Konferencje

Home Konferencje

Pomiar uniwersalny Douglasa W. Hubbarda 25 czerwca w Warszawie

1
pomiar uniwersalny
Pomiar uniwersalny Hubbarda.

Mierzyć, czy nie mierzyć ryzyko oto jest pytanie stawiane przed zarządzającymi ryzykiem, stawiane jakże często i zupełnie nadaremnie. Oczywiście, że mierzyć, kiedy tylko można ! Ale…kiedy właściwie można?
Douglas W. Hubbard, którego będziecie mieli okazję spotkać 25 czerwca w Warszawie na seminarium pt. “Pomiar uniwersalny” uważa zdaje się, że mierzyć można wszystko, bo inaczej słabe to zarządzanie ryzykiem, niemierzalne.

Rzadko nam się zdarza na Ryzykonomii taka wprost reklama, ale uważamy, że temat jest arcyciekawy i sam prelegent, skądinąd znany na świecie i warty wysłuchania. Szczerze mówiąc jego książek jeszcze nie przeczytaliśmy, choć mamy już jedną “na tapecie” i z tego co widzimy Hubbard wypunktowywowuje słabe strony dzisiejszego zarządzania ryzykiem, w tym powszechną (i tu zgadzamy się 10/10) wywołaną dziwną niechęcią i chyba też lenistwem intelektualnym niewiarę w
możliwość kwantyfikacji głównego bohatera. I ja skromnie nawołuję swoich słuchaczy, studentów i klientów: “jeżeli tylko macie Dane, a jakże często macie,  używajcie ich, mierzcie co tylko jest do zmierzenia” Niestety, z tego co doświadczam organizacje często bezwiednie rezygnują z mierzenia, bo to skądinąd wymaga sił i środków i wiedzy, a my byśmy chcieli rach-ciach, skrobnąć tanio kolorową mapkę i załatwione…

Hubbard stawia między innymi pytanie, bardzo dobre naszym zdaniem: “Skąd wiecie, że wasza metoda oceny ryzyka działa?”. Skąd wiecie, że wasze zarządzanie ryzykiem działa? Jak to oceniacie?”  I zdaje bardzo sensownie, bo bez empirycznej analizy trafności naszych założeń wyniki będą zupełnie bezwartościowe.
Pomiar uniwersalny…Failure of risk manadżment… Jak temu zapobiec mierząc niemierzalne? Posłuchajmy Hubbarda !
http://www.pomiaruniwersalny.pl/

Ryzyka pogodowe i katastroficzne – fotodebata

0
Ryzyka pogodowe
Czas tak szybko leci, że nie zdążyliśmy jeszcze zdać relacji Spragnionym Wiedzy P.T. Czytelnikom Bloga z arcyciekawego panelu dyskusyjnego zorganizowanego przez naszą ulubioną Gazetę Ubezpieczeniową nt. ryzyk klimatycznych w Warszawskim Sky Clubie. A jest o czym debatować, bo szacuje się, że w naszym wysoko z-technicyzowanym i zdawałoby się doskonale zadaszonym od wszelkiej (nie)pogody świecie ca. 30% PKB zależy od pogody !  A w Bangladeszu, czy na naszych tradycyjnych terenach zalewowych(gdzie nawet, jak donoszą media zdesperowani przedsiębiorcy na własny koszt wybudowali gdzieś kawałek walu p-powódź dla ochrony swoich zalewanych biznesów – nawet więcej.

Ryzykonomia w debacie klima-ryzyk aktywnie uczestniczy, co przyświadcza załączona fotorelacja


GU. Tamże Naczelny Bloga (patrz wyżej) dał głęboko przemyślany i niezwykle celny głos wyrażający istotę podejścia Waszej Redakcji do tego niezwykle ważnego tematu.
Naczelnemu gratulujemy (tak trzymaj Mądra Głowo!), a podsumowany (w znacznym skrócie) jego  głos za spotkania w GU ku uciesze Czytelników poniżej przytaczamy:

