Konferencje

Home Konferencje

Kongres morski czyli Ryzykonomia off-shore

0
Kongres Morski czyli Ryzykonomia

Występujemy na kolejnych konferencjach, przemawiamy i panelujemy…. Maj i czerwiec to już tradycyjnie miesiące pełne różnego rodzaju wydarzeń. Tym razem już 8 czerwca będziemy uczestnikami i panelistami Kongresu Morskiego w Szczecinie. Bardzo duże wydarzenie gospodarki morskiej, bite kilka dni… Tu można sobie obejrzeć program i listę panelistów, i Ryzykonomię tam znaleźć też…

http://kongres-morski.pl/category/prelegenci/

No, więc na Kongresie mamy wziąć udział w panelu dotyczącym przyszłości stoczni i biznesu off-shore, a więc tego kierunku, w którym nasz przemysł stoczniowy czasami bardzo dobrze, czasami lepiej lub gorzej stara się podążać.

Branża off-shore to różnego rodzaju konstrukcje morskie, wiatraki, platformy wiertnicze, statki obsługujące. Jest bardzo przyszłościowa, ale też bardzo konkurencyjna i to globalnie. Nie jest więc tak, że wszystkie ścieżki są dobre i skazane jedynie na sukces, wystarczy pomyśleć co się dzieje z branżą paliwową, która w olbrzymiej części jest właśnie off-shore. Nie jest lekko…

Od zawsze zresztą (również z nadmorskiego pochodzenie, różnych niewłaściwych książek z dzieciństwa o twardej pracy ludzi morza, ich honorze, prawości, otwarciu na świat) mieliśmy wielką estymą do tematyki morskiej, o której jak nam się wydaje, także profesjonalnie to i owo wiemy.

W naszej przed-kosnultingowej i finansowej przeszłości zaangażowaliśmy byli w różne pro-morskie naprawdę duże projekty, potem zresztą też i w tematyce zarządzania ryzkiem oczywiście.
Oczywiście ryzyko morskie jest i pozytywne i negatywne i deklaracje oficjalne zapewne nie wystarczą, profesjonalne zarządzanie ryzykiem musi być i tu widzimy swoją ryzykonomiczna rolę żeby na przykład na takim forum o tym mówić.

A porpos morza, to zawsze sobie myślimy jak to w międzywojniu zbudowano i COP i Port Gdynia. Kto dzisiaj miałby takie śmiałe marzenia, dalekosiężne wizje… I co najważniejsze, bo wizje może każdy mieć wystarczy się napalić czegoś albo przegrzać na słońcu, potrafiłby z sukcesem tak wielkie projekty, MEGA projekty przeprowadzić. To byli project managerowie, managerowie ryzyka, wow….

Oczywiście po wydarzeniu będzie stosowna relacja, w której podzielimy się z P.T. Czytelnikami bloga naszymi spostrzeżeniami, wnioskami i ocenami ryzyk. Może nasze może będziem….

Kongres morski czyli Ryzykonomia off-shore

POLRISK tematycznie ryzykonomicznie

0
POLRISK tematycznie

POLRISK tematycznie ryzykonomicznie no bo jakże inaczej!
To mała zajawka i przypomnienie o aktywności jedynego i najważniejszego w Polsce stowarzyszenia zrzeszającego menadżerów ryzyka. POLRISK działa już ponad 10 lat i jest napędzany wiarą, energią i pracą społeczną grupy osób, które uważają, że bez zarządzania ryzykiem nie ma nowoczesnego biznesu i nie tylko. No, może tak przypuszczam, że uważają, bo skromnie niżej podpisany zaliczający się do grupy tych niestrudzonych zapalenców (pozwólcie na taki autokomplement) tak mniej więcej uważa. A są tacy co nazywają Waszą Redakcję pesymistyczną, róbmy swoje, róbmy swoje, czyny nie słowa…

Strona POLRISKU… wiecie oczywiście jako zapaleni ryzykonomiści gdzie jest…

www.polrisk.pl

A wydarzenie, o którym mowa już 10 stycznia w Warszawie o godzinie 16 30 ma na celu rozkręcenie cyklu spotkań polskich menadżerów ryzyka i nie tylko na różne, oczywiście ryzykowne tematy.

Temat spotkania:

”Jak wykazać mierzalne wartości płynące z wprowadzenia ERM i zatrudnienia risk managera w organizacji”

Oczywiście będzie i relacja potem. Czekajcie i czytajcie!!!!

