Konferencje

Home Konferencje

VII Kongres Antyfraudowy i nasz Konkurs (już rozstrzygnięty !)

0
VII Kongres Antyfraudowy

VII Kongres Antyfraudowy już 25 października w Warszawie. Konkurs z nagrodą dla Czytelników Ryzykonomii!

KONKURS ROZSTRZYGNIĘTY !

Ryzykonomia, która jest patronem medialnym tego niezwykle ciekawego wydarzenia pierwszemu z naszych Czytelników, który poda pełną nazwę organizatora Kongresu i prześle je do 14.10 a najlepiej jak najszybciej na adres Redakacji Ryzykonomii, to jest j.podlewski@ryzykonomia.pl 
przekaże otrzymany od organizatora bilet wstępu na wydarzenie, dla jednej osoby o wartości PLN 990,-

Wyniki konkursu  ogłosimy na stronie niezwłocznie po otrzymaniu pierwszej poprawnej odpowiedzi. Nie planujemy zamieszczenia na stronie nazwy zwycięzcy, o ile nie zażyczy sobie wyraźnie.
Prosimy natomiast o możliwość realnego zwrotnego e-mailowego lub telefonicznego kontaktu, tak abyśmy mogli uzgodnić z Państwem szczegóły przekazania Nagrody, będzie potrzebne imię i nazwisko do poinformowania organizatora wydarzenia.

Szczególowy program Konresu znajdą P.T. Czytelnicy Ryzykonomii pod linkiem tutaj:

https://kpf.pl/wydarzenia/konferencje/kongres-antyfraudowy/o-kaf/
Gorąco zachęcamy do nadsyłania konkursowych zgłoszeń, a nawet gdyby się nie udało, do “regularnego” wzięcią udzialu w Kongresie. Osobiście uczestniczyliśmy w VI edycji tego wydarzenia w 2015 roku, jako jeden z panelistów, ale także i słuchacz i naszym zdaniem było naprawdę warto poświęcić czas. Pisaliśmy zresztą na ten temat obszernie na tej stronie (link).
Fraudy to temat niezwykle ciekawy i dotyczący dzisiaj wszystkich przedsiębiorstw i niestety każdego z nas, jako menadżera, biznesmena, konsumenta.

W agendzie VII Kongresu znajdziemy takie ciekawe bloki tematyczne jak:

  • Fraud Management a Big Data
  • Cyberbezpieczeństwo
  • Nowe regulacje w walce z nadużyciami
  • Misseling a wyłudzenia

Wśród zaproszonych ekspertów są m.in:

– Wiesław Jasiński, Podsekretarz Stanu, Ministerstwo Finansów
– Dorota Karczewska, Wiceprezes UOKiK
– Tomasz Dyrda, Dyr. w Dziale Zarządzania Ryzykiem Nadużyć EY
– Jacek Wiśniewski, Of Counsel, Squire Patton Boggs
– Marcin Nadolny, Head of Fraud Intelligence, SAS Institute

VII Kongres Antyfraudowy, zapraszamy!

 

Jesteśmy na… XVII DKA KIBR !

0
jesteśmy

…XVII dorocznej Konferencji Auditingu dużym i renomowanym wydarzeniu organizowanym przez Krajową Izbę Bieglych Rewidentów (National Chamber of Statutory Auditors) w dniach 17-19 października, gdzie Redakcji Ryzykonomii powierzono zaszczytną rolę zagajenia panelu pod tytułem:

Ryzyko w pracy biegłego rewidenta

W programie tego 3 – dniowego wydarzenia które, jak zapowiadają organizatorzy zgromadzi kilka setek uczestników czytamy dalej, odnośnie tegoż panelu, że:

Eksperci będą rozmawiać o odpowiedzialności biegłego rewidenta wobec klienta, organów skarbowych i innych interesariuszy. Jakie oczekiwania klienta biegły może spełnić, nie narażając się na ryzyko utraty niezależności?
Jakie informacje audytor może przekazywać do urzędu skarbowego i do innych organów, i gdzie kończy się informacja niefinansowa, a zaczyna tajemnica danych?
I jak przy tego typu dylematach minimalizować ryzyko pracy audytora? Odpowiedzi na te i inne pytania ma przynieść druga sesja plenarna konferencji.