Niezwykle ważną sprawą wydaje mi się uświadomienie
środowisku biznesowemu, że zmiany klimatyczne mają odczuwalne skutki ekonomiczne.
Można dyskutować, czy istnieje coś takiego jak efekt cieplarniany i czy
działalność człowieka ma wpływ na zmiany  klimatu, jednak niezależnie od tego, jak na te
pytania odpowiemy, to faktem jest. że pogoda ma wpływ na działalność biznesową.
W Stanach Zjednoczonych szacuje się. że 30% PKB jest uzależnione od klimatu.
Wpływ jest wieloraki. Nie chodzi tylko o szkody, na których koncentrują się
Ryzyka pogodoweubezpieczeniowcy. Potrzebne jest holistyczne spojrzenie
na ryzyka klimatyczne. Często nic zdajemy sobie sprawy  z tych pogodowo-biznesowych powiązań. Dam
przykład. Nawałnica śnieżna może nie tylko wywoływać szkody, ale mieć pozytywny
wpływ na gospodarkę. Rośnie sprzedaż ciepłych ubrań, walonek, paliw. Osłabia
się jednak siła nabywcza ludności, która zrezygnuje z pewnych towarów i usług.
Inny przykład to powódź, która może zniszczyć most. Z tego powodu pracownicy nie dojadą do fabryki, znajdującej się w tym regionie, co z kolei zahamuje produkcję i może doprowadzić nawet do bankructwa. Pracownicy stracą pracę. Niektóre obszary
spustoszone przez huragan Catrina opustoszały gospodarczo. To tylko wybrane przykłady, które można mnożyć. Najistotniejsze wydają mi nic trzy aspekty zarządzania ryzykami klimatycznymi: 
AWARNESS (Świadomość),
PREPAREDNESS (przygotowanie) i RES1LIENCE (odporność). 
Po pierwsze, budowanie świadomości ryzyk klimatycznych i pogodowych. Po drugie, gotowość na skutki zmaterializowania tych ryzyk. Po trzecie będące rezultatem, dwóch pierwszych,
docelowa odporność.
 Ryzyka pogodowe Ryzyka pogodowe

Ryzyka pogodowe

Dzieje się! Ryzykonomia !

0

Dzieje się ostatnio wiele w Ryzykonomii, aż nie nadążamy z wpisami na portalu, a wiem że Naród czeka z utęsknieniem co tam w ryzyku piszczy.

Więc już choćby Ryzykonomii “strzeliła” kolejna rocznia, wróciliśmy z X Jubileuszowej Konferencji POLRISK, o czym relacje za chwilę. Potem zaraz o ryzykach politycznych w Polskim Instytucie Credit Management, a zaraz szykuje się konferencja w Pulsie Biznesu…

Będą relacje, wygrzebujemy się, ryzyko nie śpi i my razem z nim…

Pomorski Klaster Rzeczny – relacja smartfonowa

0
Pomorski Klaster Rzeczny

Wiosna w pełni, śnieg i mróz walą z nieba, więc rozkręca się sezon konferencyjno-inicjatywny. Z zaproszenia naszego nieocenionego kolegi bloggera, naukowca, biznesmena i działacza wielu inicjatyw kol. Piotra Dwojackiego (www.dwojacki.pl) mieliśmy parę dni temu zaszczyt i przyjemność. Wziąć udział w spotkaniu inicjatywnym Klastra Rzecznego. Zanim o żegludze śródlądowej, tym egzotycznym pomyśle bogatych, nadmienimy, że wspomniany kolega nasz (pozdrawiamy!) stoi na czele inicjatywy www.kwiatkowski.edu.pl, która stawia sobie za cel popularyzację osoby, działań i osiągnięć. wzorca polskiego Modernizatora, Patrioty, Menadżera i Wizjonera, budowniczego Gdyni, Centralnego Okręgu Przemysłowego, Stalowej Woli, słowem wielu znanych dziś w Polsce oddziałów firm zagranicznych (Gdyni – na razie – nie dotyczy).

Krótko powiemy Kwiatkowskiego Giganta Myśli i Działania jeszcze bardziej gigantycznego w zestawieniu z dzisiejszymi niegigantami.
Tenże Kwiatkowski był wielkim orędownikiem gospodarki opartej na morzu. Na której najbogatsi, co łatwe do udowodnienia budują bogactwo i która dzisiaj jest sprowadzana do nieledwie do poziomu, wakacji, baloniku na druciku i kajtsefingu na Helu.
Do Kwiatkowskiego jeszcze na pewno powrócimy. Bo to i wzór PM-a i Risk Manager pełną gębą (oj, były ryzyka!) a poniżej zamieszczamy telegraficzny, notowany na smartfonie zapis spotkania Pomorskiego Klastra Rzecznego, do którego skromnie przystąpiliśmy  jako, że Ryzykonomia popiera wszystkie modernizacyjne inicjatywy :

Nie ma klimatu
Do 2020 roku można by 20 mln ton rzekamiDroga wodną E70 ! Polski nie stać na 100  mld realizacji ale UE gotowa pomoc jak będzie. Program Rejs Elbląg – Kłajpeda lipiec 2012Rosjanie testują mały ruch graniczny w obwodzie kaliningradzkimZalew Wiślany – zalew wielkich możliwości, zalew niewykorzystanych możliwości1200-km promień żwglugo śródlądowej, Hamburg Rotterdam obsługują w Europie 100  portów gdybyśmy mieli choć 600 km…

