Konferencje

Strona główna Konferencje

Rada Nadzorcza a ryzyko

0
Rada Nadzorcza

Co by nie mówić o wdrażaniu zarządzania ryzykiem w spółkach dużych i małych, to bez wątpienia kluczowym i „najwyższym” użytkownikiem informacji o ryzyku biznesowym pozostaje rada nadzorcza. A przynajmniej tak powinno być, więc … Pozostaje tylko pytanie: czy rady polskich spółek o tym wiedzą?

I bez wątpienia, to konieczność nieustannego oświecania polskich rad w tematyce ładu korporacyjnego przyświeca Ministerstwu Skarbu Państwa w patronowaniu i wsparciu cyklowi prelekcji organizowanych przez Polski Instytut Dyrektorów dla członków rad nadzorczych SSP, pod jakże ambitnym tytułem „Profesjonalna Rada Nadzorcza” odbywanych na gościnnym parkiecie i przy aktywnym wsparciu warszawskiej GPW.

Rady nadzorcze SSP powinny być profesjonalne oczywiście. Szczególnie, że to często największe polskie spółki. Jak z tym profesjonalizmem rad jest każdy można sam ocenić, ale na pewno na szlifowanie wiedzy przez pilnych ich członków czasu nigdy za mało. A, że jak ktoś ładnie to ujął ład korporacyjny to klej, który scala organizację, a zarządzanie ryzykiem nadaje tej organizacji odporności, to każda rada nadzorcza z przyczyn nie tylko „profesjonalnych”, ale i czysto zgodnościowo-regulacyjnych w zarządzaniu ryzykiem musi po prostu uczestniczyć. Już nikt nie może też zlekceważyć faktu, że i w naszych, rozproszonych i wciąż dość niespójnych regulacjach dotyczących spółek kapitałowych i  podmiotów regulowanych (w tym ubezpieczeniowych) można bardzo wyraźnie dostrzec imperatyw zarządzania ryzykiem.

Z punktu widzenia rad nadzorczych za kamyk milowy w obszarze ryzykonomii można uważać wprowadzenie obowiązku powoływania komitetów audytu, których jednym z głównych zadań ma być, jak mówi Ustawa, „monitorowanie skuteczności systemów kontroli wewnętrznej, audytu wewnętrznego oraz zarządzania ryzykiem”. Jak wiadomo skądinąd spółki ochoczo korzystają z ustawowych „furtek” i komitetów nie powołują. A że i sam przepis wprost o „monitorowaniu” więcej nie mówi, spółki zarządzają ryzykiem jak mogą, chcą i można odnieść wrażenie, po prostu potrafią.
Drugim, oprócz ustawowego, ale co najmniej równie ważnym obszarem „odgórnego wymuszania” zarządzania ryzykiem korporacyjnym są rekomendacje Komisji Nadzoru Finansowego, w tym komentowana szeroko na łamach GU rekomendacja dotycząca ładu korporacyjnego. Nie wspominamy tu już całego dorobku Solvency i Bazylei, przecież fundamentalnie nakierowanego na zarządzanie ryzykiem, bo dotyczy on sektora finansowego, a nie spółek „w ogóle”, także przeróżnych „branżowo” SSP.

Rada Nadzorcza to klucz do zarzadzania. Dziś chyba można więc zaryzykować twierdzenie, że chęć do zarządzania ryzykiem i u naszych regulatorów i zarządzających i nadzorujących podmioty generalnie jest, ale jak to zwykle bywa „im dalej w las, tym więcej drzew”. Mamy zadekretowaną obecność zarządzania ryzykiem i w ustawach i w rekomendacjach regulatora, i w praktykach (dobrych) giełdowych. Ale, wciąż mogą się pytać członkowie rad nadzorczych zachęceni do wspomnianego „monitorowania” zarządzania ryzkiem: co właściwie i jak mają monitorować i co właściwie owo monitorowanie znaczy?
Pytanie jest na rzeczy, bo choćby wspomniane Dobre Praktyki GPW mówią o konieczności dorocznego, przedstawiania walnym zgromadzeniom spółek opinii rady o funkcjonowaniu systemu zarządzania ryzykiem. To już jest bardzo konkretne wyzwanie dla nadzorujących którzy, tu trzeba sobie jasno powiedzieć, w samym zarządzaniu ryzykiem nie uczestniczą, bo przecież wszelkie zarządzanie rolą  zarządów jest. A jak zarządy ryzykiem nie zarządzają, albo zarządzają niesystematycznie, to i opinie nadzorujących mogą być mało wartościowe, dotyczy to zresztą nie tylko zarządzania ryzykiem.