Uchylimy tylko rąbk tajemnicy, że przygotowaliśmy, mamy nadzieję intersujące wystąpienie pod frapującym i mamy nadzieję zlekka prowokującym tytułem….

Albo, na razie nic nie uchylamy, wydarzeni już za momencik, konie siodłać osiodłane, wiuki ładować załadowane, skąd to kto pamięta ? potrwa jako rzekliśmy 3 dni, więc po powrocie… a moze już w trakcie zdamy wstępną relację !
Czekajcie i czytajcie !!!

Przeprośmy się na Kongresie

0
kongres ryzyko
Tak sobie ostatnio żartowaliśmy z pewnym Znajomym, że w wakacje zarządzanie ryzykiem i pewnie samo ryzyko nad Wisłą przymiera i ponownie się obudzi po sezonie urlopowym….
….ale zawsze przecież możemy w międzyczasie sięgnąć wzrokiem na poza – wakacyjne horyzonty i “za” i “przed” – czyli powspominać. No więc powspominamy dzisiaj krótko z dziennikarskiego obowiązku naszą obecność zupełnie niedawno na Europejskim Kongresie Finansowym w Sopocie, i my tam byliśmy i lunche jedliśmy, networking robiliśmy i generalnie ocieraliśmy się o wielkich tego świata, w odpowiedniej proporcji tego słowa, naturalnie.
Sam Kongres Europejski, na który zawitaliśmy dzięki naszym przyjaciołom z Polskiego Instytutu Dyrektorów (pozdrawiamy :-), tu pozwolimy sobie na małą plotkarską dygresją, zaczął się po stosowanych przemowach, od elektryzujących kuluoarowo rozszeptaną publiczność przeprosin wygłoszonych ze skruchą przez ex-Ministra Rostkowskiego w kierunku ex-Komisarz Hubner.

W ogóle, to dużo było na Kongresie komentarzy o bieżących ryzykach, które się w takiej obfitości w tych dniach się wylały, a co stanowi żywy dowód na to, że obiadki z piklowanymi rzodkiewkami mogą być w świecie finansów równie wielkim źródłem ryzyka jak, dajmy na to, nietrafnie oszacowana wielkość rezerw na przeterminowane kredyty piątej (i pół) grupy.
Zawsze zresztą Wam powtarzam, że ryzyko jest i krąży w eterze i nawet jak na przykład takim Kongresie sensu stricto się o nim za dużo (niestety!) nie mówi, to ryzyko i tak jest, i co najwyżej w drodze nieświadomej retencji nim zarządzamy. Nieświadomej oczywiście do czasu, aż nam ktoś, choćby zawistny kelner takiej nieświadomości  ryzyka nie uświadomi.

No może niezupełnie o ryzyku i zarządzaniu ryzykiem nic na Kongresie nie było, bo choćby na panelu poświęconym Corporate Governance, gdzie mówiono o nowych pomysłach na regulację Ładu Korporacyjnego Wasz Naczelny Ryzykonomii, po raz kolejny wyraził do mikrofonu pogląd, że dość słabo w spółkach giełdowych z ERM-em idzie, co skądinąc uzyskało pełne zrozumienie niektórych uczestników panelu, zorientowanych, co w ramach (dobrych) praktyk rodzime spółki giełdowe tu wyczyniają.  Jak zauważono, i nie dotyczy to tylko zarządzania ryzykiem, ale nawet bardziej wielu innych pożądanych elementów CorpGov zasada “complain or explain” nie oznacza, jak to uważają często rodzime zarządy: “nie – bo nie”.
No i -szczerze mówiąc – tu skończyły się na Kongresie nawiązania do zarządzania ryzykiem explicite, co z lekka grozą zauważamy, ale jak chcecie możecie sami sobie sprawdzić w stosownym programie Wydarzenia. 