Ekoterroryzm budowa Kanału Elbląskiego, przekopani Mierzei Wiślanej spowoduje kompleks wyspiarskości w Krynicy MorskiejKontra – mieszkańcy wysp są najbardziej
szczęśliwi np. Bornholm,  Irlandia etc. Faktycznie nastąpi skrócenie toru wodnego na zalewie wiślanym  z 90 km do 9 km – ekologia

Szlak wodny im Króla Stefana Batorego Odprawienie przez rok 1 barki z Gdańska do Wwy  dziennie to równowartość dróg zniszczonych przez 6 mln samochodów rocznieBarkaa w porcie Żerań w Wwie ma być zatopiona na siedlisko ptaków – koniec żeglugi ! Pętla żuławskahttp://petla-zulawska.pl/W marcu już rezerwacja 80 procent miejsc na sezon  50
mld  EU instrument  finansowania TENT –  nie ma tam żadnej polskiej drogi wodnej !!!

Mamy mnóstwo strategii….   W polskich koncepcjach gospodarowania wodnego nie ma wogóle tematu żeglugi inaczej niż w UE Jaka praca dziś taka Polska jutro Każdy użytkownik drogi wodnej jest klientemStatek Johannes Brahms musi czekać na śluzowego. Stopnie wodne to także rozwiązywanie problemu braku wody, powodzi,  energią odnawialna. Zwrot z inwestycji z stopnia wodnego po 7 latach !!!!!!!!! żegluga śródlądowa jest jednym z elementówZe strony rządowej jest oczekiwanie nacisku ??  Duch Eugeniusza Kwiatkowskiego Kapitan Żeglugi śródląd (pesymizm):  niektóre nowo budowane mosty wręcz przeszkadzają żegludze  – zaniżania się parametry wysokości mostów degradacja dróg wodnych na całe lata. Nieprzemyślane inwestycje
zamykają rozwój na całe latamelioracja z lat 70 tych zniszczyła retencję woda ucieka do morza, deficyt wielki Rosną porty problem z wywozem kontenerów z Gdanska, Gdyni. W Świnoujściu wielkie zainteresowanie armatorów niemieckich Kaskada dolnej Wisły tyle energii co jeden blok atomówki Marzy się ministerstwo morza i rzek …. Pomorski Klaster Rzeczny Pomorski Klaster Rzeczny Pomorski Klaster Rzeczny

Pomorski Klaster Rzeczny

 

“Zarządzanie ryzykiem – polskie studium przypadku” VIII Konferencja POLRISK

0
studium przypadku

Gazeta Ubezpieczeniowa nr 49(817) z dnia 08.12.14

Trudno o bardziej na czasie tytuł dla konferencji polskich menadżerów ryzyka niż powyższy, bo przecież istotą ich pracy jest zarządzanie naszymi, rodzimymi ryzykami. A tych, jak wiadomo dzisiaj nie brakuje i dobrze to, czy niedobrze o rodzime studium przypadku jest coraz łatwiej. Stowarzyszenie POLRISK jest organizacją polskich menadżerów ryzyka non-profit, powstałą w 2006 roku i już ugruntowaną w polskim biznesie. Popularyzuje wiedzę o Enterprise Risk Management (ERM) całościowym, zintegrowanym zarządzaniu ryzykiem. Oczywiście, nie ma zarządzania ryzykiem bez ubezpieczeń, więc wśród członków wspierających Stowarzyszenie nie brakuje czołowych graczy sektora ubezpieczeń: towarzystw, brokerów, likwidatorów i innych organizacji z otoczenia biznesu „insurance”. POLRISK jest również, wśród 22 innych narodowych stowarzyszeń risk menadżerów członkiem FERMA, europejskiej platformy spotkań szeroko rozumianej branży ryzyka.

Ponieważ podstawowym narzędziem pracy każdego profesjonalisty związanego z zarządzaniem ryzykiem są oczywiście ubezpieczenia, więc nic dziwnego, że sponsorami konferencji byli AIG oraz Marsh. I to właśnie AIG zaprosił z Londynu Pana Georga R. Stratts, Prezydenta Global Property, który wygłosił zajmująca prezentację, przedstawiając krajobraz współczesnych ryzyk biznesowych. Jak mówił, nie jest dzisiaj trudno przekonywać o wadze zarządzania ryzykiem, prezentując wyjętą z kieszeni „jeżyną”, jeszcze niedawno symbole prestiżu i sukcesu branży komórkowej, dzisiaj jeden z
najjaskrawszych przykładów, gdzie wiedzie brak analizy ryzyk strategicznych. Pan Stratts podkreślał konieczność systematycznego podejścia do zarządzania ryzykiem biznesowym, gdzie ochrona ubezpieczeniowa ma kluczowe znaczenie, przy czym dzisiaj ubezpieczyciel współpracuje z klientem na wszystkich etapach budowania odporności, w tym zabezpieczania business continuity biznesu. Pomocna jest tu koncepcja COPE (Construction – właściwe projektowanie i budowanie, Occupancy – identyfikacja ryzyk inherentnych dla prowadzonej działalności, Protection – odpowiednie anty-ryzykowne przygotowanie i wyposażenie, Exposure – odpowiednie zabezpieczenie ekspozycji na ryzyko).