W sumie, jak to często u nas bywa, zadania rad w zakresie zarządzania ryzykiem nie powinny być aż tak wielkim wyzwaniem, bo przecież nie brak na świecie wzorców do kopiowania, wykorzystania i doskonalenia. Wystarczy wymienić tu dorobek rozwiniętych gospodarek, choćby regulacje brytyjskiej Financial Reporting Council sprawiają wrażenie przemyślanych i po prostu zrozumiale napisanych. Dlatego dobre praktyki, także nasze, choć raczej wciąż zagraniczne, to wartościowy punkt odniesienia, żeby pokazać zarządzającym i nadzorującym rodzime spółki, dokąd rozwój całego ładu korporacyjnego, w tym zarządzania ryzykiem podąża i jakie rozwiązania już pukają do naszych drzwi.

Oczywiście ryzykonomicznych tematów, które polskie rady nadzorcze, nie tylko SSP muszą w obszarze zarządzania ryzykiem zgłębić jest bez liku, a w ramach wspomnianego cyklu MSP znalazł się moduł pod tytułem „Rada nadzorcza w procesie zarządzania ryzykiem istotnym dla spółki”.
A o zarządzaniu ryzykiem, dla uzupełnienia dodamy, mówił tam do wszystkich zainteresowanych zarządzaniem ryzykiem, skromnie niżej podpisany.

Ryzyka pogodowe i katastroficzne – fotodebata

0
Ryzyka pogodowe
Czas tak szybko leci, że nie zdążyliśmy jeszcze zdać relacji Spragnionym Wiedzy P.T. Czytelnikom Bloga z arcyciekawego panelu dyskusyjnego zorganizowanego przez naszą ulubioną Gazetę Ubezpieczeniową nt. ryzyk klimatycznych w Warszawskim Sky Clubie. A jest o czym debatować, bo szacuje się, że w naszym wysoko z-technicyzowanym i zdawałoby się doskonale zadaszonym od wszelkiej (nie)pogody świecie ca. 30% PKB zależy od pogody !  A w Bangladeszu, czy na naszych tradycyjnych terenach zalewowych(gdzie nawet, jak donoszą media zdesperowani przedsiębiorcy na własny koszt wybudowali gdzieś kawałek walu p-powódź dla ochrony swoich zalewanych biznesów – nawet więcej.

Ryzykonomia w debacie klima-ryzyk aktywnie uczestniczy, co przyświadcza załączona fotorelacja


GU. Tamże Naczelny Bloga (patrz wyżej) dał głęboko przemyślany i niezwykle celny głos wyrażający istotę podejścia Waszej Redakcji do tego niezwykle ważnego tematu.
Naczelnemu gratulujemy (tak trzymaj Mądra Głowo!), a podsumowany (w znacznym skrócie) jego  głos za spotkania w GU ku uciesze Czytelników poniżej przytaczamy:

Niezwykle ważną sprawą wydaje mi się uświadomienie
środowisku biznesowemu, że zmiany klimatyczne mają odczuwalne skutki ekonomiczne.
Można dyskutować, czy istnieje coś takiego jak efekt cieplarniany i czy
działalność człowieka ma wpływ na zmiany  klimatu, jednak niezależnie od tego, jak na te
pytania odpowiemy, to faktem jest. że pogoda ma wpływ na działalność biznesową.
W Stanach Zjednoczonych szacuje się. że 30% PKB jest uzależnione od klimatu.
Wpływ jest wieloraki. Nie chodzi tylko o szkody, na których koncentrują się
Ryzyka pogodoweubezpieczeniowcy. Potrzebne jest holistyczne spojrzenie
na ryzyka klimatyczne. Często nic zdajemy sobie sprawy  z tych pogodowo-biznesowych powiązań. Dam
przykład. Nawałnica śnieżna może nie tylko wywoływać szkody, ale mieć pozytywny
wpływ na gospodarkę. Rośnie sprzedaż ciepłych ubrań, walonek, paliw. Osłabia
się jednak siła nabywcza ludności, która zrezygnuje z pewnych towarów i usług.
Inny przykład to powódź, która może zniszczyć most. Z tego powodu pracownicy nie dojadą do fabryki, znajdującej się w tym regionie, co z kolei zahamuje produkcję i może doprowadzić nawet do bankructwa. Pracownicy stracą pracę. Niektóre obszary
spustoszone przez huragan Catrina opustoszały gospodarczo. To tylko wybrane przykłady, które można mnożyć. Najistotniejsze wydają mi nic trzy aspekty zarządzania ryzykami klimatycznymi: 
AWARNESS (Świadomość),
PREPAREDNESS (przygotowanie) i RES1LIENCE (odporność). 
Po pierwsze, budowanie świadomości ryzyk klimatycznych i pogodowych. Po drugie, gotowość na skutki zmaterializowania tych ryzyk. Po trzecie będące rezultatem, dwóch pierwszych,
docelowa odporność.
 Ryzyka pogodowe Ryzyka pogodowe