Post scriptum

Mam przy tym taką refleksję jako chorobliwy działacz społeczny, członek różnych stowarzyszeń i związków od czasów studenckich. A od ładnych paru lat przecież Vice Prezes i Członek Zarządu stowarzyszenia.
Że niestety z tą aktywnością, kapitałem społecznym naszego społeczeństwa jest od lat słabiutko. A aktywność społeczeństwa obywatelskiego, to przecież w istocie też sposób na radzenie sobie z różnymi ryzykami, wszyscy to na świecie wiedzą dosonae i od bardzo dawna najwyraźniej, przynajmniej na wschód od Odry…
Bez społeczeństwa obywatelskiego nie ma również kapitału społecznego. A bez niego i kapitału zwykłego i już jesteśmy w domu finansowo i bilansowo.
I, jeżeli mielibyśmy dać jakąś diagnozę to problem tkwi, jak zawsze w edukacji. I to tej najbardzieej podstawowej, już od zarania. Bo potem jest już za-orane.
Nie chodzi o to czy uczymy się w systemie 5-1-15 czy 88-122- 345 i jedna trzecia, ale chodzi o jakość edukacji, jej otwartość na świat i innowacyjność. Ja wiem, że najważniejszy jest Janko Muzykant i Zajazd na Litwie oraz wkuwanie na pamięć wzorków i przytakiwanie nauczycielom. Ale w ten sposób, na Swaroga i Odyna nie wychowa się nowoczesnego i otwartego na Nowe Ryzyka społeczeństwa.
Więc skoro o edukacji mowa, jeżeli zapytacie jakie widzę prognozy szans i zagrożeń na 2017 rok, przynajmniej tej rodzimej, to oczywiście nie zdziwicie się, kiedy odpowiem, że….

POLRISK tematycznie

Konferencja auditingu XVII

0
konferencja auditingu

Jesień idzie i sezon konferencyjno – eventowy za pasem…
Śpieszymy więc donieść zgłodniałym ryzykonomicznych nowin P.T. Czytelnikom Ryzykonomii, że już niebawem bo w dniach 17-19 października w Serocku w Hotelu Narwil odbędzie się XVII Konferencja Auditingu organizowana przez Krajową Izbę Biegłych Rewidentów. Organizacja potężna i renomowana zrzeszająca mocą ustawy tysiące audytorów finansowych z całej Polski.

Konferencja auditingu będzie tym razem zatytułowana:

„Standardy, regulacje, rynek – czy czeka nas nowa praktyka rewizji finansowej?”

Od razu się pochwalimy, że KIBR już po raz kolejny zaprasza skromą Redakcję Ryzykonomii do wzięcia aktywnego udziału w tym jakże obiecująco zapowiadającym się wydarzeniu. Ryzyko to dzisiaj dla audytorów finansowych kluczowy paradygmat zarówno z puktu widzenia nowych nadchodzących regulacji, samej istoty pracy rewidenta i wreszcie z punktu widzenia ryzyka biznesowego związanego z branżą audytorską.

My będziemy występować dnia 2-giego w panelu pt. “Ryzyko w pracy biegłego rewidenta” (oczywiście !)
Agendę wydarzeniamogą Czytelnicy znaleźć pod linkiem tutaj:
http://dka.kibr.org.pl/

Tutaj zaś sylwetki ekspertów w tym Redakcji Ryzykonomii w jakże szacownym gronie:
http://dka.kibr.org.pl/

 

Pomorski Klaster Rzeczny – relacja smartfonowa

0
Pomorski Klaster Rzeczny

Wiosna w pełni, śnieg i mróz walą z nieba, więc rozkręca się sezon konferencyjno-inicjatywny. Z zaproszenia naszego nieocenionego kolegi bloggera, naukowca, biznesmena i działacza wielu inicjatyw kol. Piotra Dwojackiego (www.dwojacki.pl) mieliśmy parę dni temu zaszczyt i przyjemność. Wziąć udział w spotkaniu inicjatywnym Klastra Rzecznego. Zanim o żegludze śródlądowej, tym egzotycznym pomyśle bogatych, nadmienimy, że wspomniany kolega nasz (pozdrawiamy!) stoi na czele inicjatywy www.kwiatkowski.edu.pl, która stawia sobie za cel popularyzację osoby, działań i osiągnięć. wzorca polskiego Modernizatora, Patrioty, Menadżera i Wizjonera, budowniczego Gdyni, Centralnego Okręgu Przemysłowego, Stalowej Woli, słowem wielu znanych dziś w Polsce oddziałów firm zagranicznych (Gdyni – na razie – nie dotyczy).

