Adolf Hitler miał obsesję (jedną z wielu) na punkcie coraz mocniej opancerzonych czołgów. Gdzieś w połowie II Wojny polecił zbudować największy i najsilniej opancerzony czołg na świecie. Zadanie otrzymał sam profesor Porsche (ten sam), który zgodnie z wolą Fuhrera zbudował najcięższy (188 ton), najlepiej opancerzony czołg świata. 

Był to również najgorszy i najbardziej nieprzydatny czołg świata. Jeździł z prędkością mocno kulawego muła, łamał wszystkie mosty i palił, bagatela 1400 na setkę. Żeby było zabawniej nazwano go Maus, Myszka. 

Nauki myszki

Z przykładu Myszki płynie nauka, że to co duże i ciężkie wcale nie jest najlepsze. Zanim Myszka gdziekolwiek dojechała czerwonoarmiści już tańcowali w Tiergarten. 

Podobnie jest z zarządzaniem, w tym zarządzaniem ryzykiem. Pamiętam jak pewien menager opowiadał, jak to duża organizacja (nazwy nie pomnę) zabrała się za wdrażanie procesu zarządzania ryzykiem. Stworzono Procedury i Zespoły, które ochoczy zabrały się za identyfikację ryzyk. 

myszka zarządzania

 

Tak im to dobrze szło, że zidentyfikowano ich dobre parę tysięcy. Lista ryzyk, która dzięki temu powstała była równie imponująca, co do zarządzania kompletnie bezużyteczna. Bo kto da radę 

5 tysiącom ryzyk ? Ilu kierowników musiałoby się nimi zajmować? I czy zarządzając ryzykiem numer 2371, ryzyko numer 675 wciąż jeszcze ma znaczenie ? A to przecież przypadek nie odosobniony.…

Tak im to dobrze szło, że zidentyfikowano ich dobre parę tysięcy.

Pamiętam inną rozmową w branży, tym razem finansowej, „bazylejsko-solvencovej”. O, tam są dopiero Myszki zarządzania ryzykiem. Słoniowe Myszki. Te fundamentalne regulacje sektora finansowego od samego początku były obarczone grzechem zesłonienia, które rosło I, II, III. Różne ujawnienia i raporty pisze się miesiącami, a kto powiedział, że po kolejnym nieuchronnym kryzysie nie przyjdzie czas na „czwórki” i „piątki” jeszcze bardziej „bezpiecznościowe.  

Myszka RODO

I co z tego wychodzi dla Bezpieczeństwa? Mamy kolejną mega aferę z bankami w tle i kary nakładane przez KNF są. Na świecie nowe – stare skandale, pranie pieniędzy w duńskim banku, cały świat przelewarowany. 

A zarządzanie ryzykiem jest ? Jest ! I to coraz większe. Albo weźmy RODO. „Jaka piękna Myszka” pomyślałem ostatnio, kiedy Pan z call center błyskawicznym i wyszkolonym ruchem trzasnął słuchawką na naiwne pytanie o moje dane osobowe.

Skąd to wszystko się bierze? Różne tu można snuć teorie. Podejrzliwi i złośliwi (ah, gdzież ich nie ma) twierdzą, że te różne „myszkowe” wymogi regulacyjne są tworzone z zbyt dużym wpływem różnych potężnych doradców i konsultantów. Którzy jakoby nie z dbałości o dobro wspólne ochoczo garną się do pisania i recenzowania.

Albo weźmy RODO. „Jaka piękna Myszka” pomyślałem ostatnio…

Ale źli i zawistni ludzie są wszędzie i jako, że mamy dużo jaśniejszy obraz Świata myślimy, że to raczej pewien błąd w założeniu, biurokratyczny paradygmat. Przekonanie, żę więcej pieczątek i potwierdzeń zwiększa potwierdzenie. Ba, zapewnienie!
Choć od dawna wiadomo, że tak to nie działa, dodaje się kolejne wymogi licząc że w końcu zadziała, ze już jesteśmy blisko bezpiecznościowo-regulacyjnej osobliwości. Punktu który przewalczy wszystkie ryzyka, które z szybkością karabinu maszynowego generuje nam nasz zglobalizowana wioska. Na razie nie działa ale… może kolejna ustawa ? 

Może więc należy Myszkę złomować, oddziały do walki z ryzykiem uczynić lżejszymi i i bardziej mobilnymi? Wyposażyć w broń lekką i skuteczną, uzdolnić do reagowania na ryzyka wtedy kiedy się one pojawiają, błyskawicznie. I dotyczy to nie tylko regulacji, ale i tego, jak same organizacje budują swoje procesy zarządcze. 

Myszka zwinna

myszka zwinnaIdea agile, zwinności, dostosowalności, leanu-u w zarządzaniu wcale nie jest taka nowa. Najwyraźniej tam, gdzie zarządzanie ryzykiem się sprawdza i jest stosowane nie tworzy się „tysięcznych” rejestrów ryzyka, ale „wycedza” się ryzyka najważniejsze, najaktualniejsze.

W zwinnych procesach zarządzania ryzykiem kluczowe znaczenie odgrywa dobra praktyka i kultura zarządzania ryzykiem. A nie przymus i regulacja. O zarządzaniu ryzykiem się dyskutuje, jako o ważnym, ale nie jedynym obszarze biznesu. A nie traktuje jak kolejny wymóg ustawy i regulacji, zagrożony karą, w istocie bezużyteczny. Choć mocno opancerzony i potężny, jak owa słoniowa Myszka.…      

 

księgarnia rzyzykonomii

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o