Zdjęcie jednego z paneli (poza salą plenarną)

Także przeprosin (póki co) więcej żadnych już na Kongresie nie było, było za to sporo cennego networkingu, mieniania sie wizytówkami a więc i kolejne kontakty na LinkedIn-na, bo tam nas zawsze też możecie znaleźć i połaczyć się i profesjonalnie i koleżeńsko.

https://www.linkedin.com/in/jpodlewski 

 

kongres ryzyko, kongres ryzyko, kongres ryzyko

 

Konferencja auditingu XVII

0
konferencja auditingu

Jesień idzie i sezon konferencyjno – eventowy za pasem…
Śpieszymy więc donieść zgłodniałym ryzykonomicznych nowin P.T. Czytelnikom Ryzykonomii, że już niebawem bo w dniach 17-19 października w Serocku w Hotelu Narwil odbędzie się XVII Konferencja Auditingu organizowana przez Krajową Izbę Biegłych Rewidentów. Organizacja potężna i renomowana zrzeszająca mocą ustawy tysiące audytorów finansowych z całej Polski.

Konferencja auditingu będzie tym razem zatytułowana:

„Standardy, regulacje, rynek – czy czeka nas nowa praktyka rewizji finansowej?”

Od razu się pochwalimy, że KIBR już po raz kolejny zaprasza skromą Redakcję Ryzykonomii do wzięcia aktywnego udziału w tym jakże obiecująco zapowiadającym się wydarzeniu. Ryzyko to dzisiaj dla audytorów finansowych kluczowy paradygmat zarówno z puktu widzenia nowych nadchodzących regulacji, samej istoty pracy rewidenta i wreszcie z punktu widzenia ryzyka biznesowego związanego z branżą audytorską.

My będziemy występować dnia 2-giego w panelu pt. “Ryzyko w pracy biegłego rewidenta” (oczywiście !)
Agendę wydarzeniamogą Czytelnicy znaleźć pod linkiem tutaj:
http://dka.kibr.org.pl/

Tutaj zaś sylwetki ekspertów w tym Redakcji Ryzykonomii w jakże szacownym gronie:
http://dka.kibr.org.pl/

 

Na żywo w Onet Biznes !

0
na żywo

Do wcześniejszych informacji nt. konferencji Coface Country Risk 2015, gdzie zostaliśmy zaproszeni do dyskusji (o ryzyku naturalnie) w panelu dodamy jeszcze, że Konferencja będzie transmitowana na żywo w Internecie na Onet.biznes.pl i na stronie konferencji crc2015.pl

Na żywo !

Ryzyka pogodowe i katastroficzne – fotodebata

0
Ryzyka pogodowe
Czas tak szybko leci, że nie zdążyliśmy jeszcze zdać relacji Spragnionym Wiedzy P.T. Czytelnikom Bloga z arcyciekawego panelu dyskusyjnego zorganizowanego przez naszą ulubioną Gazetę Ubezpieczeniową nt. ryzyk klimatycznych w Warszawskim Sky Clubie. A jest o czym debatować, bo szacuje się, że w naszym wysoko z-technicyzowanym i zdawałoby się doskonale zadaszonym od wszelkiej (nie)pogody świecie ca. 30% PKB zależy od pogody !  A w Bangladeszu, czy na naszych tradycyjnych terenach zalewowych(gdzie nawet, jak donoszą media zdesperowani przedsiębiorcy na własny koszt wybudowali gdzieś kawałek walu p-powódź dla ochrony swoich zalewanych biznesów – nawet więcej.