Kolejnym mówcą był Rafał Firląg z Marsh Property Risk Consulting, którego pojawienie się w roboczej kamizelce odblaskowej wywołało szmer zrozumienia wśród słuchaczy: „wszak to konferencja dla praktyków”, wszyscy się domyśleli. Bo rzeczywiście, jak pokazywał mówca obecnie ubezpieczyciel to partner na wszystkich etapach utrzymania i rozwoju biznesu, bez tego nie da się wytworzyć wartości dodanej z zarządzania ryzykiem. Dla niedowiarków w ryzyko (choć akurat na tej sali ich nie było) Pan Firląg przytoczył prostą statystykę pożarów. W Polsce w 2013 roku wydarzyło się ich ponad 126 tysięcy, z tego 2068, czyli 5,5 dziennie w obiektach produkcyjnych. Zatrważające są dane z biznesów atakowanych przez ogień: w 42 % niesprawna była stała instalacja gaśnicza, a w 46 % po prostu hydranty. Wnioski stąd płynące są proste i dramatyczne, choć oczywiście nowoczesne doradztwo ubezpieczeniowe, to często bardzo złożone wyzwania i jak podkreślał mówca, branża ubezpieczeniowa na nie śmiało odpowiada.

W kolejnych sesjach pałeczkę przejęli menadżerowie ryzyka opisujący tytułowe dla Konferencji polskie studia przypadku, począwszy od autora tej relacji, który przedstawił uwarunkowania i trendy w rozwoju zarządzania ryzykiem w Polsce. Następnie głos zabrał Pani Irena Pstrągowska która relacjonując swój udział w brukselskiej prezentacji wyników świeżego badania branży ryzyka „FERMA Risk and Insurance Report 2014” wdała się ze słuchaczami w ciekawą dyskusję na temat znaczenia równości płci w zawodzie menadżera ryzyka. Jest to temat ważny dzisiaj nie tylko dla tego środowiska, choć jak skonstatowano, w Polsce z udziałem kobiet w zarządzaniu ryzykiem jest znacznie lepiej niż w Europie.

Następnie Aleksander Rzepa, menadżer ryzyka z grupy Energa poruszył niezwykle ważny temat udziału specjalistów „od ryzyka” w tworzeniu strategii przedsiębiorstwa. Jest to nie tyle słaba strona samej koncepcji ERM, zarządzania ryzkiem, ile niedostrzeganie często przez zarządy, że nowoczesne spojrzenie na ryzyko podejmuje nie tylko jego negatywną (zagrożenie), ale i pozytywną stronę (szansa). W efekcie w zarządzaniu ryzykiem mamy często do czynienia z syndromem usilnej „obrony” wcześniej ustalonych celów przed zidentyfikowany ryzykami, zamiast wspólnego wyznaczania celów wraz (!) z analizą ryzyka już na etapie budowania strategii. To zasadnicza różnica, argumentował celnie mówca.

Po tym strategicznym spojrzeniu na ryzyko Łukasz Góralczyk z SIG Polska, używając wcale niewielu slajdów (jest życie bez power pointa !) opisał, jak budowana była dojrzałość systemu zarządzania ryzykiem w jego organizacji, między innymi z wykorzystaniem wypracowanej wewnętrznie formuły samooceny (control self-assessement). Po tym wystąpieniu kolejnego praktyka, przyszedł czas na praktyczne (znowu!) spojrzenie na rolę regulacji w obszarze relacji zarządzanie ryzkiem – kontrola wewnętrzna. To niezwykle ważne, a mało u nas dostrzegane zagadnienie przedstawił Pan Łukasz Cichy z Komisji Nadzoru Finansowego. Relacja zarządzania ryzkiem z innymi systemami zarządzania, a kontrolą wewnętrzną (internal control) w szczególności jest bowiem fundamentalnym elementem takich mega-regulacji „bezpiecznościowych” jak Solvency i Bazylea. Stąd bez zrozumienia wszystkich uwarunkowań, począwszy od standardów COSO, można nie tylko zbudować niedostatecznie efektywny system zarządzania ryzykiem ale nawet, jak to z ryzykiem bywa, narazić się na kolejne ryzyko, niezgodnościowe.
A ponieważ kontrola wewnętrzna i zarządzanie ryzkiem to temat nie tylko dla podmiotów przez KNF regulowanych, uczestnicy i organizatorzy Konferencji umówili się na kolejne dyskusje z udziałem przedstawicieli Komisji.

