Dziwna sprawa. Cała Polska (i ryzyko) świętuje, mamy już najbardziej obciachowy  hymn mistrzostw ever, od tygodnia ledwie dyżur w Redakcji Ryzykonomii, a tu dzisiaj rano, ktoś wsuwa zwiniętą kartkę pod nasze drzwi.Wychodzi na to, że jakiś Anonim tekst o  ryzykach weekendowych napisał i nam do publikacji podsunął. Naczelny tekst wziął i przeczytał , uśmiechnął się złośliwie i zwyrokował „puszczamy”.
No to puszczamy.
„10 Top ryzyk długiego weekendu”
Autor: wciąż nieznany
(tekst niekoniecznie prezentuje oficjalne stanowisko Redakcji Bloga w sprawie)

  1. Ryzyko uwierzenia,  że niepracowanie w mega kryzysie jest tak samo dobre jak pracowanie
  2. Ryzyko przeczuwania, że coś jest z nami nie tak kiedy wszyscy wyjechali a my – zostaliśmy
  3. Ryzyko, że czujemy, że i my gdzieś powinniśmy pojechać
  4. Ryzyko, że święto Konstytucji 3 maja zostanie przeniesione na 30 kwietnia (kiedy dzieci świętują w szkołach 3 maja). Bo 3 maja mają wolne.
  5. Ryzyko, że nasze dziecko dostanie szajby z nudów po kolejnych dniach wolnych od szkoły
  6. Ryzyko, że kiedy już wyjedziemy, superkierowca (jeździ szybko ale bezpiecznie) zrobi z nas i naszej rodziny mokrą plamę na podwójnej ciągłej
  7. Ryzyko, że ugrzęźniemy w korku tam i z powrotem
  8. Ryzyko, że zapłacimy dwa razy drożej za to co powinno być dwa razy tańsze
  9. Ryzyko, że ci którzy uważają, że tak długie weekendy to gruba przesada zostaną uznani za dziwaków i pracoholików
  10. Ryzyko uwierzenia, że bogactwo bogatych i Chińczyków bierze się z odpoczywania

Dodaj komentarz

2 Comments on "10 Top ryzyk długiego weekendu Anonima"

Notify of
avatar
Sort by:   newest | oldest | most voted
Anonimowy
Guest

Pytanie do "wciąż nieznanego autora": czy liczba 10 jest przypadkowa?

wpDiscuz