Konferencje

Home Konferencje

Tam, gdzie chodzą do góry nogami

0
tam zarządzanie ryzykiem ryzykonomia
W najnowszej Gazecie Ubezpieczeniowej (polecamy!) polecamy obszerną  relację z VII Konferencji POLRISK.
Zaczyna się od strony tytułowej GU, dalej na dwóch bitych stronach wewnątrz numeru znaleźć można podsumowanie wystąpień głównego gościa i key note speakera
wydarzenia Mr. Granta Purdego z Australii  (w tym jego całodniowego warsztatu),  streszczenia z niezwykle zajmujących paneli dyskusyjnych
Konferencji oraz podsumowania wybranych wystąpień głównych gości. Poniżej zamieszczamy kilka bullet pointów z relacji adresującej wystąpienia Granta o znamiennym tytule “Tam, gdzie chodzą do góry nogami” (autorstwa naszego Naczelnego), nawiązującej do australijskiego pochodzenia głównego prelegenta,
bardzo wysoko ocenionego i merytorycznie i za sposób przekazwywania najświeższej z możliwych wiedzy o tym, co w zarządzaniu ryzykiem na świecie piszczy :
Grant Purdy, jeden z twórców standardów zarządzaniaryzykiem AS/NZS 4360 oraz ISO 31 000. „Biznesowo” menadżer z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem; między innymi  kilkanaście lat
  • zarządzał ryzykiem w  BHP Billiton,  największym na  świecie koncernie wydobywczym, właścicielu ponad 100 kopalni węgla, miedzi, platyny,
    diamentów, złota na wszystkich kontynentach.
  • Zintegrowane zarządzanie ryzykiem to nie oddzielony od „zwykłego” zarządzania biurokratyczny system obfitujący w sążniste polityki i regulaminy składowane w zacisznych gabinetach, ale „narzędzie” w 100 % wykorzystywane w
    podejmowaniu codziennych i strategicznych decyzji biznesowych.Popularne dzisiaj mapowanie ryzyka ma ograniczony sens, bo a dzisiaj, kiedy wyzwania są „na jutro”. Agile znaczy zwinny; idea „zwinnego” zarządzania ryzykiem
    (popularyzowana także w zarządzaniu projektami).
  • Chodzi o prawdziwą integrację zarządzania ryzykiem w proces podejmowania decyzji.
  • Risk management framework (“struktura ramowa”), to
    sposób w jaki zarządzanie ryzykiem „dzieje się” w organizacji, a efektywna komunikacja jest tu kluczem, jak wszędzie.
  •  Ważne jest określenie w jakim kontekście (wewnętrznym
    i zewnętrznym) planujemy wdrażać zarządzanie ryzykiem i jacy będą jego interesariusze, czyli zainteresowani.
  •  Konieczność nieustannego „uczenia” się ryzyka i
    zarządzania ryzykiem przez organizację.
To tylko niektóre z “punktów” Granta szeroko przez
niego rozwiniętych, a sam gość z Australii został niezwykle wysoko oceniony słuchaczy, podobnie zresztą jak cała Konferencja. Powiało nowymi ideami, pomysłami i wyzwaniami.

 tam zarządzanie ryzykiem ryzykonomia  tam zarządzanie ryzykiem ryzykonomia tam zarządzanie ryzykiem ryzykonomia tam zarządzanie ryzykiem ryzykonomia

Współpraca Zarządu i Rady Nadzorczej

1
Współpraca Zarządu i Rady Nadzorczej

Współpraca Zarządu i Rady Nadzorczej to tematyka niezwykle ciekawie zapowiadającego się warsztatu organizowanego przez naszych doskonałych znajomych z Personalities (link) w dniu 6 grudnia 2016 w Warszawie.