Ryzyka pogodowe

Zarządzanie ryzykiem biznesowym. Moda?

0
zarządzanie ryzykiem biznesowym

Redaktor Naczelny Bloga Ryzykonomia stoi zdecydowanie na stanowisku, że zarządzanie ryzykiem to równo modna konieczność i konieczna moda, czemu starał się dać wyraz (z znacznym sukcesem jak potwierdzali słuchacze) w swoim wystąpieniu, na świetnym evencie zorganizowanym przez naszych znajomych i partnerów biznesowych, najwyższej klasy profesjonalistów-finansistów z firm ESO Audit oraz HK Finance (pozdrawiamy i polecamy !!!)

Zarządzanie ryzykiem biznesowym

 

I Forum Strategicznego Wywiadu

1
forum strategicznego wywiadu

Forum Wywiadu Biznesowego wkrótce.

Tylko parę dni minęło od naszego udziału w Targach World Food Warsaw 2015, gdzie jako jeden z panelistów mówiliśmy o… zarządzaniu ryzykiem! No więc relację z eventu obiecujemy Czytelnikom za chwilę, ale póki co śpieszymy donieść, że już 17 września 2015 na renomowanym Koźminskim, na arcyciekawie zapowiadającym się Forum Strategicznego Wywiadu Biznesowego będziemy mówili o… zarządzaniu ryzykiem. No więc pełna Ryzyko – Mania, jak przekręcają niektórzy, ale bardzo dobrze, bo to kolejna okazja na spojrzenie na risk menadżment z zupełnie nowej strony.

Strategiczny Wywiad Biznesowy (SWB), po angielsku Strategic and Competitive Business Intelligence (SCBI), to stosunkowo nowe (u nas, bo gdzie indziej wcale nie tak nowe), ale niezwykle interesujące, także z punktu widzenia zarządzania ryzykiem zagadnienie.

SWB odkryłem, przyznaję z pewnym wstydem stosunkowo niedawno, a to za sprawą polskiego
SCIP (link) , rodzimego czapteru  globalnej organizacji „intelligentnych” (tak pamiętam funkcję „intelligence” spolszczali onegdaj polscy piloci broniący Wielkiej Brytanii, to nie moja licentia poetica), których zrzesza już tysiące na całym świecie.

SWB to etyczne (to ważne) i legalne zbieranie, przetwarzanie i analizowanie informacji biznesowych o rynku, partnerach biznesowych i konkurencji, których celem jest osiąganie celów biznesowych, i mam nadzieję eksperci w temacie, nie obruszą się na taką definicję.
„Ludzie od SWB” to jak rozumiem „biznesowi detektywi”, którzy z rozproszonych, często fragmentarycznych kawałków informacji próbują budować prognozy używane przy podejmowaniu taktycznych, ale przede wszystkim strategicznych decyzji organizacji.

No więc sprawa bardzo ważna, szczególnie duże organizacje, korporacje duże w temacie robią, powołują nawet dedykowane komórki SWB, nas oczywiście interesują związki SWB z zarządzaniem ryzykiem, dla którego oczywiście informacja jest kluczem, a szczególnie informacja o przyszłości.

Tak też zaplanowaliśmy temat naszego wystąpienia „Zarządzanie ryzykiem korporcyjnym a SWB. Synergie i ryzyka dla zarządzających”.