Ryzykonomia w debacie klima-ryzyk aktywnie uczestniczy, co przyświadcza załączona fotorelacja


GU. Tamże Naczelny Bloga (patrz wyżej) dał głęboko przemyślany i niezwykle celny głos wyrażający istotę podejścia Waszej Redakcji do tego niezwykle ważnego tematu.
Naczelnemu gratulujemy (tak trzymaj Mądra Głowo!), a podsumowany (w znacznym skrócie) jego  głos za spotkania w GU ku uciesze Czytelników poniżej przytaczamy:

Niezwykle ważną sprawą wydaje mi się uświadomienie
środowisku biznesowemu, że zmiany klimatyczne mają odczuwalne skutki ekonomiczne.
Można dyskutować, czy istnieje coś takiego jak efekt cieplarniany i czy
działalność człowieka ma wpływ na zmiany  klimatu, jednak niezależnie od tego, jak na te
pytania odpowiemy, to faktem jest. że pogoda ma wpływ na działalność biznesową.
W Stanach Zjednoczonych szacuje się. że 30% PKB jest uzależnione od klimatu.
Wpływ jest wieloraki. Nie chodzi tylko o szkody, na których koncentrują się
Ryzyka pogodoweubezpieczeniowcy. Potrzebne jest holistyczne spojrzenie
na ryzyka klimatyczne. Często nic zdajemy sobie sprawy  z tych pogodowo-biznesowych powiązań. Dam
przykład. Nawałnica śnieżna może nie tylko wywoływać szkody, ale mieć pozytywny
wpływ na gospodarkę. Rośnie sprzedaż ciepłych ubrań, walonek, paliw. Osłabia
się jednak siła nabywcza ludności, która zrezygnuje z pewnych towarów i usług.
Inny przykład to powódź, która może zniszczyć most. Z tego powodu pracownicy nie dojadą do fabryki, znajdującej się w tym regionie, co z kolei zahamuje produkcję i może doprowadzić nawet do bankructwa. Pracownicy stracą pracę. Niektóre obszary
spustoszone przez huragan Catrina opustoszały gospodarczo. To tylko wybrane przykłady, które można mnożyć. Najistotniejsze wydają mi nic trzy aspekty zarządzania ryzykami klimatycznymi: 
AWARNESS (Świadomość),
PREPAREDNESS (przygotowanie) i RES1LIENCE (odporność). 
Po pierwsze, budowanie świadomości ryzyk klimatycznych i pogodowych. Po drugie, gotowość na skutki zmaterializowania tych ryzyk. Po trzecie będące rezultatem, dwóch pierwszych,
docelowa odporność.
 Ryzyka pogodowe Ryzyka pogodowe

Ryzyka pogodowe

Konferencyjna Mapa Myśli

0
konferencyjna mapa myśli
Konferencyjna mapa myśli.

Niezwłocznie donosimy P.T. Czytelnikom, że już jesteśmy “po” Konferencji Coface Country Risk 2015. Konferencja bardzo ciekawa i doskonale zorganizowana “na oko” kilkuset uczestników. Wzięliśmy udział w panelu dyskusyjnym poświęconemu zarządzaniu ryzykiem, w szczególności choć oczywiście “w ogólności” cała Konferencja była poświęcona ryzyku. Już też ostrzymy pióro, żeby przygotować relację dla naszej ulubionej Gazety Ubezpieczeniowej, która powinna się ukazać za ca. 1,5 tygodnia i zaraz też obiecujemy opublikować tutaj….
…no więc…fajnie było, ale zawsze mamy niedosyt, że jeszcze i to, i to chciałoby się powiedzieć, aby jeszcze jedną więcej zbłąkaną duszyczkę do zarządzania ryzykiem przekonać, ryzkomania….

Ale też dostaliśmy już miłe feedbacki od słuchaczy, dziękujemy bardzo, także pisemne więc coś nam się w tym siłą rzeczy ograniczonym na mówienie czasie udało w “temacie przewodnim” przekazać.

