca 2015

Ryzyko korupcji uaktualnione - "Report to the Nations" of the ACFE 2014

Korupcja na świecie ma się dobrze, to widać gołym okiem, ale jeżeli ktoś nie wierzy zawsze może sięgnąć do dorocznego i jak zawsze ciekawego raportu Międzynarodowego Stowarzyszenia Ekspertów ds. Przeciwdziałania Oszustwom, Nadużyciom Gospodarczym i Korupcji (ACFE). „Raport do narodów”, taką chwytającą za serce nazwę nosi doroczne badanie ciemnej strony mocy, które ACFE publikuje na podstawie danych zbieranych na wszystkich kontynentach naszego skorumpowanego świata. Choć kolejne wołanie do narodów za rok 2014 ukazało się już jakiś czas temu i na pewno niejeden dolar czy złotówka przepłynęły od mniej, do bardziej potrzebujących, to warto zawsze przyjrzeć się, jakie są najważniejsze trendy w fraudowym procederze.

24 czerwca 2015

Eichelberger, Muzang i Summerhill

Kilka dni temu zaledwie byłem słuchaczem dwóch wykładów Wojciecha Eichelbergera, zapewne najbardziej znanego, polskiego psychologa biznesu i nie tylko, a to choćby za sprawą jego licznych wystąpienia w mediach, o dorobku profesjonalnym nie wspominając. Spotkanie z Eichelbergerem było wymyślone i animowane  przez biegłych rewidentów z znakomitej firmy audytorskiej ESO Audit (link), a przede wszystkim przez p. Ewę Sowińską, która moim skromnym zdaniem jest dowodem na to, że można z sukcesem prowadzić biznes i jednocześnie działać aktywnie na polu społecznym, pro publico bono. Dodam, że spotkanie odbyło się w Gdańsku... tak jest jeszcze życie poza Warszawą…

14 czerwca 2015

W samo popołudnie: POLRISK, Warszawa 11.06.15

Jak zapewne co najmniej część z części, co najmniej stałych (tak, tak trochę to skomplikowane, prawda, ale dajcie też Autorowi trochę przyjemności z pisania) P.T. Czytelników Ryzykonomii zauważyła, od dłuższego czasu osobiście ulegamy dość niemodnej u nas modzie na tak zwany onegdaj "czyn społeczny" propagując wszem i wobec konieczność Zarządzania Ryzykiem przez duże „ZR”- w korporacji, polskim przedsiębiorstwie, u publicznych i w ogóle gdzie się da.

No więc po tym, przyznajemy dość zawiłym wstępie (któż zrozumie, jakimi drogami potrafi iść licentia poetika w danym dniu, godzinie i powiewie weekendowego wietrzyka) śpieszymy donieść, że w miniony czwartek odbyło się walne zgromadzenie Stowarzyszenia POLRISK, na którym zostaliśmy z dumą wybrani na kolejną kadencję Członka Zarządu tej ważnej i jakże pożytecznej organizacji polskich menadżerów ryzyka.

8 czerwca 2015

Pomiar uniwersalny Douglasa W. Hubbarda 25 czerwca w Warszawie














Mierzyć, czy nie mierzyć ryzyko oto jest pytanie stawiane przed zarządzającymi ryzykiem, stawiane jakże często i zupełnie nadaremnie. Oczywiście, że mierzyć, kiedy tylko można ! Ale...kiedy właściwie można?
Douglas W. Hubbard, którego będziecie mieli okazję spotkać 25 czerwca w Warszawie na seminarium pt. "Pomiar uniwersalny" (link tutaj) uważa zdaje się, że mierzyć można wszystko, bo inaczej słabe to zarządzanie ryzykiem, niemierzalne.

2 czerwca 2015

Katmandu - w poszukiwaniu black swana

Katastrofy naturalne są... naturalne. To rzecz oczywista dla każdego, że na Matkę Naturę nie ma rady a stąd i często ryzyka katastroficzne są traktowane jako dopust z nieba więc i nie podlegające "de facto" zarządzaniu ryzykiem. Oczywiście nic bardziej błędnego, bo przecież wiatrem nie można zarządzać "przed" ale na pewno można "po". A na pewno można budować odporność, czyli popularne na świecie resiliance.  Katastrofy naturalne mają jeszcze jedną tą paskudną cechę, że dotykają nie pojedynczych zakładów ale całych społeczności, ba nawet społeczeństw. Dlatego zarządzanie katastrofami nie jest sprawą prywatną ale publiczną, rządową, samorządową, sprawą wszystkich.