Forum Strategicznego Wywiadu, link do programu i całego Wydarzenia znajdzie Czytelnik tutaj, bądźcie bo warto !

http://www.kozminski.edu.pl/pl/konferencje/forum-strategicznego-wywiadu-biznesowego-swb/swb/program/

Kongres morski czyli Ryzykonomia off-shore

0
Kongres Morski czyli Ryzykonomia

Występujemy na kolejnych konferencjach, przemawiamy i panelujemy…. Maj i czerwiec to już tradycyjnie miesiące pełne różnego rodzaju wydarzeń. Tym razem już 8 czerwca będziemy uczestnikami i panelistami Kongresu Morskiego w Szczecinie. Bardzo duże wydarzenie gospodarki morskiej, bite kilka dni… Tu można sobie obejrzeć program i listę panelistów, i Ryzykonomię tam znaleźć też…

http://kongres-morski.pl/category/prelegenci/

No, więc na Kongresie mamy wziąć udział w panelu dotyczącym przyszłości stoczni i biznesu off-shore, a więc tego kierunku, w którym nasz przemysł stoczniowy czasami bardzo dobrze, czasami lepiej lub gorzej stara się podążać.

Branża off-shore to różnego rodzaju konstrukcje morskie, wiatraki, platformy wiertnicze, statki obsługujące. Jest bardzo przyszłościowa, ale też bardzo konkurencyjna i to globalnie. Nie jest więc tak, że wszystkie ścieżki są dobre i skazane jedynie na sukces, wystarczy pomyśleć co się dzieje z branżą paliwową, która w olbrzymiej części jest właśnie off-shore. Nie jest lekko…

Od zawsze zresztą (również z nadmorskiego pochodzenie, różnych niewłaściwych książek z dzieciństwa o twardej pracy ludzi morza, ich honorze, prawości, otwarciu na świat) mieliśmy wielką estymą do tematyki morskiej, o której jak nam się wydaje, także profesjonalnie to i owo wiemy.

W naszej przed-kosnultingowej i finansowej przeszłości zaangażowaliśmy byli w różne pro-morskie naprawdę duże projekty, potem zresztą też i w tematyce zarządzania ryzkiem oczywiście.
Oczywiście ryzyko morskie jest i pozytywne i negatywne i deklaracje oficjalne zapewne nie wystarczą, profesjonalne zarządzanie ryzykiem musi być i tu widzimy swoją ryzykonomiczna rolę żeby na przykład na takim forum o tym mówić.

A porpos morza, to zawsze sobie myślimy jak to w międzywojniu zbudowano i COP i Port Gdynia. Kto dzisiaj miałby takie śmiałe marzenia, dalekosiężne wizje… I co najważniejsze, bo wizje może każdy mieć wystarczy się napalić czegoś albo przegrzać na słońcu, potrafiłby z sukcesem tak wielkie projekty, MEGA projekty przeprowadzić. To byli project managerowie, managerowie ryzyka, wow….

Oczywiście po wydarzeniu będzie stosowna relacja, w której podzielimy się z P.T. Czytelnikami bloga naszymi spostrzeżeniami, wnioskami i ocenami ryzyk. Może nasze może będziem….

Kongres morski czyli Ryzykonomia off-shore

Przeprośmy się na Kongresie

0
kongres ryzyko
Tak sobie ostatnio żartowaliśmy z pewnym Znajomym, że w wakacje zarządzanie ryzykiem i pewnie samo ryzyko nad Wisłą przymiera i ponownie się obudzi po sezonie urlopowym….
….ale zawsze przecież możemy w międzyczasie sięgnąć wzrokiem na poza – wakacyjne horyzonty i „za” i „przed” – czyli powspominać. No więc powspominamy dzisiaj krótko z dziennikarskiego obowiązku naszą obecność zupełnie niedawno na Europejskim Kongresie Finansowym w Sopocie, i my tam byliśmy i lunche jedliśmy, networking robiliśmy i generalnie ocieraliśmy się o wielkich tego świata, w odpowiedniej proporcji tego słowa, naturalnie.
Sam Kongres Europejski, na który zawitaliśmy dzięki naszym przyjaciołom z Polskiego Instytutu Dyrektorów (pozdrawiamy :-), tu pozwolimy sobie na małą plotkarską dygresją, zaczął się po stosowanych przemowach, od elektryzujących kuluoarowo rozszeptaną publiczność przeprosin wygłoszonych ze skruchą przez ex-Ministra Rostkowskiego w kierunku ex-Komisarz Hubner.