I nawet (ech co tam, pochwalimy się mimo wrodzonej skromności), sam redaktor Robert Stanilewicz z TVN CNBC, który dynamicznie prowadził wydarzenie, pochwalił nasz “Zombiowy” bestseller o zarządzaniu ryzykiem, którego to wątki nawet przytoczył przy moderacji, więc niewątpliwie poczytywał, a nie tylko kokietował Waszego skromnego autora.
Oczywiście staraliśmy się też bardzo, a na dowód, załączamy roboczą Mapę Myśli (nasze ulubione narzędzie dźwigni intelektualnej, jak pamiętają co stalsi Czytelnicy), która pomogła nam przygotować się do wystąpienia…w celu zmniejszenia ryzyka wystąpienia naturalnie!

Konferencyjna mapa myśli…konferencyjna mapa myśli

 Konferencyjna mapa myśli…

 

POLRISK tematycznie ryzykonomicznie

0
POLRISK tematycznie

POLRISK tematycznie ryzykonomicznie no bo jakże inaczej!
To mała zajawka i przypomnienie o aktywności jedynego i najważniejszego w Polsce stowarzyszenia zrzeszającego menadżerów ryzyka. POLRISK działa już ponad 10 lat i jest napędzany wiarą, energią i pracą społeczną grupy osób, które uważają, że bez zarządzania ryzykiem nie ma nowoczesnego biznesu i nie tylko. No, może tak przypuszczam, że uważają, bo skromnie niżej podpisany zaliczający się do grupy tych niestrudzonych zapalenców (pozwólcie na taki autokomplement) tak mniej więcej uważa. A są tacy co nazywają Waszą Redakcję pesymistyczną, róbmy swoje, róbmy swoje, czyny nie słowa…

Strona POLRISKU… wiecie oczywiście jako zapaleni ryzykonomiści gdzie jest…

www.polrisk.pl

A wydarzenie, o którym mowa już 10 stycznia w Warszawie o godzinie 16 30 ma na celu rozkręcenie cyklu spotkań polskich menadżerów ryzyka i nie tylko na różne, oczywiście ryzykowne tematy.

Temat spotkania:

”Jak wykazać mierzalne wartości płynące z wprowadzenia ERM i zatrudnienia risk managera w organizacji”

Oczywiście będzie i relacja potem. Czekajcie i czytajcie!!!!

Post scriptum

Mam przy tym taką refleksję jako chorobliwy działacz społeczny, członek różnych stowarzyszeń i związków od czasów studenckich. A od ładnych paru lat przecież Vice Prezes i Członek Zarządu stowarzyszenia.
Że niestety z tą aktywnością, kapitałem społecznym naszego społeczeństwa jest od lat słabiutko. A aktywność społeczeństwa obywatelskiego, to przecież w istocie też sposób na radzenie sobie z różnymi ryzykami, wszyscy to na świecie wiedzą dosonae i od bardzo dawna najwyraźniej, przynajmniej na wschód od Odry…
Bez społeczeństwa obywatelskiego nie ma również kapitału społecznego. A bez niego i kapitału zwykłego i już jesteśmy w domu finansowo i bilansowo.
I, jeżeli mielibyśmy dać jakąś diagnozę to problem tkwi, jak zawsze w edukacji. I to tej najbardzieej podstawowej, już od zarania. Bo potem jest już za-orane.
Nie chodzi o to czy uczymy się w systemie 5-1-15 czy 88-122- 345 i jedna trzecia, ale chodzi o jakość edukacji, jej otwartość na świat i innowacyjność. Ja wiem, że najważniejszy jest Janko Muzykant i Zajazd na Litwie oraz wkuwanie na pamięć wzorków i przytakiwanie nauczycielom. Ale w ten sposób, na Swaroga i Odyna nie wychowa się nowoczesnego i otwartego na Nowe Ryzyka społeczeństwa.
Więc skoro o edukacji mowa, jeżeli zapytacie jakie widzę prognozy szans i zagrożeń na 2017 rok, przynajmniej tej rodzimej, to oczywiście nie zdziwicie się, kiedy odpowiem, że….