Współpraca Zarządu i Rady NadzorczejZawsze podkreślamy, ze Redakcja Ryzykonomii nie spamuje kolejnymi zapowiedziami tysięcy konferencji odbywających się w okołokorporacyjnym świecie, ale tematyka tego warsztatu to przecież nie spam, mielonka, ale niedżwiedzie mięso korporacyjnego zarządzania na samym C-Level. (A propos> kto pamięta, gdzie i kto, w jakiej książce mówił o niedźwiedzim mięsie?…)

No więc tematyka Warsztatu niezwykle ważna, także z punktu widzenia zarządzania ryzykiem, a prowadzący naprawde przedni bo to prof. nadzw. dr hab. Ryszard Czerniawski oraz Andrzej S. Nartowski, znają się doskonale i praktycznie, co tu jeszcze wyjaśniać…

Współpraca Zarządu i Rady Nadzorczej

Fotoblog z GPW, wkrótce Koźmiński

0
fotoblog

fotoblogFotoblog Ryzykonomii.

W poprzednim poście donosiliśmy o naszym lipcowym wystąpieniu na warszawskiej GPW, dziś dla ilustracji kilka roboczych ujęć z wydarzenia wykonanych przez zaprzyjaźnionego obserwatora. Dodam, że zdarzenie było również rejestrowane dla uczestników projektu edukacyjnego realizowanego przez Polski Instytut Dyrektorów pod egidą Ministerstwa Skarbu Państwa

fotoblog

 fotoblogFotoblog dzisiaj…
…a śpieszymy również przypomnieć, że już niedługo bo 17 września będziemy mówić o zarządzaniu ryzykiem w kontekście Strategicznego Wywiadu Biznesowego (Strategic and Competitive Business Intelligence) na najbardziej renomowanej polskiej uczelni biznesowej, Akademii Leona Koźmińskiego podczas I Forum Strategicznego Wywiadu Biznesowego, z którego programem, także aby wziąć udział może się Czytelnik zapoznać pod linkiem tutaj

 

Country Risk 2015

0
country risk

Wielkimi krokami zbliża się pasjonujące wydarzenie, w którym mamy przjemność brać udział jako jeden z panelistów ! Konferencja Coface z międzynarodowego cyklu “Country Risk” tego światowego lidera na rynku ubezpieczeń należności.

Link: http://countryriskconference.pl/

Tematy przewodnie wydarzenia:

Czy eksport ma szanse pomóc polskiej gospodarce?
Zarządzanie ryzykiem w transakcjach handlowych w obliczu zwirowań na rynkach światowych.

Oczywiście, po Konferencji będą relacje i na blogu i w Gazecie Ubezpieczeniowej.
Śledźcie Ryzykonomię, najlepsze źródło wiedzy o zarządzaniu ryzykiem w polskim Internecie ! 

Country Risk 2015.

Rada Nadzorcza a ryzyko

0
Rada Nadzorcza

Co by nie mówić o wdrażaniu zarządzania ryzykiem w spółkach dużych i małych, to bez wątpienia kluczowym i „najwyższym” użytkownikiem informacji o ryzyku biznesowym pozostaje rada nadzorcza. A przynajmniej tak powinno być, więc … Pozostaje tylko pytanie: czy rady polskich spółek o tym wiedzą?

I bez wątpienia, to konieczność nieustannego oświecania polskich rad w tematyce ładu korporacyjnego przyświeca Ministerstwu Skarbu Państwa w patronowaniu i wsparciu cyklowi prelekcji organizowanych przez Polski Instytut Dyrektorów dla członków rad nadzorczych SSP, pod jakże ambitnym tytułem „Profesjonalna Rada Nadzorcza” odbywanych na gościnnym parkiecie i przy aktywnym wsparciu warszawskiej GPW.

Rady nadzorcze SSP powinny być profesjonalne oczywiście. Szczególnie, że to często największe polskie spółki. Jak z tym profesjonalizmem rad jest każdy można sam ocenić, ale na pewno na szlifowanie wiedzy przez pilnych ich członków czasu nigdy za mało. A, że jak ktoś ładnie to ujął ład korporacyjny to klej, który scala organizację, a zarządzanie ryzykiem nadaje tej organizacji odporności, to każda rada nadzorcza z przyczyn nie tylko „profesjonalnych”, ale i czysto zgodnościowo-regulacyjnych w zarządzaniu ryzykiem musi po prostu uczestniczyć. Już nikt nie może też zlekceważyć faktu, że i w naszych, rozproszonych i wciąż dość niespójnych regulacjach dotyczących spółek kapitałowych i  podmiotów regulowanych (w tym ubezpieczeniowych) można bardzo wyraźnie dostrzec imperatyw zarządzania ryzykiem.