W ogóle, to dużo było na Kongresie komentarzy o bieżących ryzykach, które się w takiej obfitości w tych dniach się wylały, a co stanowi żywy dowód na to, że obiadki z piklowanymi rzodkiewkami mogą być w świecie finansów równie wielkim źródłem ryzyka jak, dajmy na to, nietrafnie oszacowana wielkość rezerw na przeterminowane kredyty piątej (i pół) grupy.
Zawsze zresztą Wam powtarzam, że ryzyko jest i krąży w eterze i nawet jak na przykład takim Kongresie sensu stricto się o nim za dużo (niestety!) nie mówi, to ryzyko i tak jest, i co najwyżej w drodze nieświadomej retencji nim zarządzamy. Nieświadomej oczywiście do czasu, aż nam ktoś, choćby zawistny kelner takiej nieświadomości  ryzyka nie uświadomi.

No może niezupełnie o ryzyku i zarządzaniu ryzykiem nic na Kongresie nie było, bo choćby na panelu poświęconym Corporate Governance, gdzie mówiono o nowych pomysłach na regulację Ładu Korporacyjnego Wasz Naczelny Ryzykonomii, po raz kolejny wyraził do mikrofonu pogląd, że dość słabo w spółkach giełdowych z ERM-em idzie, co skądinąc uzyskało pełne zrozumienie niektórych uczestników panelu, zorientowanych, co w ramach (dobrych) praktyk rodzime spółki giełdowe tu wyczyniają.  Jak zauważono, i nie dotyczy to tylko zarządzania ryzykiem, ale nawet bardziej wielu innych pożądanych elementów CorpGov zasada „complain or explain” nie oznacza, jak to uważają często rodzime zarządy: „nie – bo nie”.
No i -szczerze mówiąc – tu skończyły się na Kongresie nawiązania do zarządzania ryzykiem explicite, co z lekka grozą zauważamy, ale jak chcecie możecie sami sobie sprawdzić w stosownym programie Wydarzenia. 

Zdjęcie jednego z paneli (poza salą plenarną)

Także przeprosin (póki co) więcej żadnych już na Kongresie nie było, było za to sporo cennego networkingu, mieniania sie wizytówkami a więc i kolejne kontakty na LinkedIn-na, bo tam nas zawsze też możecie znaleźć i połaczyć się i profesjonalnie i koleżeńsko.

https://www.linkedin.com/in/jpodlewski 

 

kongres ryzyko, kongres ryzyko, kongres ryzyko

 

Martwa cisza Hausnera gospodarczo

0
Martwa cisza
Święta, święta, święta i po,  i już mamy początek nowego posta odfajkowany, już też nowa książka Ryzykonomii czeka na rzucenie na rynek wydawniczy, póki zaś co porelacjonujemy.
Parę dni temu mieliśmy okazje przysłuchiwać się przed smacznym biznes śniadaniem  wypowiedziom prof. Hausnera i p. dr Gronickiego, znanych ministrów onegdaj i znane postacie ekonomii polskiej nieustannie. O koncepcjach a raczej spostrzeżeniach  prof. Hausnera już wcześniej pisaliśmy ….

http://www.ryzykonomia.pl/2012/03/w-dryfie-bez-mapy-ryzyka.html
na łamach Ryzykonomii, śniadanie, było w podobnym tonie,  ale co na najbardziej uderzyło, to martwa cisza (dead calm) która zapanowała po wypowiedziach Hausnera wśród zgromadzonych przedsiębiorców i menadżerów po prelekcji.
Mamy takie, i nie tylko my wrażenie , że COŚ naokoło narasta, pytanie tylko kiedy i w jakim kierunku, smętne tu mamy jednak oczekiwania i co do reformatorów i reformatorów reformatorów bo wszyscy jakoś nam się dziwnie wydają znajomi i mam wrażenie, że choćby i po raz siódmy i ósmy próbowali i tak wyjdzie – jak zawsze. Ale może i o to chodzi.
Nie popadajmy jednak w pesymizm, bo ciągle tylko narzekamy, a jest przecież git, no i mieliśmy i wojnę i zabory i grunwald nie do końca był wygrany i popiela myszy gryzły więc nie przesadzajmy z tym przyspieszaniem, ciągle jest jeszcze czas na modernizację, dopiero 23 lata modernizujemy.