Krótko powiemy Kwiatkowskiego Giganta Myśli i Działania jeszcze bardziej gigantycznego w zestawieniu z dzisiejszymi niegigantami.
Tenże Kwiatkowski był wielkim orędownikiem gospodarki opartej na morzu. Na której najbogatsi, co łatwe do udowodnienia budują bogactwo i która dzisiaj jest sprowadzana do nieledwie do poziomu, wakacji, baloniku na druciku i kajtsefingu na Helu.
Do Kwiatkowskiego jeszcze na pewno powrócimy. Bo to i wzór PM-a i Risk Manager pełną gębą (oj, były ryzyka!) a poniżej zamieszczamy telegraficzny, notowany na smartfonie zapis spotkania Pomorskiego Klastra Rzecznego, do którego skromnie przystąpiliśmy  jako, że Ryzykonomia popiera wszystkie modernizacyjne inicjatywy :

Nie ma klimatu
Do 2020 roku można by 20 mln ton rzekamiDroga wodną E70 ! Polski nie stać na 100  mld realizacji ale UE gotowa pomoc jak będzie. Program Rejs Elbląg – Kłajpeda lipiec 2012Rosjanie testują mały ruch graniczny w obwodzie kaliningradzkimZalew Wiślany – zalew wielkich możliwości, zalew niewykorzystanych możliwości1200-km promień żwglugo śródlądowej, Hamburg Rotterdam obsługują w Europie 100  portów gdybyśmy mieli choć 600 km…

Ekoterroryzm budowa Kanału Elbląskiego, przekopani Mierzei Wiślanej spowoduje kompleks wyspiarskości w Krynicy MorskiejKontra – mieszkańcy wysp są najbardziej
szczęśliwi np. Bornholm,  Irlandia etc. Faktycznie nastąpi skrócenie toru wodnego na zalewie wiślanym  z 90 km do 9 km – ekologia

Szlak wodny im Króla Stefana Batorego Odprawienie przez rok 1 barki z Gdańska do Wwy  dziennie to równowartość dróg zniszczonych przez 6 mln samochodów rocznieBarkaa w porcie Żerań w Wwie ma być zatopiona na siedlisko ptaków – koniec żeglugi ! Pętla żuławskahttp://petla-zulawska.pl/W marcu już rezerwacja 80 procent miejsc na sezon  50
mld  EU instrument  finansowania TENT –  nie ma tam żadnej polskiej drogi wodnej !!!

Mamy mnóstwo strategii….   W polskich koncepcjach gospodarowania wodnego nie ma wogóle tematu żeglugi inaczej niż w UE Jaka praca dziś taka Polska jutro Każdy użytkownik drogi wodnej jest klientemStatek Johannes Brahms musi czekać na śluzowego. Stopnie wodne to także rozwiązywanie problemu braku wody, powodzi,  energią odnawialna. Zwrot z inwestycji z stopnia wodnego po 7 latach !!!!!!!!! żegluga śródlądowa jest jednym z elementówZe strony rządowej jest oczekiwanie nacisku ??  Duch Eugeniusza Kwiatkowskiego Kapitan Żeglugi śródląd (pesymizm):  niektóre nowo budowane mosty wręcz przeszkadzają żegludze  – zaniżania się parametry wysokości mostów degradacja dróg wodnych na całe lata. Nieprzemyślane inwestycje
zamykają rozwój na całe latamelioracja z lat 70 tych zniszczyła retencję woda ucieka do morza, deficyt wielki Rosną porty problem z wywozem kontenerów z Gdanska, Gdyni. W Świnoujściu wielkie zainteresowanie armatorów niemieckich Kaskada dolnej Wisły tyle energii co jeden blok atomówki Marzy się ministerstwo morza i rzek …. Pomorski Klaster Rzeczny Pomorski Klaster Rzeczny Pomorski Klaster Rzeczny

Pomorski Klaster Rzeczny

 

W samo popołudnie: POLRISK, Warszawa 11.06.15

0

Polrisk konferuje

POLRISK konferuje.