Wiedza o zarządzaniu ryzkiem płynęła szerokim strumieniem pełne studium przypadku, ale nawet nieco już wygłodniali przed zamykającym lunchem uczestnicy bez zmrużenia oka wysłuchali dynamicznej prezentacji Pani Aliny Wieloch na co dzień pracującej w grupie ING, która pokazała, że rozwiązania z dużych finansowych regulacji w zakresie zarządzania ryzykiem, to nie tylko zajęcie dla działów compliance, ale również doskonałe źródło wiedzy i benchmark jak można organizować zarządzanie ryzykiem, także w sektorze niefinansowym. Wreszcie, na podsumowanie konferencji, żeby podtrzymać napięcie, Pan Marcin Marczewski z Resilia pokazał uczestnikom relacje pomiędzy zarządzaniem ryzykiem, a zarządzaniem kryzysowym, kolejne studium przypadku, o którym choć bardzo dużo się mówi, to jest najwyraźniej wciąż nie najlepiej, kolejne pole do „uprawiania” przez polskich menadżerów ryzyka.

Konferencja trwała i szybko przeszła, a uczestnicy w kuluarach podkreślali, że dzisiaj kluczem do uczenia się i doskonalenia zarządzania ryzykiem jest nieustająca wymiana praktycznych doświadczeń i spotkania wszystkich zainteresowanych budowaniem odporności biznesu na ryzyko. Nic więc dziwnego, potwierdzam Twoje przypuszczenia Czytelniku, że patronat medialny nad Konferencją POLRISK, nie po raz pierwszy zresztą, sprawowała Gazeta Ubezpieczeniowa.

studium przypadku, studium przypadku

EFC Sopot 23-25 maj

0
EFC Sopot

EFC Sopot

Maj miesiącem konferencji jest….A w ubiegłym tygodniu dzięki uprzejmości zaprzyjaźnionego Polskiego Instytutu Dyrektorów PID (link)  przez 3 dni gościliśmy na European Financial Congress-e w Sopockim Sheratonie, gdzie oprócz nas gościli luminarze polskiego i europejskiego biznesu, politycy polscy i unijni, Jan Vincent, komisarz Lewandowski i wielu innych. Radzono nad wieloma strategicznymi zagadnieniami, a tematykę można zresztą podejrzeć tutaj. 

Nie będziemy szczegółowo relacjonować poszcególnych zagadnień, bo tematów było, jak wspomnieliśmy mnóstwo, poniżej zamieszczamy “dla posmakowania” nasze podręczne notatki poczynione na smrtfonie,  na kilku pierwszych panelach w celu ich przekazania P.T. Wiernym i Nowym Czytelnikom Bloga zanim nas nie zaczął boleć palec od naciskania klawiszy.
Przy okazji tylko zauważamy, że choć kongresów jest ostatnio sporo żaden nie może się równać z sopocką lokalizacją. Nie musimy chyba dowodzić dlaczego….

ps. Notatki są częściowo angielskie bo tak przebiegała akurat część obnotowanych paneli i sesji. Purystów językowych upraszamy bo klawisze w smartfonie malutkie są , relacja jest “raw” ale jak myślimy dlatego dynamicznie prawdziwa.

We are in the era of regulation
Allow banks to bankrupt
Regulate behaviour (???)
820 stron Dodd  frank plus 10 000 przepisy
Steal Glass 1934   –  34 strony
Dexia jest 1,5 większą niż lehman
Bank crisis leads sovereign crisis and vice versa
Dużo musztardy po obiedzie plus obietnica odbudowania confidence i otwarcia na konkurencję
Gazy łupkowe
Panel
57 procent aktywów banków podmioty zależne krajów europejskich Efekt zarażenia z grupy na sub bank
Deprecjacja zaufania Racjonalizacja zaufania
Trust co innego znaczy dla różnych narodów Powrót do wspólnego znaczenia słowa zaufanie Gazy lupkowe x 1000000
Europą całkowicie uzależniona od dostaw surowców
USA  spadek ceny gazu z 450 do 70 za 1000 m3 Dzięki łupkom 600tys nowych miejsc pracy
Polska rosji płaci 500
Sektor bankowy pakuje 120 miliardów złotych w nbp ca. drugie tyle w papierach wartościowych
Gazy łupkowe
Bank less supervision
UE more supwrvision
Financial intitutions business model before crisis were completeely wrong
Risk UE union, banking union, fiscal union
Ojkonomos  grecki Dom plus  reguła
ekonomią i finanse sa środkiem a nie celem
Preempting the Future to buy the Presence
Expcessive laverage for past growth
Young generation
How to restructure debt ?  Growth oriented toward young co to do cholery znaczy
its difficult to restore private investors confidence its easer to fix FI
Stop talking aby Europę start acting Europe głos z usa
W europie sektor finanowy 2.5 razy większy od GDP w USA 1:1
Too big to fall
To big to save