Póki co poniżej przytaczamy telegraficzny w właściwie klawiaturko-smartfonowy zapis z wydarzenia.

========================

Bez zmian będziemy pełzać
Kryzys
To nie jest typowy kryzys
okresu powojennego Bedzie trwał znacznie dłużej
Potężna reakcją handlu
światowego indeksy frachtów itp.
Pkb niższy niż przed
kryzysem
Pokrycie aktywów w
postaci instrumentów finansowych nie mających ukrycia w realu
Znaczenie – dla polski
niski popyt zewnętrzny
Wzrost ppolskiej
gospodarki
Co osiągnąć w krotkim,
średnim i długim okresie ?
Martwa cisza

 

STRATEGIA!!!! JAKA?!
Pobudzić
przedsiębiorczość
Przy wysokim wzroście nie
naprawiono gospodarki
W Polsce nie ma
znaczących nierównowagi makro
Największy problem na
rynku pracy, bezrobocie
Impuls monetarną da tylko
krótki impuls
Jakie instrument
szybkiego reagowania
Analizowanie zagrożenia
upadłością firm, są dobre krótkoterminowe analizy
Nikt się tym nie
interesuje…
Średnioterminowe….
Edukacja
Związki zawodowe
Szkolnictwo zawodowe
upadło
Mamy dyplomy nie
umiejętności
Dowcip: „Ja się boję
pójść do lekarza patrząc jakim jestem inżynierem…”
Oczywiste oczywistości
(przyp. Redakcji )
Długi okres:
Do tej pory
konkurencyjność:
– z napływu kapitału
portfelowego – potrzebnego do obsługi długu
– niskiego opłacania
wydajności pracy
– innowacji prostej zakup
maszyn
– duże zasoby pracy o
wysokich kwalifikacjach
Dalszy rozwój w ten
sposób nie jest możliwy
Gdzie dyfuzja kreatywna
(brzmi nieźle, co to – przyp. Red)
Wypłacanie się bazie
wyborczej
Nie da się dalej zadłużać
Ekspansja handlową na
wschód jest konieczną bo w EU nie ma wzrostu
Nie ma w Polsce suwerennej
myśli strategicznej (ani żadnej innej)
Fundusze unijne droga do
epoki gierkowskiej – jak potem utrzymać te inwestycje ?
Udział inwestycji
prywatnych w PKB spada
Jak z przewag względnych
budować bezwzględne
Dziś  podążamy drogą Hiszpanii Portugalii  etc.
Bezsensowne wydawanie
funduszy unijnych np. na mało warte szkolenia
OFE jako motor rozwoju
przez obligacje infrastrukturalne
Nie likwidować
Strategia rozwoju kraju…
etc.
Martwa cisza…. (przy. Red)

VII Kongres Antyfraudowy i nasz Konkurs (już rozstrzygnięty !)

0
VII Kongres Antyfraudowy

VII Kongres Antyfraudowy już 25 października w Warszawie. Konkurs z nagrodą dla Czytelników Ryzykonomii!

KONKURS ROZSTRZYGNIĘTY !

Ryzykonomia, która jest patronem medialnym tego niezwykle ciekawego wydarzenia pierwszemu z naszych Czytelników, który poda pełną nazwę organizatora Kongresu i prześle je do 14.10 a najlepiej jak najszybciej na adres Redakacji Ryzykonomii, to jest j.podlewski@ryzykonomia.pl 
przekaże otrzymany od organizatora bilet wstępu na wydarzenie, dla jednej osoby o wartości PLN 990,-

Wyniki konkursu  ogłosimy na stronie niezwłocznie po otrzymaniu pierwszej poprawnej odpowiedzi. Nie planujemy zamieszczenia na stronie nazwy zwycięzcy, o ile nie zażyczy sobie wyraźnie.
Prosimy natomiast o możliwość realnego zwrotnego e-mailowego lub telefonicznego kontaktu, tak abyśmy mogli uzgodnić z Państwem szczegóły przekazania Nagrody, będzie potrzebne imię i nazwisko do poinformowania organizatora wydarzenia.