Jak zapewne co najmniej część z części, co najmniej stałych (tak, tak trochę to skomplikowane, prawda, ale dajcie też Autorowi trochę przyjemności z pisania) P.T. Czytelników Ryzykonomii zauważyła, od dłuższego czasu osobiście ulegamy dość niemodnej u nas modzie na tak zwany onegdaj “czyn społeczny” propagując wszem i wobec konieczność Zarządzania Ryzykiem przez duże „ZR”- w korporacji, polskim przedsiębiorstwie, u publicznych i w ogóle gdzie się da.

No więc po tym, przyznajemy dość zawiłym wstępie (któż zrozumie, jakimi drogami potrafi iść licentia poetika w danym dniu, godzinie i powiewie weekendowego wietrzyka) śpieszymy donieść, że w miniony czwartek odbyło się walne zgromadzenie Stowarzyszenia POLRISK, na którym zostaliśmy z dumą wybrani na kolejną kadencję Członka Zarządu tej ważnej i jakże pożytecznej organizacji polskich menadżerów ryzyka.

Nie wchodząc w różne organizacyjno techniczne szczegóły tego wydarzenia (zatwierdzenia, skwitowania, czytania etcetera) i zgrabnie podsumowując głosy z dyskusji przybyłych Działaczy, których nie mylić proszę z “działaczami” znanymi skądinąd, stanowczo zachęcamy i przecież nie po raz pierwszy do udziału w pracach i eventach POLRISKU, bo… jeżeli chcecie poznać najnowsze trendy w zarządzaniu ryzykiem to gdzie?

(Nawiasem mówiąc, to zresztą jest wielki dla mnie i niezgłębiony rodzimy fenomen, o jak wielu
ekspertach od zarządzania ryzykiem (i zresztą od “czegoinnego” też) czytam ciągle i jak niewielu ich spotykam przy okazji różnych eventów, konferencji, dyskusji, które… przecież bardzo często organizuje właśnie POLRISK).

Zawsze uważałem, że żeby zasłużyć na miano eksperta „w czymś” trzeba tym “czymś” się interesować czytać, pisać i przede wszystkim spotykać się z innymi ekspertami od tego “czegoś”, aby dzielić się dobrymi i złymi (też, oczywiście!) praktykami.
No, ale potem przecież w kraju tak wielkich osobliwości potrafi organ kontroli naczelnej napisać czarnonabiałym, że brakuje u nas ekspertów od zarządzania ryzykiem…

POLRISK konferuje…ale, żeby jeszcze POLRISK poreklamować, skoro tego posta Stowarzyszeniu Zarządzania Ryzykiem poświęcam, to zaraz uspokajam, że marne te 250 zetów które zapłacicie na składki, wielokrotnie (sic) zwróci się wam w różnych benefitach: udziałach w darmowych eventach, półdarmowych konferencjach, dostaniach ciekawych materiałów, wymianach poglądów z ludźmi z branży z całego świata, jak choćby ostatnio super prezentacja Julii Graham (prezes FERMA, menadżer ryzyka z DLA Piper) gdzie można było dostać za friko głośne “Roads to Ruins” za ca. 150 funciaków, oraz wielu innych super okazjach spotkania z wartych spotkania ludźmi nie tylko dlatego, że interesuje ich zarządzanie ryzykiem, czy pisanie blogów…

Dyskutujemy o zarządzaniu ryzykiem w Polskim Instytucie Dyrektorów (01.09 Warszawa)

0
o zarządzaniu ryzykiem

Już 1 września Wasz Redaktor Naczelny będzie dyskutował na forum szacownego i renomowanego Polskiego Instytutu Dyrektorów o niedawno opublikowanych przez Komisję Nadzoru Finansowego i już gorąco dyskutowanych “Zasadach Ładu Korporacyjnego dla Instytucji Nadzorowanych”.
Więcej informacji o tym niezwykle interesująco zapowiadającym się evencie znajdziecie na stronie PID (link). 
W “Zasadach” znalazło się to-i-owo o zarządzaniu ryzykiem (całe szczęście, bo wiadomo, że to fundament Corporate Governance) i w szczególności (ale nie tylko) będziemy chcieli swoje zdanie w temacie wypowiedzieć.
Dodamy przy okazji up-dajtując, że w Polskim Instytucie Dyrektorów nastąpiła niedawno zmiana prezydencji; ustąpił Pan Prezes Nartowski, człowiek legenda i znakomity mówca (którego na pewno usłyszymy jeszcze nieraz) a…. zawsze możecie poczytać na www.andrzejnartowski.pl
Nowym Prezesem PID-u z ładunkiem nowych pomysłów zajęła dysponująca bardzo szerokim doświadczeniem biznesowym prawnik, Pani Beata Binek.