RYZYKO INWESTYCJI BUDOWLANYCH 2017

0
ryzyko inwestycji

Ryzyko inwestycji budowalnych >>>

Branża budowlana, firmy budowlane, projekty budowlane…trudno wyobrazić sobie obszary bardziej narażone na różnego rodzaju ryzyka, chyba wszystkie możliwe ryzyka. Finansowe, wykonania, katastroficzne, regulacyjne, reputacyjne, lista jest baaardzo bardzo długa.

Nasza budowlanka i jej szeroko rozumiane otoczenie, łańcuchy dostaw w przyśpieszonym tempie uczy się, że „coś” z tymi ryzykami trzeba robić. Jest to, jak sądzimy w znacznej mierze efekt bolesnych doświadczeń ostatnich lat. Do Zarządów dociera wiadomość, że bez systematycznego, procesowego zarządzania dalej się „nie da”.

A jak się „da” zarządzać ryzykiem w budowlance i co robić Redakcja Ryzykonomia będzie mówiła już zaraz, na Warsztatach organizowanych w dniach 4 i 5 kwietnia w Warszawie przez Rzeczpospolita Konferencje pod tytułem:

“Kluczowe czynniki realizacji projektów budowlanych w świetle najnowszych regulacji”

Tytuł naszego wystąpienia to “Zarządzanie ryzykiem w kluczowych obszarach inwestycji”

Link do programu całego wydarzenia, pełnego niezwykle ciekawej merytoryki i praktyki poniżej: 

https://konferencje.rp.pl/wydarzenia/4/727-inwestycje-budowlane-2017/program

Mamy jeszcze kolejną, bardzo dobrą wiadomość!!!

Dla Czytelników Naszego Newslettera specjalna cena PLN 1250 netto !
Cena regularna PLN 2250. Oszczędzacie Państwo PLN 1000 !!!

Należy podać hasło: “Czytelnik Newslettera RYZYKONOMII”
Email:  tomasz.jakubiak@rzeczpospolita.pl
Tomasz Jakubiak
Dział konferencji i szkoleń Dziennika RZECZPOSPOLITA
T: (22) 46 30 126
M: 697 123 706

Wciąż się można dopisać do listy subskrypcyjnej Newslettera na naszym portalu. Do zobaczenia !

Dołącz do 629 profesjonalistów.
Zamów cykliczny bezpłatny Newsletter.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zawartych w formularzu subskrybcji dla potrzeb wysyłki Newslettera (zgodnie z Ust. z dn. 29.08.97 r. o Ochronie Danych Osobowych (Dz. U. z 2002r. Nr 101, poz. 926 ze zm.).

ryzyko inwestycji

Konferencja POLRISK IX-ta

0
konferencja

Wczoraj 08 grudnia w części konferencyjnej warszawskiego klubu Blue Cactus odbyła się kolejna IX Konferencja Stowarzyszenie POLRISK. I ja tam byłem, bo jak zapewne Czytelnik pamięta od kilku lat pełnię funkcję Wiceprezesa tej renomowanej, branżowej organizacji non-profit.

Konferencja składała się z części oficjalnej i świątecznego dinneru.Cześć oficjalna miała charakter roboczej dyskusji, wymiany poglądów pomiędzy menadżerami ryzyka, praktykami. A jej początkiem było szereg stanowisk dotyczących zarzadzania ryzykiem, które wkrótce sukcesywnie będzie prezentowało opinii publicznej stowarzyszenie polskich menadżerów ryzyka.
Stanowiska dotyczyć będą miedzy innymi roli i znaczenia zarzadzania ryzykiem we współczesnej a przede wszystkim polskiej organizacji, relacji do innych ważnych funkcji zarządczych w organizacji, ubezpieczeń, regulacji i nie tylko.

Konferencja POLRISK powtórzyła z sukcesem już raz przećwiczoną na spotkaniach stowarzyszenia formułę praktycznego round table praktyków. Round table czyli wymiana poglądów i doświadczeń przy okrągłym stole, często gorąca ale zawsze rzeczowa wymiana poglądów profesjonalistów. Jest to skądinąd, jak czytamy w zagranicznej prasie branżowej, popularna i efewktywna metoda wymiany poglądów w biznesie (i nie tylko), w ten sposób dowiecie się „jak jest” a nie jak według podręczników „powinno czy “mogłoby być”.