Z punktu widzenia rad nadzorczych za kamyk milowy w obszarze ryzykonomii można uważać wprowadzenie obowiązku powoływania komitetów audytu, których jednym z głównych zadań ma być, jak mówi Ustawa, „monitorowanie skuteczności systemów kontroli wewnętrznej, audytu wewnętrznego oraz zarządzania ryzykiem”. Jak wiadomo skądinąd spółki ochoczo korzystają z ustawowych „furtek” i komitetów nie powołują. A że i sam przepis wprost o „monitorowaniu” więcej nie mówi, spółki zarządzają ryzykiem jak mogą, chcą i można odnieść wrażenie, po prostu potrafią.
Drugim, oprócz ustawowego, ale co najmniej równie ważnym obszarem „odgórnego wymuszania” zarządzania ryzykiem korporacyjnym są rekomendacje Komisji Nadzoru Finansowego, w tym komentowana szeroko na łamach GU rekomendacja dotycząca ładu korporacyjnego. Nie wspominamy tu już całego dorobku Solvency i Bazylei, przecież fundamentalnie nakierowanego na zarządzanie ryzykiem, bo dotyczy on sektora finansowego, a nie spółek „w ogóle”, także przeróżnych „branżowo” SSP.

Rada Nadzorcza to klucz do zarzadzania. Dziś chyba można więc zaryzykować twierdzenie, że chęć do zarządzania ryzykiem i u naszych regulatorów i zarządzających i nadzorujących podmioty generalnie jest, ale jak to zwykle bywa „im dalej w las, tym więcej drzew”. Mamy zadekretowaną obecność zarządzania ryzykiem i w ustawach i w rekomendacjach regulatora, i w praktykach (dobrych) giełdowych. Ale, wciąż mogą się pytać członkowie rad nadzorczych zachęceni do wspomnianego „monitorowania” zarządzania ryzkiem: co właściwie i jak mają monitorować i co właściwie owo monitorowanie znaczy?
Pytanie jest na rzeczy, bo choćby wspomniane Dobre Praktyki GPW mówią o konieczności dorocznego, przedstawiania walnym zgromadzeniom spółek opinii rady o funkcjonowaniu systemu zarządzania ryzykiem. To już jest bardzo konkretne wyzwanie dla nadzorujących którzy, tu trzeba sobie jasno powiedzieć, w samym zarządzaniu ryzykiem nie uczestniczą, bo przecież wszelkie zarządzanie rolą  zarządów jest. A jak zarządy ryzykiem nie zarządzają, albo zarządzają niesystematycznie, to i opinie nadzorujących mogą być mało wartościowe, dotyczy to zresztą nie tylko zarządzania ryzykiem.

W sumie, jak to często u nas bywa, zadania rad w zakresie zarządzania ryzykiem nie powinny być aż tak wielkim wyzwaniem, bo przecież nie brak na świecie wzorców do kopiowania, wykorzystania i doskonalenia. Wystarczy wymienić tu dorobek rozwiniętych gospodarek, choćby regulacje brytyjskiej Financial Reporting Council sprawiają wrażenie przemyślanych i po prostu zrozumiale napisanych. Dlatego dobre praktyki, także nasze, choć raczej wciąż zagraniczne, to wartościowy punkt odniesienia, żeby pokazać zarządzającym i nadzorującym rodzime spółki, dokąd rozwój całego ładu korporacyjnego, w tym zarządzania ryzykiem podąża i jakie rozwiązania już pukają do naszych drzwi.

Oczywiście ryzykonomicznych tematów, które polskie rady nadzorcze, nie tylko SSP muszą w obszarze zarządzania ryzykiem zgłębić jest bez liku, a w ramach wspomnianego cyklu MSP znalazł się moduł pod tytułem „Rada nadzorcza w procesie zarządzania ryzykiem istotnym dla spółki”.
A o zarządzaniu ryzykiem, dla uzupełnienia dodamy, mówił tam do wszystkich zainteresowanych zarządzaniem ryzykiem, skromnie niżej podpisany.