POLRISK tematycznie

Rada Nadzorcza a ryzyko

0
Rada Nadzorcza

Co by nie mówić o wdrażaniu zarządzania ryzykiem w spółkach dużych i małych, to bez wątpienia kluczowym i „najwyższym” użytkownikiem informacji o ryzyku biznesowym pozostaje rada nadzorcza. A przynajmniej tak powinno być, więc … Pozostaje tylko pytanie: czy rady polskich spółek o tym wiedzą?

I bez wątpienia, to konieczność nieustannego oświecania polskich rad w tematyce ładu korporacyjnego przyświeca Ministerstwu Skarbu Państwa w patronowaniu i wsparciu cyklowi prelekcji organizowanych przez Polski Instytut Dyrektorów dla członków rad nadzorczych SSP, pod jakże ambitnym tytułem „Profesjonalna Rada Nadzorcza” odbywanych na gościnnym parkiecie i przy aktywnym wsparciu warszawskiej GPW.

Rady nadzorcze SSP powinny być profesjonalne oczywiście. Szczególnie, że to często największe polskie spółki. Jak z tym profesjonalizmem rad jest każdy można sam ocenić, ale na pewno na szlifowanie wiedzy przez pilnych ich członków czasu nigdy za mało. A, że jak ktoś ładnie to ujął ład korporacyjny to klej, który scala organizację, a zarządzanie ryzykiem nadaje tej organizacji odporności, to każda rada nadzorcza z przyczyn nie tylko „profesjonalnych”, ale i czysto zgodnościowo-regulacyjnych w zarządzaniu ryzykiem musi po prostu uczestniczyć. Już nikt nie może też zlekceważyć faktu, że i w naszych, rozproszonych i wciąż dość niespójnych regulacjach dotyczących spółek kapitałowych i  podmiotów regulowanych (w tym ubezpieczeniowych) można bardzo wyraźnie dostrzec imperatyw zarządzania ryzykiem.

Z punktu widzenia rad nadzorczych za kamyk milowy w obszarze ryzykonomii można uważać wprowadzenie obowiązku powoływania komitetów audytu, których jednym z głównych zadań ma być, jak mówi Ustawa, „monitorowanie skuteczności systemów kontroli wewnętrznej, audytu wewnętrznego oraz zarządzania ryzykiem”. Jak wiadomo skądinąd spółki ochoczo korzystają z ustawowych „furtek” i komitetów nie powołują. A że i sam przepis wprost o „monitorowaniu” więcej nie mówi, spółki zarządzają ryzykiem jak mogą, chcą i można odnieść wrażenie, po prostu potrafią.
Drugim, oprócz ustawowego, ale co najmniej równie ważnym obszarem „odgórnego wymuszania” zarządzania ryzykiem korporacyjnym są rekomendacje Komisji Nadzoru Finansowego, w tym komentowana szeroko na łamach GU rekomendacja dotycząca ładu korporacyjnego. Nie wspominamy tu już całego dorobku Solvency i Bazylei, przecież fundamentalnie nakierowanego na zarządzanie ryzykiem, bo dotyczy on sektora finansowego, a nie spółek „w ogóle”, także przeróżnych „branżowo” SSP.

Rada Nadzorcza to klucz do zarzadzania. Dziś chyba można więc zaryzykować twierdzenie, że chęć do zarządzania ryzykiem i u naszych regulatorów i zarządzających i nadzorujących podmioty generalnie jest, ale jak to zwykle bywa „im dalej w las, tym więcej drzew”. Mamy zadekretowaną obecność zarządzania ryzykiem i w ustawach i w rekomendacjach regulatora, i w praktykach (dobrych) giełdowych. Ale, wciąż mogą się pytać członkowie rad nadzorczych zachęceni do wspomnianego „monitorowania” zarządzania ryzkiem: co właściwie i jak mają monitorować i co właściwie owo monitorowanie znaczy?
Pytanie jest na rzeczy, bo choćby wspomniane Dobre Praktyki GPW mówią o konieczności dorocznego, przedstawiania walnym zgromadzeniom spółek opinii rady o funkcjonowaniu systemu zarządzania ryzykiem. To już jest bardzo konkretne wyzwanie dla nadzorujących którzy, tu trzeba sobie jasno powiedzieć, w samym zarządzaniu ryzykiem nie uczestniczą, bo przecież wszelkie zarządzanie rolą  zarządów jest. A jak zarządy ryzykiem nie zarządzają, albo zarządzają niesystematycznie, to i opinie nadzorujących mogą być mało wartościowe, dotyczy to zresztą nie tylko zarządzania ryzykiem.

