Więcej na te temat
przeczytasz w „Zombie atakują ! Zarządzanie ryzykiem po prostu” .  Strona bloga  
http://www.ryzykonomia.pl/p/e-booki.html

Dodaj komentarz

4 Comments on "Apetyt na ryzyko i ALARP czyli Czerwony Kapturek vs. Wilk"

Notify of
avatar
Sort by:   newest | oldest | most voted
Anonimowy
Guest

To co tu jest opisane ( i trochę błednie zaprezentowane graficznie) to nie jest apetyt na ryzyko, ponieważ ryzyko odnosi się do nieoczekiwanych strat, zas powyższa analiza obejmuje tylko oczekiwane straty (czyli de facto element kosztowy). Apetyt na ryzyko wyraża zgodę na akceptowany poziom zmienności.

Redakcja R
Guest

Jak rozumiem głos odnosi się do dyskusji czy jest w rzeczywistości ryzyko (mierzalne /niemierzalne czekiane/nieoczekiwane) i sięga co najmniej Risk Uncertinty and profit Franka Knighta z 1920 roku. Na Ryzykonomii tego z przyczyn czysto praktycznych (szczególnie że rzecz dotyczy Kapturka:-) nie rozważamy choć dyskusje z teorii ryzyka są nam zawsze bliskie i bardzo je lubimy.
Co do definicji apetytu na ryzyko to jestem w stanie podać co najmniej 10 innych 🙂 równie celnych i oczywiście jeszce to zaadresujemy
Pozdrawiam !

Anonimowy
Guest

CZy "apetyt na ryzyko" można utożsamiać ze "kłonnością do podejmowania ryzyka"?
blondynka

wpDiscuz