Przeprośmy się na Kongresie

0
kongres ryzyko
Tak sobie ostatnio żartowaliśmy z pewnym Znajomym, że w wakacje zarządzanie ryzykiem i pewnie samo ryzyko nad Wisłą przymiera i ponownie się obudzi po sezonie urlopowym….
….ale zawsze przecież możemy w międzyczasie sięgnąć wzrokiem na poza – wakacyjne horyzonty i “za” i “przed” – czyli powspominać. No więc powspominamy dzisiaj krótko z dziennikarskiego obowiązku naszą obecność zupełnie niedawno na Europejskim Kongresie Finansowym w Sopocie, i my tam byliśmy i lunche jedliśmy, networking robiliśmy i generalnie ocieraliśmy się o wielkich tego świata, w odpowiedniej proporcji tego słowa, naturalnie.
Sam Kongres Europejski, na który zawitaliśmy dzięki naszym przyjaciołom z Polskiego Instytutu Dyrektorów (pozdrawiamy :-), tu pozwolimy sobie na małą plotkarską dygresją, zaczął się po stosowanych przemowach, od elektryzujących kuluoarowo rozszeptaną publiczność przeprosin wygłoszonych ze skruchą przez ex-Ministra Rostkowskiego w kierunku ex-Komisarz Hubner.

W ogóle, to dużo było na Kongresie komentarzy o bieżących ryzykach, które się w takiej obfitości w tych dniach się wylały, a co stanowi żywy dowód na to, że obiadki z piklowanymi rzodkiewkami mogą być w świecie finansów równie wielkim źródłem ryzyka jak, dajmy na to, nietrafnie oszacowana wielkość rezerw na przeterminowane kredyty piątej (i pół) grupy.
Zawsze zresztą Wam powtarzam, że ryzyko jest i krąży w eterze i nawet jak na przykład takim Kongresie sensu stricto się o nim za dużo (niestety!) nie mówi, to ryzyko i tak jest, i co najwyżej w drodze nieświadomej retencji nim zarządzamy. Nieświadomej oczywiście do czasu, aż nam ktoś, choćby zawistny kelner takiej nieświadomości  ryzyka nie uświadomi.

No może niezupełnie o ryzyku i zarządzaniu ryzykiem nic na Kongresie nie było, bo choćby na panelu poświęconym Corporate Governance, gdzie mówiono o nowych pomysłach na regulację Ładu Korporacyjnego Wasz Naczelny Ryzykonomii, po raz kolejny wyraził do mikrofonu pogląd, że dość słabo w spółkach giełdowych z ERM-em idzie, co skądinąc uzyskało pełne zrozumienie niektórych uczestników panelu, zorientowanych, co w ramach (dobrych) praktyk rodzime spółki giełdowe tu wyczyniają.  Jak zauważono, i nie dotyczy to tylko zarządzania ryzykiem, ale nawet bardziej wielu innych pożądanych elementów CorpGov zasada “complain or explain” nie oznacza, jak to uważają często rodzime zarządy: “nie – bo nie”.
No i -szczerze mówiąc – tu skończyły się na Kongresie nawiązania do zarządzania ryzykiem explicite, co z lekka grozą zauważamy, ale jak chcecie możecie sami sobie sprawdzić w stosownym programie Wydarzenia. 

Zdjęcie jednego z paneli (poza salą plenarną)

Także przeprosin (póki co) więcej żadnych już na Kongresie nie było, było za to sporo cennego networkingu, mieniania sie wizytówkami a więc i kolejne kontakty na LinkedIn-na, bo tam nas zawsze też możecie znaleźć i połaczyć się i profesjonalnie i koleżeńsko.

https://www.linkedin.com/in/jpodlewski 

 

kongres ryzyko, kongres ryzyko, kongres ryzyko

 

Konferencyjna Mapa Myśli

0
konferencyjna mapa myśli
Konferencyjna mapa myśli.