W sumie, jak to często u nas bywa, zadania rad w zakresie zarządzania ryzykiem nie powinny być aż tak wielkim wyzwaniem, bo przecież nie brak na świecie wzorców do kopiowania, wykorzystania i doskonalenia. Wystarczy wymienić tu dorobek rozwiniętych gospodarek, choćby regulacje brytyjskiej Financial Reporting Council sprawiają wrażenie przemyślanych i po prostu zrozumiale napisanych. Dlatego dobre praktyki, także nasze, choć raczej wciąż zagraniczne, to wartościowy punkt odniesienia, żeby pokazać zarządzającym i nadzorującym rodzime spółki, dokąd rozwój całego ładu korporacyjnego, w tym zarządzania ryzykiem podąża i jakie rozwiązania już pukają do naszych drzwi.

Oczywiście ryzykonomicznych tematów, które polskie rady nadzorcze, nie tylko SSP muszą w obszarze zarządzania ryzykiem zgłębić jest bez liku, a w ramach wspomnianego cyklu MSP znalazł się moduł pod tytułem „Rada nadzorcza w procesie zarządzania ryzykiem istotnym dla spółki”.
A o zarządzaniu ryzykiem, dla uzupełnienia dodamy, mówił tam do wszystkich zainteresowanych zarządzaniem ryzykiem, skromnie niżej podpisany.

Dyskutujemy o zarządzaniu ryzykiem w Polskim Instytucie Dyrektorów (01.09 Warszawa)

0
o zarządzaniu ryzykiem

Już 1 września Wasz Redaktor Naczelny będzie dyskutował na forum szacownego i renomowanego Polskiego Instytutu Dyrektorów o niedawno opublikowanych przez Komisję Nadzoru Finansowego i już gorąco dyskutowanych “Zasadach Ładu Korporacyjnego dla Instytucji Nadzorowanych”.
Więcej informacji o tym niezwykle interesująco zapowiadającym się evencie znajdziecie na stronie PID (link). 
W “Zasadach” znalazło się to-i-owo o zarządzaniu ryzykiem (całe szczęście, bo wiadomo, że to fundament Corporate Governance) i w szczególności (ale nie tylko) będziemy chcieli swoje zdanie w temacie wypowiedzieć.
Dodamy przy okazji up-dajtując, że w Polskim Instytucie Dyrektorów nastąpiła niedawno zmiana prezydencji; ustąpił Pan Prezes Nartowski, człowiek legenda i znakomity mówca (którego na pewno usłyszymy jeszcze nieraz) a…. zawsze możecie poczytać na www.andrzejnartowski.pl
Nowym Prezesem PID-u z ładunkiem nowych pomysłów zajęła dysponująca bardzo szerokim doświadczeniem biznesowym prawnik, Pani Beata Binek.

W imieniu całej Redakcji Ryzykonomii nowy Zarząd PID-a i całą załogę Instytutu pozdrawiamy i życzymy “Naj” w szerzeniu idei wciąż u nas przecież niedostatecznie docenianego Korpo Ładu i zarządzania ryzykiem przy okazji też !!!

ps.
Już w kolejnym numerze Gazety Ubezpieczeniowej nasz artykuł na temat zarządzania ryzykiem w “Zasadach” KNF …czytajcie !

o zarządzaniu ryzykiem

o zarządzaniu ryzykiem, o zarządzaniu ryzykiem, o zarządzaniu ryzykiem