Konferencje

Home Konferencje

W samo popołudnie: POLRISK, Warszawa 11.06.15

0

Polrisk konferuje

POLRISK konferuje.

Jak zapewne co najmniej część z części, co najmniej stałych (tak, tak trochę to skomplikowane, prawda, ale dajcie też Autorowi trochę przyjemności z pisania) P.T. Czytelników Ryzykonomii zauważyła, od dłuższego czasu osobiście ulegamy dość niemodnej u nas modzie na tak zwany onegdaj “czyn społeczny” propagując wszem i wobec konieczność Zarządzania Ryzykiem przez duże „ZR”- w korporacji, polskim przedsiębiorstwie, u publicznych i w ogóle gdzie się da.

No więc po tym, przyznajemy dość zawiłym wstępie (któż zrozumie, jakimi drogami potrafi iść licentia poetika w danym dniu, godzinie i powiewie weekendowego wietrzyka) śpieszymy donieść, że w miniony czwartek odbyło się walne zgromadzenie Stowarzyszenia POLRISK, na którym zostaliśmy z dumą wybrani na kolejną kadencję Członka Zarządu tej ważnej i jakże pożytecznej organizacji polskich menadżerów ryzyka.

Nie wchodząc w różne organizacyjno techniczne szczegóły tego wydarzenia (zatwierdzenia, skwitowania, czytania etcetera) i zgrabnie podsumowując głosy z dyskusji przybyłych Działaczy, których nie mylić proszę z “działaczami” znanymi skądinąd, stanowczo zachęcamy i przecież nie po raz pierwszy do udziału w pracach i eventach POLRISKU, bo… jeżeli chcecie poznać najnowsze trendy w zarządzaniu ryzykiem to gdzie?

(Nawiasem mówiąc, to zresztą jest wielki dla mnie i niezgłębiony rodzimy fenomen, o jak wielu
ekspertach od zarządzania ryzykiem (i zresztą od “czegoinnego” też) czytam ciągle i jak niewielu ich spotykam przy okazji różnych eventów, konferencji, dyskusji, które… przecież bardzo często organizuje właśnie POLRISK).

Zawsze uważałem, że żeby zasłużyć na miano eksperta „w czymś” trzeba tym “czymś” się interesować czytać, pisać i przede wszystkim spotykać się z innymi ekspertami od tego “czegoś”, aby dzielić się dobrymi i złymi (też, oczywiście!) praktykami.
No, ale potem przecież w kraju tak wielkich osobliwości potrafi organ kontroli naczelnej napisać czarnonabiałym, że brakuje u nas ekspertów od zarządzania ryzykiem…

POLRISK konferuje…ale, żeby jeszcze POLRISK poreklamować, skoro tego posta Stowarzyszeniu Zarządzania Ryzykiem poświęcam, to zaraz uspokajam, że marne te 250 zetów które zapłacicie na składki, wielokrotnie (sic) zwróci się wam w różnych benefitach: udziałach w darmowych eventach, półdarmowych konferencjach, dostaniach ciekawych materiałów, wymianach poglądów z ludźmi z branży z całego świata, jak choćby ostatnio super prezentacja Julii Graham (prezes FERMA, menadżer ryzyka z DLA Piper) gdzie można było dostać za friko głośne “Roads to Ruins” za ca. 150 funciaków, oraz wielu innych super okazjach spotkania z wartych spotkania ludźmi nie tylko dlatego, że interesuje ich zarządzanie ryzykiem, czy pisanie blogów…

Samotny biegły i ryzyka. Relacja live z Konferencji KIBR.

0
Samotny biegły

LIVE !!!

Redakcja Naczelna Waszej ulubionej Ryzykonomii dziś na drugim dniu XVII Dorocznej Konferencji Audytu. Wygłosiliśmy powiemy nieskromnie bardzo dobrze przyjęte key note pod ( z premedytacja kontrowersyjnym) tytułem “Biegły rewident. Samotny w obliczu ryzyka”. Udowadnialiśmy między innymi znaczenie zarzadzania ryzykiem w pracy audytoròw finansowych, choćby jako specyficzny rodzaj supply chain risk, pokazywaliśmy niebezpieczeństwa paradygmatycznego modelu 3 linii obrony, ktòry nawiasem mòwiac wchodzi już wkròtce jako element regulacji dotyczacej kontroli wewnętrznej w bankach a potem zapewne i wszystkich jendostkach zainteresowania publicznego, choćby w spòłkach publicznych.