Niezwłocznie donosimy P.T. Czytelnikom, że już jesteśmy “po” Konferencji Coface Country Risk 2015. Konferencja bardzo ciekawa i doskonale zorganizowana “na oko” kilkuset uczestników. Wzięliśmy udział w panelu dyskusyjnym poświęconemu zarządzaniu ryzykiem, w szczególności choć oczywiście “w ogólności” cała Konferencja była poświęcona ryzyku. Już też ostrzymy pióro, żeby przygotować relację dla naszej ulubionej Gazety Ubezpieczeniowej, która powinna się ukazać za ca. 1,5 tygodnia i zaraz też obiecujemy opublikować tutaj….
…no więc…fajnie było, ale zawsze mamy niedosyt, że jeszcze i to, i to chciałoby się powiedzieć, aby jeszcze jedną więcej zbłąkaną duszyczkę do zarządzania ryzykiem przekonać, ryzkomania….

Ale też dostaliśmy już miłe feedbacki od słuchaczy, dziękujemy bardzo, także pisemne więc coś nam się w tym siłą rzeczy ograniczonym na mówienie czasie udało w “temacie przewodnim” przekazać.

I nawet (ech co tam, pochwalimy się mimo wrodzonej skromności), sam redaktor Robert Stanilewicz z TVN CNBC, który dynamicznie prowadził wydarzenie, pochwalił nasz “Zombiowy” bestseller o zarządzaniu ryzykiem, którego to wątki nawet przytoczył przy moderacji, więc niewątpliwie poczytywał, a nie tylko kokietował Waszego skromnego autora.
Oczywiście staraliśmy się też bardzo, a na dowód, załączamy roboczą Mapę Myśli (nasze ulubione narzędzie dźwigni intelektualnej, jak pamiętają co stalsi Czytelnicy), która pomogła nam przygotować się do wystąpienia…w celu zmniejszenia ryzyka wystąpienia naturalnie!

Konferencyjna mapa myśli…konferencyjna mapa myśli

 Konferencyjna mapa myśli…

 

W samo popołudnie: POLRISK, Warszawa 11.06.15

0

Polrisk konferuje

POLRISK konferuje.

Jak zapewne co najmniej część z części, co najmniej stałych (tak, tak trochę to skomplikowane, prawda, ale dajcie też Autorowi trochę przyjemności z pisania) P.T. Czytelników Ryzykonomii zauważyła, od dłuższego czasu osobiście ulegamy dość niemodnej u nas modzie na tak zwany onegdaj “czyn społeczny” propagując wszem i wobec konieczność Zarządzania Ryzykiem przez duże „ZR”- w korporacji, polskim przedsiębiorstwie, u publicznych i w ogóle gdzie się da.

No więc po tym, przyznajemy dość zawiłym wstępie (któż zrozumie, jakimi drogami potrafi iść licentia poetika w danym dniu, godzinie i powiewie weekendowego wietrzyka) śpieszymy donieść, że w miniony czwartek odbyło się walne zgromadzenie Stowarzyszenia POLRISK, na którym zostaliśmy z dumą wybrani na kolejną kadencję Członka Zarządu tej ważnej i jakże pożytecznej organizacji polskich menadżerów ryzyka.

Nie wchodząc w różne organizacyjno techniczne szczegóły tego wydarzenia (zatwierdzenia, skwitowania, czytania etcetera) i zgrabnie podsumowując głosy z dyskusji przybyłych Działaczy, których nie mylić proszę z “działaczami” znanymi skądinąd, stanowczo zachęcamy i przecież nie po raz pierwszy do udziału w pracach i eventach POLRISKU, bo… jeżeli chcecie poznać najnowsze trendy w zarządzaniu ryzykiem to gdzie?

(Nawiasem mówiąc, to zresztą jest wielki dla mnie i niezgłębiony rodzimy fenomen, o jak wielu
ekspertach od zarządzania ryzykiem (i zresztą od “czegoinnego” też) czytam ciągle i jak niewielu ich spotykam przy okazji różnych eventów, konferencji, dyskusji, które… przecież bardzo często organizuje właśnie POLRISK).