W imieniu całej Redakcji Ryzykonomii nowy Zarząd PID-a i całą załogę Instytutu pozdrawiamy i życzymy “Naj” w szerzeniu idei wciąż u nas przecież niedostatecznie docenianego Korpo Ładu i zarządzania ryzykiem przy okazji też !!!

ps.
Już w kolejnym numerze Gazety Ubezpieczeniowej nasz artykuł na temat zarządzania ryzykiem w “Zasadach” KNF …czytajcie !

o zarządzaniu ryzykiem

o zarządzaniu ryzykiem, o zarządzaniu ryzykiem, o zarządzaniu ryzykiem

Video Ryzykonomia Coface Country Risk

0
video ryzykonomia

Video ryzykonomia: Relacja video na You Tube z Coface Conutry Risk 2015. Panel, w ktorym biorę udział i mówię o zarządzaniu ryzykiem (od 1godz 24 min). Zachęcam gorąco do obejrzenia całej relacji, którą można znaleźć na stronach konferencji (link) oraz You Tube (linki w filmie). Na filmie ciekawe prezentacje makro, analizy ryzyk, dyskusje dotyczące wyzwań w handlu zagranicznym stojących przed polskimi przedsiębiorcami.

ps.
Oczywiście na poniższym linku  generownym automatycznie z YT, to akurat nie ja 🙂

 

 video ryzykonomia

Audyt ryzyka, ryzyko audytu

0
audyt ryzyka

Audyt ryzyka czy ryzyko audytu ?
Badanie sprawozdań finansowych, ich biegła rewizja wydaje się na pierwszy rzut oka zapewne zajęciem żmudnym, na pewno wymagającym specjalistycznej wiedzy i w sumie dość odległym. W zasadzie to wynikami pracy rewidentów powinny się interesować, co najwyżej rady nadzorcze i zarządy chcące otrzymać skwitowanie no i może, co bardziej dociekliwi akcjonariusze. Biegły rewident to postać pozostająca, można postawić taką tezę, w pewnym cieniu, przynajmniej w Polsce.
A jakże ważna ba, rzec można kluczowa dla funkcjonowania gospodarki. Nie bez powodu szczególną uwagą rewizji finansowej są obdarzone jednostki zainteresowania publicznego (JZP), w tym oczywiście zakłady ubezpieczeniowe. W tym biznesie tak zwane ryzyko istotnego zniekształcenia sprawozdań finansowych ma niebagatelne znaczenie i w istocie może się zmaterializować w portfelu każdego kupującego polisę.

Audyt ryzyka sprawozdań

Dlatego niezwykle ciekawe i ważne jest śledzenie zmian w obszarze biegłej rewizji. A dzieje się tu bardzo wiele, choćby za sprawą regulacji unijnych oraz wchodzącej nowej ustawy o biegłych rewidentach.

A nie było ostatnio lepszego miejsca na dowiedzenie się, co w biegłej rewizji piszczy niż XVII Doroczna Konferencja Auditingu KIBR która odbyła się 17-19 października w Serocku. Trzy dni to może się wydawać całkiem sporo na obrady, ale jeżeli weźmie się pod uwagę, że uczestników z całej Polski było dobre 3 setki, odbyło się 6 tematycznych sesji plenarnych, a wyzwania stojące przed audytem finansowym przedstawiało ponad 30 mówców to widzimy, jaki jest zakres problemu.

Wydarzenie po oficjalnym otwarciu przez Prezesa Krajowej Izby Biegłych Rewidentów K. Burnosa rozpoczęło się z „grubej rury” wystąpieniami dyrektora J. Deckera z Banku Światowego i Prezesa Europejskiej Federacji Księgowych (FEE) P. Kriza. Potem napięcie już rosło, bo (z radością donosimy) bardzo dużo rozmawiano o ryzykach związanych z wyzwaniami stojącymi przed rewizją finansową i samymi biegłymi audytorami, którzy tym wyzwaniom muszą sprostać. A jeżeli ktoś, na przykład w sektorze ubezpieczeniowym myśli, że to sprawy dla niego bardzo odlegle, to niech się przyjrzy, jakie wymogi wprowadzają nowe regulacje rewizji w zakresie obowiązkowej rotacji audytora, raportowania kondycji ładu korporacyjnego, kontroli wewnętrznej, zarządzania ryzykiem, informacji dodatkowych do sprawozdań finansowych, funkcjonowania komitetów audytu…etcetera!