Szczególowy program Konresu znajdą P.T. Czytelnicy Ryzykonomii pod linkiem tutaj:

https://kpf.pl/wydarzenia/konferencje/kongres-antyfraudowy/o-kaf/
Gorąco zachęcamy do nadsyłania konkursowych zgłoszeń, a nawet gdyby się nie udało, do „regularnego” wzięcią udzialu w Kongresie. Osobiście uczestniczyliśmy w VI edycji tego wydarzenia w 2015 roku, jako jeden z panelistów, ale także i słuchacz i naszym zdaniem było naprawdę warto poświęcić czas. Pisaliśmy zresztą na ten temat obszernie na tej stronie (link).
Fraudy to temat niezwykle ciekawy i dotyczący dzisiaj wszystkich przedsiębiorstw i niestety każdego z nas, jako menadżera, biznesmena, konsumenta.

W agendzie VII Kongresu znajdziemy takie ciekawe bloki tematyczne jak:

  • Fraud Management a Big Data
  • Cyberbezpieczeństwo
  • Nowe regulacje w walce z nadużyciami
  • Misseling a wyłudzenia

Wśród zaproszonych ekspertów są m.in:

– Wiesław Jasiński, Podsekretarz Stanu, Ministerstwo Finansów
– Dorota Karczewska, Wiceprezes UOKiK
– Tomasz Dyrda, Dyr. w Dziale Zarządzania Ryzykiem Nadużyć EY
– Jacek Wiśniewski, Of Counsel, Squire Patton Boggs
– Marcin Nadolny, Head of Fraud Intelligence, SAS Institute

VII Kongres Antyfraudowy, zapraszamy!

 

Na końcu zostaje ryzyko. Live XVII DKA cd.

0
na końcu

LIVE !!!!
Uff, uff, uff co za ładunek wiedzy, dziś zakończenie XVII Dorocznej Konferencji Krajowej Izby Biegłych Rewidentòw. Wczoraj wieczorem uroczysta kolacja kaczuszka pieczona, deserek, mniam mniam, no trzeba przyznać fajna impreza wręczanie medali etc. oczywiście Redakcja Ryzykonomii tylko gościemnwięc medali nie dostaliśmy, rewidenci roztańczone towarzystwo, nie powiemy Marek Sierocki puszcza Billie Jean etc. to była muza to jest muza no ale dzisiaj konferujemy dalej…
Od rana audytorzy mòwia o enowej Ustawie o biegłych rewidentach, czytajcie bo tam przecież i jednostki zainteresowania publicznego JZP więc choçby cały sektor finansowy plus giełda.
Ciekawe bardzo, że nowa ustaw o biegłych wprowadza nowe obowiazki zaròwno dla audytowanych firm ale indla samych firm audytorskich, ktòre musza rozwijać swoje kompetencje w zakresie takich obszaròw jak internal control czy oczywiście risk manadżment.
Stad mowa o takich koncepcjach jak rejestr zdarzeń, rejestr ryzyk, zarzadzanie kryzysem etc. co nas bardzo cieszy oczywiście.

http://dka.kibr.org.pl/

No więc jeszcze słuchamy, a korystajac z okazji polecamy uwadze P.T. Czytelnikòw Ryzykonomii grupę Zarzadzanie ryzykiem na LinkedIn juz 450 tęgich głòw, podgladamy jednym okiem kotłuje się arcyciekawa dyskusja na temat modelun 3 linii obrony nowy paradygmat, nam się akurat nie za bardzo podoba noale…za chwilę w kolejnej Rekomendacji KNF czyżby ostatniej, jak słychać….

O, jescze cytat na końcu, od jednego z mòwcòw:

„Na końcu zostaje ryzyko….”

Puls Biznesu ryzykonomicznie, Konferencja 20-21.11

0
Puls biznesu ryzykonomicznie

Puls Biznesu ryzykonomicznie, Konferencja 20-21.11>>>

Zbliża się wielkimi krokami sezon konferencyjny i Ryzykonomia, jako mówiąc nieskromnie pewien autorytet w kwestii korporacyjnego i biznesowego zarządzania ryzykiem, jest zapraszana na kolejne wydarzenia, co odnotowujemy z satysfakcją.

Więc już dzisiaj informujemy o Risk Management Excellence organizowanym przez Puls Biznesu, a jakże, w Warszawie w dniach 20 – 21.11.17 . Tam będziemy mówić w gronie utytułowanych ekspertów. Polecamy i zapraszamy. Link

http://konferencje.pb.pl/konferencja/1086,risk-management-excellence-2017