Zawsze uważałem, że żeby zasłużyć na miano eksperta „w czymś” trzeba tym “czymś” się interesować czytać, pisać i przede wszystkim spotykać się z innymi ekspertami od tego “czegoś”, aby dzielić się dobrymi i złymi (też, oczywiście!) praktykami.
No, ale potem przecież w kraju tak wielkich osobliwości potrafi organ kontroli naczelnej napisać czarnonabiałym, że brakuje u nas ekspertów od zarządzania ryzykiem…

POLRISK konferuje…ale, żeby jeszcze POLRISK poreklamować, skoro tego posta Stowarzyszeniu Zarządzania Ryzykiem poświęcam, to zaraz uspokajam, że marne te 250 zetów które zapłacicie na składki, wielokrotnie (sic) zwróci się wam w różnych benefitach: udziałach w darmowych eventach, półdarmowych konferencjach, dostaniach ciekawych materiałów, wymianach poglądów z ludźmi z branży z całego świata, jak choćby ostatnio super prezentacja Julii Graham (prezes FERMA, menadżer ryzyka z DLA Piper) gdzie można było dostać za friko głośne “Roads to Ruins” za ca. 150 funciaków, oraz wielu innych super okazjach spotkania z wartych spotkania ludźmi nie tylko dlatego, że interesuje ich zarządzanie ryzykiem, czy pisanie blogów…

VII Kongres Antyfraudowy i nasz Konkurs (już rozstrzygnięty !)

0
VII Kongres Antyfraudowy

VII Kongres Antyfraudowy już 25 października w Warszawie. Konkurs z nagrodą dla Czytelników Ryzykonomii!

KONKURS ROZSTRZYGNIĘTY !

Ryzykonomia, która jest patronem medialnym tego niezwykle ciekawego wydarzenia pierwszemu z naszych Czytelników, który poda pełną nazwę organizatora Kongresu i prześle je do 14.10 a najlepiej jak najszybciej na adres Redakacji Ryzykonomii, to jest j.podlewski@ryzykonomia.pl 
przekaże otrzymany od organizatora bilet wstępu na wydarzenie, dla jednej osoby o wartości PLN 990,-

Wyniki konkursu  ogłosimy na stronie niezwłocznie po otrzymaniu pierwszej poprawnej odpowiedzi. Nie planujemy zamieszczenia na stronie nazwy zwycięzcy, o ile nie zażyczy sobie wyraźnie.
Prosimy natomiast o możliwość realnego zwrotnego e-mailowego lub telefonicznego kontaktu, tak abyśmy mogli uzgodnić z Państwem szczegóły przekazania Nagrody, będzie potrzebne imię i nazwisko do poinformowania organizatora wydarzenia.

Szczególowy program Konresu znajdą P.T. Czytelnicy Ryzykonomii pod linkiem tutaj:

https://kpf.pl/wydarzenia/konferencje/kongres-antyfraudowy/o-kaf/
Gorąco zachęcamy do nadsyłania konkursowych zgłoszeń, a nawet gdyby się nie udało, do “regularnego” wzięcią udzialu w Kongresie. Osobiście uczestniczyliśmy w VI edycji tego wydarzenia w 2015 roku, jako jeden z panelistów, ale także i słuchacz i naszym zdaniem było naprawdę warto poświęcić czas. Pisaliśmy zresztą na ten temat obszernie na tej stronie (link).
Fraudy to temat niezwykle ciekawy i dotyczący dzisiaj wszystkich przedsiębiorstw i niestety każdego z nas, jako menadżera, biznesmena, konsumenta.

W agendzie VII Kongresu znajdziemy takie ciekawe bloki tematyczne jak:

  • Fraud Management a Big Data
  • Cyberbezpieczeństwo
  • Nowe regulacje w walce z nadużyciami
  • Misseling a wyłudzenia

Wśród zaproszonych ekspertów są m.in:

– Wiesław Jasiński, Podsekretarz Stanu, Ministerstwo Finansów
– Dorota Karczewska, Wiceprezes UOKiK
– Tomasz Dyrda, Dyr. w Dziale Zarządzania Ryzykiem Nadużyć EY
– Jacek Wiśniewski, Of Counsel, Squire Patton Boggs
– Marcin Nadolny, Head of Fraud Intelligence, SAS Institute

VII Kongres Antyfraudowy, zapraszamy!

 

Na żywo w Onet Biznes !

0
na żywo

Do wcześniejszych informacji nt. konferencji Coface Country Risk 2015, gdzie zostaliśmy zaproszeni do dyskusji (o ryzyku naturalnie) w panelu dodamy jeszcze, że Konferencja będzie transmitowana na żywo w Internecie na Onet.biznes.pl i na stronie konferencji crc2015.pl

Na żywo !