Ryzyko audytu, audyt ryzyka

Jak to zwykle przy nowych regulacjach bywa, powstają tu olbrzymie ryzyka zarówno dla regulowanych (JZP, w tym ubezpieczalni) jak i tych, którzy tym regulacjom mają służyć, na czele biegłymi rewidentami. Tu należy podkreślić, że w audycie zewnętrznym idzie wiatr wielkich zmian, co dostrzegają od dawna sami audytorzy. Zaryzykować można stwierdzenie, że punkt zainteresowania audytorów (i wynika to niechybnie z oczekiwań badanych spółek) coraz bardziej przesuwa się z badania tego, „co było”, na dostarczenie informacji do przewidywania tego, „co będzie”. Idą więc i wielkie zmiany w samym rynku usług audytorskich, jego strukturze, konkurencyjności, zakresie usług i ponoszonej odpowiedzialności. I dlatego również na XVII DKA audytorzy radzili, ja się z tym uporać.

Nic więc dziwnego, ze „ryzyko” było odmieniane na konferencji po tysiąckroć, co samo w sobie też pokazuje jak zmienia się funkcja audytu zewnętrznego (i wewnętrznego też), bo audyt jest przecież risk – based, oparty na analizie ryzyka.

Nawiasem mówiąc, autor relacji skromnie stanął przed wyzwaniem zagajenia panelu poświęconego ryzyku, w którym uczestniczyli audytorzy, prawnicy i menadżerowie. Sesja „o ryzyku” trwał ponad dwie godziny, co z początku wydawało się sporym wyzwaniem, ale dynamika dyskusji z udziałem słuchaczy udowodniła, że ryzyko jest dzisiaj w centrum uwagi, także biegłych rewidentów.

Oczywiście, konferencja obfitowała w inne niezwykle ważne tematy jak cyberbezpieczeństwo, bezpieczeństwo danych (GIODO też było). Była tematyka pozyskiwania rewidenckiego narybku, bo zawód biegłego rewidenta wymaga długoletniego kształcenia i coraz to nowych umiejętności, konkurencja globalna jest ogromna i wcale nie tak łatwo jest pozyskać nowe kadry. Było i wystąpienie prof. Kameli -Sowińskiej, która pokazała jak szeroko należy rozumieć dzisiaj otoczenie z globalnymi wyzwaniami walki o zasoby i geopolityką oddziałująca na rynki finansowe. Audyt ryzyka i w tym wymiarze jest coraz ważniejszy.

No, więc zagrożenia dla biegłych rewidentów i badanych przez nie spółek są i szanse też są, a jak jedna z mówczyń bardzo celnie zakonkludowała „na końcu zawsze zostaje ryzyko”.
To arcy merytoryczne wydarzenie miało również wątki kulturalne i relaksacyjne, takie jak wieczór autorski znanego ekonomisty prof. D. Filara, który opowiadał o swojej zupełnie nie ekonomicznej nowej powieści „Drugie wejrzenie”. Była i uroczysta kolacja z Markiem Sierockim, jako DJ-em do tańca. A całą konferencja odbywała się w pięknym hotelu nad Narwią, jak konferencyjna wieść niosła tym samym, gdzie było huczne weselisko naszego narodowego herosa z napadu. Tyle ciekawostek z tego niezwykle udanego wydarzenia, kolejne już za rok.
Audyt ryzyka, ryzyko audytu…

“Zarządzanie ryzykiem – polskie studium przypadku” VIII Konferencja POLRISK

0
studium przypadku

Gazeta Ubezpieczeniowa nr 49(817) z dnia 08.12.14

Trudno o bardziej na czasie tytuł dla konferencji polskich menadżerów ryzyka niż powyższy, bo przecież istotą ich pracy jest zarządzanie naszymi, rodzimymi ryzykami. A tych, jak wiadomo dzisiaj nie brakuje i dobrze to, czy niedobrze o rodzime studium przypadku jest coraz łatwiej. Stowarzyszenie POLRISK jest organizacją polskich menadżerów ryzyka non-profit, powstałą w 2006 roku i już ugruntowaną w polskim biznesie. Popularyzuje wiedzę o Enterprise Risk Management (ERM) całościowym, zintegrowanym zarządzaniu ryzykiem. Oczywiście, nie ma zarządzania ryzykiem bez ubezpieczeń, więc wśród członków wspierających Stowarzyszenie nie brakuje czołowych graczy sektora ubezpieczeń: towarzystw, brokerów, likwidatorów i innych organizacji z otoczenia biznesu „insurance”. POLRISK jest również, wśród 22 innych narodowych stowarzyszeń risk menadżerów członkiem FERMA, europejskiej platformy spotkań szeroko rozumianej branży ryzyka.