Dołącz do 629 profesjonalistów.
Zamów cykliczny bezpłatny Newsletter.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zawartych w formularzu subskrybcji dla potrzeb wysyłki Newslettera (zgodnie z Ust. z dn. 29.08.97 r. o Ochronie Danych Osobowych (Dz. U. z 2002r. Nr 101, poz. 926 ze zm.).

Przyznam z satysfakcja, że jestem bardzo zbudowany jakością i profesjonalizmem dyskusji, która odbyła się na IX Konferencji i innej nie można było się zresztą spodziewać po członkach menadżerach Zrzeszonych w POLRISK, którzy uczestniczyli w konferencji.

Można się było dowiedzieć bardzo dużo o różnych aspektach zarzadzania ryzkiem, o których nie wyczytacie w podręcznikach ani nie zobaczycie na, z natury rzeczy mających charakter monologu konferencyjnych prezentacjach.

Wieczorem po części roboczej i krótkiej przerwie spotkaliśmy się na dorocznym dinnerze w warszawskim, ale tez meksykańskim Blue Cactusie. A jakże, była cześć oficjalna z wręczaniem certyfikatów, dyplomów i wyróżnień oraz…. dalszy ciąg dyskusji oficjalnych, nieoficjalnych, po prostu koleżeńskich o tym, co w ryzykownym biznesie piszczy, jaki był odchodzący rok i co nas czeka w kolejnym 2016.

Bardzo miły, przeciągający się do późnych godzin wieczornych networking zakończył to niezwykle udane wydarzenie.

Na zdęciu tytułowym Autor skromnie zafrasowany wielowątkowością poruszanych zagadnień. 

 

Uczelnia Idea fantastyczna

0
Uczelnia Idea

Uczelnia Idea>>>
Redakcja Portalu Ryzykonomia gościła wczoraj na intrygującym – w tytule – evencie “Uczelnia Idea”. Evencie poświęconym jakości i przyszłości szkolnictwa wyższego w Polsce.
Ktoś może się zapytać co ma kształcenie do ryzykonomii na co natychmiast odpowiadamy z uprzejmym uśmiechem…

Oczywiście edukacja ma bezpośredni związek z Wszystkim, a już na pewno z zarządzaniem ryzykiem. Choćby fakt bardzo słabego poruszania tematu ryzyka, zarządzania kryzysowego już na najniższych poziomach rodzimej edukacji ma bezpośredni wpływ na dramatycznie niską kulturę zarządzania ryzykiem naszego społeczeństwa. I oczywiście biznesu też.
Na ryzykonomii przelaliśmy już w tym temacie całe morze atramentu, co ma edukacja ryzykonomiczna, a właściwie jej brak do ryzyka .

Tematy edukacji interesują Waszą Redakcję również w szerszym kontekście. Bo: takie będą Rzeczpospolite jak naszej młodzieży chowanie, więc….

Od razu wyjaśniamy ze nasz edukacja… jaki koń jest każdy widzi. SYSTEM kształci co najgorsze oportunistów i konformistów. Przypomnijmy sobie ten wykres zamieszczony na Ryzykonomii jakiś czas temu…

edukacyjna klęska
Szkoła, cały SYSTEM nie uczy współdziałania, współpracy i w ogóle zaufania. I wybaczcie mi także, jako doświadczony rodzic, dosyć mam już słuchania bajeczek jak mądry jest Mój Józio i Moja Klaudynka bo ma średnią 6,0 . I w szkole nauczył/a się perfekt języka. Ha, ha, HA. Top dlaczego na korepetycjach roi się od dzieci z “elitarnych” prywatnych szkół. Oczywiście, oczywiście Wasze dzieci są wyjątkiem. Jasne.

Powiem tylko tyle: ani Steve, ani Elon ani Albert nie mieli 6,0. Wręcz przeciwnie, i to tylko potwierdza, że systemy nastawiony na wyprawki i ocenki i choć oczywiście wielu się w nim znajdzie, to najgorzej ze nie widzimy tych których ten system zaorze. I pózniej nie mamy Elon’ów, Steve’ów, Albertów….