Ponieważ podstawowym narzędziem pracy każdego profesjonalisty związanego z zarządzaniem ryzykiem są oczywiście ubezpieczenia, więc nic dziwnego, że sponsorami konferencji byli AIG oraz Marsh. I to właśnie AIG zaprosił z Londynu Pana Georga R. Stratts, Prezydenta Global Property, który wygłosił zajmująca prezentację, przedstawiając krajobraz współczesnych ryzyk biznesowych. Jak mówił, nie jest dzisiaj trudno przekonywać o wadze zarządzania ryzykiem, prezentując wyjętą z kieszeni „jeżyną”, jeszcze niedawno symbole prestiżu i sukcesu branży komórkowej, dzisiaj jeden z
najjaskrawszych przykładów, gdzie wiedzie brak analizy ryzyk strategicznych. Pan Stratts podkreślał konieczność systematycznego podejścia do zarządzania ryzykiem biznesowym, gdzie ochrona ubezpieczeniowa ma kluczowe znaczenie, przy czym dzisiaj ubezpieczyciel współpracuje z klientem na wszystkich etapach budowania odporności, w tym zabezpieczania business continuity biznesu. Pomocna jest tu koncepcja COPE (Construction – właściwe projektowanie i budowanie, Occupancy – identyfikacja ryzyk inherentnych dla prowadzonej działalności, Protection – odpowiednie anty-ryzykowne przygotowanie i wyposażenie, Exposure – odpowiednie zabezpieczenie ekspozycji na ryzyko).

Kolejnym mówcą był Rafał Firląg z Marsh Property Risk Consulting, którego pojawienie się w roboczej kamizelce odblaskowej wywołało szmer zrozumienia wśród słuchaczy: „wszak to konferencja dla praktyków”, wszyscy się domyśleli. Bo rzeczywiście, jak pokazywał mówca obecnie ubezpieczyciel to partner na wszystkich etapach utrzymania i rozwoju biznesu, bez tego nie da się wytworzyć wartości dodanej z zarządzania ryzykiem. Dla niedowiarków w ryzyko (choć akurat na tej sali ich nie było) Pan Firląg przytoczył prostą statystykę pożarów. W Polsce w 2013 roku wydarzyło się ich ponad 126 tysięcy, z tego 2068, czyli 5,5 dziennie w obiektach produkcyjnych. Zatrważające są dane z biznesów atakowanych przez ogień: w 42 % niesprawna była stała instalacja gaśnicza, a w 46 % po prostu hydranty. Wnioski stąd płynące są proste i dramatyczne, choć oczywiście nowoczesne doradztwo ubezpieczeniowe, to często bardzo złożone wyzwania i jak podkreślał mówca, branża ubezpieczeniowa na nie śmiało odpowiada.

W kolejnych sesjach pałeczkę przejęli menadżerowie ryzyka opisujący tytułowe dla Konferencji polskie studia przypadku, począwszy od autora tej relacji, który przedstawił uwarunkowania i trendy w rozwoju zarządzania ryzykiem w Polsce. Następnie głos zabrał Pani Irena Pstrągowska która relacjonując swój udział w brukselskiej prezentacji wyników świeżego badania branży ryzyka „FERMA Risk and Insurance Report 2014” wdała się ze słuchaczami w ciekawą dyskusję na temat znaczenia równości płci w zawodzie menadżera ryzyka. Jest to temat ważny dzisiaj nie tylko dla tego środowiska, choć jak skonstatowano, w Polsce z udziałem kobiet w zarządzaniu ryzykiem jest znacznie lepiej niż w Europie.

Następnie Aleksander Rzepa, menadżer ryzyka z grupy Energa poruszył niezwykle ważny temat udziału specjalistów „od ryzyka” w tworzeniu strategii przedsiębiorstwa. Jest to nie tyle słaba strona samej koncepcji ERM, zarządzania ryzkiem, ile niedostrzeganie często przez zarządy, że nowoczesne spojrzenie na ryzyko podejmuje nie tylko jego negatywną (zagrożenie), ale i pozytywną stronę (szansa). W efekcie w zarządzaniu ryzykiem mamy często do czynienia z syndromem usilnej „obrony” wcześniej ustalonych celów przed zidentyfikowany ryzykami, zamiast wspólnego wyznaczania celów wraz (!) z analizą ryzyka już na etapie budowania strategii. To zasadnicza różnica, argumentował celnie mówca.

Po tym strategicznym spojrzeniu na ryzyko Łukasz Góralczyk z SIG Polska, używając wcale niewielu slajdów (jest życie bez power pointa !) opisał, jak budowana była dojrzałość systemu zarządzania ryzykiem w jego organizacji, między innymi z wykorzystaniem wypracowanej wewnętrznie formuły samooceny (control self-assessement). Po tym wystąpieniu kolejnego praktyka, przyszedł czas na praktyczne (znowu!) spojrzenie na rolę regulacji w obszarze relacji zarządzanie ryzkiem – kontrola wewnętrzna. To niezwykle ważne, a mało u nas dostrzegane zagadnienie przedstawił Pan Łukasz Cichy z Komisji Nadzoru Finansowego. Relacja zarządzania ryzkiem z innymi systemami zarządzania, a kontrolą wewnętrzną (internal control) w szczególności jest bowiem fundamentalnym elementem takich mega-regulacji „bezpiecznościowych” jak Solvency i Bazylea. Stąd bez zrozumienia wszystkich uwarunkowań, począwszy od standardów COSO, można nie tylko zbudować niedostatecznie efektywny system zarządzania ryzykiem ale nawet, jak to z ryzykiem bywa, narazić się na kolejne ryzyko, niezgodnościowe.
A ponieważ kontrola wewnętrzna i zarządzanie ryzkiem to temat nie tylko dla podmiotów przez KNF regulowanych, uczestnicy i organizatorzy Konferencji umówili się na kolejne dyskusje z udziałem przedstawicieli Komisji.

Wiedza o zarządzaniu ryzkiem płynęła szerokim strumieniem pełne studium przypadku, ale nawet nieco już wygłodniali przed zamykającym lunchem uczestnicy bez zmrużenia oka wysłuchali dynamicznej prezentacji Pani Aliny Wieloch na co dzień pracującej w grupie ING, która pokazała, że rozwiązania z dużych finansowych regulacji w zakresie zarządzania ryzykiem, to nie tylko zajęcie dla działów compliance, ale również doskonałe źródło wiedzy i benchmark jak można organizować zarządzanie ryzykiem, także w sektorze niefinansowym. Wreszcie, na podsumowanie konferencji, żeby podtrzymać napięcie, Pan Marcin Marczewski z Resilia pokazał uczestnikom relacje pomiędzy zarządzaniem ryzykiem, a zarządzaniem kryzysowym, kolejne studium przypadku, o którym choć bardzo dużo się mówi, to jest najwyraźniej wciąż nie najlepiej, kolejne pole do „uprawiania” przez polskich menadżerów ryzyka.

Konferencja trwała i szybko przeszła, a uczestnicy w kuluarach podkreślali, że dzisiaj kluczem do uczenia się i doskonalenia zarządzania ryzykiem jest nieustająca wymiana praktycznych doświadczeń i spotkania wszystkich zainteresowanych budowaniem odporności biznesu na ryzyko. Nic więc dziwnego, potwierdzam Twoje przypuszczenia Czytelniku, że patronat medialny nad Konferencją POLRISK, nie po raz pierwszy zresztą, sprawowała Gazeta Ubezpieczeniowa.

studium przypadku, studium przypadku

Puls Biznesu ryzykonomicznie, Konferencja 20-21.11

0
Puls biznesu ryzykonomicznie

Puls Biznesu ryzykonomicznie, Konferencja 20-21.11>>>

Zbliża się wielkimi krokami sezon konferencyjny i Ryzykonomia, jako mówiąc nieskromnie pewien autorytet w kwestii korporacyjnego i biznesowego zarządzania ryzykiem, jest zapraszana na kolejne wydarzenia, co odnotowujemy z satysfakcją.

Więc już dzisiaj informujemy o Risk Management Excellence organizowanym przez Puls Biznesu, a jakże, w Warszawie w dniach 20 – 21.11.17 . Tam będziemy mówić w gronie utytułowanych ekspertów. Polecamy i zapraszamy. Link

http://konferencje.pb.pl/konferencja/1086,risk-management-excellence-2017