Ale, wracając do rzeczonego eventu jego program możecie podejrzeć poniżej
http://fwd.edu.pl/konkurencyjnaedukacja/
i choćby profesor Hausner mówił sensownie że polska uczelnia to teraz po prostu wydawalnia dyplomow i….
…na pytanie zadanie uczestnikom podczas tzw. Debaty Oksfordzkiej prawie 80% (!!!!) uczestników odpowiedziało anonimowo, że polskie uczelnie kształcą studentów do świata, który NIE istnieje.
I przecież widzą to i pracodawcy, i studenci. I na pewno same uczelnie bo w końcu mądrzy, a nie głupi ludzie tam siedzą. Chyba…

Niestety nie ma strategicznego pomysł, ani chęci ani woli politycznej (tak, bo tu przecież nabiera kształtu zmiana, modernizacja). Żeby zmienić ten straszny SYSTEM niby coś się robi , jakieś PSEUDOreformki. A potem słyszymy, że doktor zarobi na uczelni juz niedługo prawie tyle co przysłowiowy kasjer, z całym szacunkiem, z Lidla. Kasa, misiu, kasa…

W końcu trzeba też powiedzieć, ze wszystko zaczyna się na edukacji podstawowej. Tu jest naszym zdaniem koń pogrzebany, albo i cały słoń. I co ? I nic ? Kolejna PSEUDOreforma.

Nie ma pomysłu, nie ma planu, nie ma Wizji. Uczelnia Idea…Quo vadis Academia, Quo vadis Reczpospolita :(((

Uczelnia Idea

Przeprośmy się na Kongresie

0
kongres ryzyko
Tak sobie ostatnio żartowaliśmy z pewnym Znajomym, że w wakacje zarządzanie ryzykiem i pewnie samo ryzyko nad Wisłą przymiera i ponownie się obudzi po sezonie urlopowym….
….ale zawsze przecież możemy w międzyczasie sięgnąć wzrokiem na poza – wakacyjne horyzonty i “za” i “przed” – czyli powspominać. No więc powspominamy dzisiaj krótko z dziennikarskiego obowiązku naszą obecność zupełnie niedawno na Europejskim Kongresie Finansowym w Sopocie, i my tam byliśmy i lunche jedliśmy, networking robiliśmy i generalnie ocieraliśmy się o wielkich tego świata, w odpowiedniej proporcji tego słowa, naturalnie.
Sam Kongres Europejski, na który zawitaliśmy dzięki naszym przyjaciołom z Polskiego Instytutu Dyrektorów (pozdrawiamy :-), tu pozwolimy sobie na małą plotkarską dygresją, zaczął się po stosowanych przemowach, od elektryzujących kuluoarowo rozszeptaną publiczność przeprosin wygłoszonych ze skruchą przez ex-Ministra Rostkowskiego w kierunku ex-Komisarz Hubner.

W ogóle, to dużo było na Kongresie komentarzy o bieżących ryzykach, które się w takiej obfitości w tych dniach się wylały, a co stanowi żywy dowód na to, że obiadki z piklowanymi rzodkiewkami mogą być w świecie finansów równie wielkim źródłem ryzyka jak, dajmy na to, nietrafnie oszacowana wielkość rezerw na przeterminowane kredyty piątej (i pół) grupy.
Zawsze zresztą Wam powtarzam, że ryzyko jest i krąży w eterze i nawet jak na przykład takim Kongresie sensu stricto się o nim za dużo (niestety!) nie mówi, to ryzyko i tak jest, i co najwyżej w drodze nieświadomej retencji nim zarządzamy. Nieświadomej oczywiście do czasu, aż nam ktoś, choćby zawistny kelner takiej nieświadomości  ryzyka nie uświadomi.

No może niezupełnie o ryzyku i zarządzaniu ryzykiem nic na Kongresie nie było, bo choćby na panelu poświęconym Corporate Governance, gdzie mówiono o nowych pomysłach na regulację Ładu Korporacyjnego Wasz Naczelny Ryzykonomii, po raz kolejny wyraził do mikrofonu pogląd, że dość słabo w spółkach giełdowych z ERM-em idzie, co skądinąc uzyskało pełne zrozumienie niektórych uczestników panelu, zorientowanych, co w ramach (dobrych) praktyk rodzime spółki giełdowe tu wyczyniają.  Jak zauważono, i nie dotyczy to tylko zarządzania ryzykiem, ale nawet bardziej wielu innych pożądanych elementów CorpGov zasada “complain or explain” nie oznacza, jak to uważają często rodzime zarządy: “nie – bo nie”.
No i -szczerze mówiąc – tu skończyły się na Kongresie nawiązania do zarządzania ryzykiem explicite, co z lekka grozą zauważamy, ale jak chcecie możecie sami sobie sprawdzić w stosownym programie Wydarzenia. 

Zdjęcie jednego z paneli (poza salą plenarną)

Także przeprosin (póki co) więcej żadnych już na Kongresie nie było, było za to sporo cennego networkingu, mieniania sie wizytówkami a więc i kolejne kontakty na LinkedIn-na, bo tam nas zawsze też możecie znaleźć i połaczyć się i profesjonalnie i koleżeńsko.

https://www.linkedin.com/in/jpodlewski 

 

kongres ryzyko, kongres ryzyko, kongres ryzyko