Dyskutowaliśmy z renomowanymi ucestnikami bo przecież rola menadżera ryzyka jest niezgadzanie się i sukanie dzuiry w całym, nie musisz zarzadać ryzykiem przetrwanie nie jest obowiazkowe.
Teraz słuchamy panelu poświęconego bezpieczeństwu informacji, między innymi GIODO i tu lepiej nie bėdzie kary, kary, kary.
Z drugiej strony, właśnie piszemy, słyszymy, dyskusja pracownik a jego dane na komputerach firmowych do kogo należa i co może i nie może pracodawca i jak to może się skończyć w sadzie. Albo: odchodzi pracownik, wynosi bazę danych, ale to już kara więzienia, zakaz konkurencji a kraty to dwie ròżne sprawy, inne….
No więc konferencja trwa słuchamy, notujemy, dyskutujemy, dla was live, czytajcie Ryzykonomię !!!!

ps. Relacja live przepraszamy za ew błedy edycyjne

O ryzykach morskich z PZU Lab

0
o ryzykach morskich

O ryzykach morskich z PZU Lab>>>
Redakcja Ryzykonomii z satysfakcją donosi, że właśnie w ubiegły czwartek uczestniczyła w niezwykle ciekawym wydarzeniu zorganizowanym przez PZU Lab. A mówimy tu o już wcześniej zapowiadanym przez nas na łamach I Forum Bezpieczeństwa Przemysłu Morskiego. Odbyło się w nadmorskiej Gdyni na 10 piętrze dawnego wieżowca Stoczni Gdynia, dziś przerobionego na centrum biurowe i konferencyjne. A widok z niego na wciąż przecież aktywne tereny stoczniowe, choćby Stoczni Crist, która przejęła pałeczkę po Stoczni Gdynia, że hej…

Wydarzeniu temu poświęcimy jeszcze oddzielną relacją, dość powiedzieć, że dokonaliśmy tam przyjętej jak słyszymy bardzo dobrze prezentacji na temat “Doskonalenie struktury ramowej zarządzania ryzykiem w gospodarce morskiej”. A więc jak najbardziej na temat. Mówiliśmy między innymi jak ową strukturę ramową budować, wykorzystując choćby wskazówki standardu ISO 31000, ale oczywiście nie tylko.

Musimy tu zauważyć, że przedsiębiorstwa morskie a więc porty, stocznie nowobudujące i remontowa, shipping, off-shore mają wiele sowich specyfik. Także dotyczących zarządzania ryzykiem. Już same środowisko “morskie” jest niezwykle wymagające, pełne mega ryzyk o naturze katastroficznej, pożarowej, chemicznej, wybuchowej. Sami mając w swojej karierze niedoszłego marynarza wątek morski pamiętamy, że choć statki są z metalu, jak zaczną się palić, to… ho, ho… nie ma nic gorszego. A katastrofy chemiczne, zanieczyszczenie środowiska, ataki cyber i jak najbardziej terrorystyczne, olbrzymia infrastruktura, ruch z całego świata…

A do tego cała masa ryzyk biznesowych, a przecież gospodarka morska to zawsze był biznes globalny, z natury rzeczy, kursy walut, stopy procentowe, finanse….

 

Ale nie zapominajmy również, że biznes morski to zawsze była kopalni złota, jeżeli tylko dobrze zarządzany. Nie na darmo mówiono o “projekcie Gdynia” , że to nasze Okno naŚwiat. Zresztą, jeżeli spojrzeć na najbogatsze kraje świata to wszystkie są “morskie” , no może oprócz Szwajcarii, ale oni mają Milkę…

o ryzykach morskichCzy Polska potrafi te ryzyka pozytywne i negatywne dostrzegać? Mamy poważne wątpliwości, ale… tym ryzykiem trzeba zarządzać i o tym mówiliśmy w prezentacji i potem moderowaliśmy równie ciekawą, już bardziej “globalną” dyskusję o szansach i zagrożeniach dla całej gospodarki morskiej.

O Forum jeszcze będziemy pisać, a była tam też TV Gdańsk, więc link z ogólniejszą relacją tutaj:

http://gdansk.tvp.pl/35736220/forum-bezpieczenstwa-przemyslu-morskiego

a w przyszłym tygodniu jeszcze nasza wypowiedź dla telewizji o czym oczywiście nie zapomnimy poinformować P.T. Wiernych Czytelników Ryzykonomii, znad morza i z głębi lądu.

O ryzykach morskich

 

Country Risk 2015

0
country risk

Wielkimi krokami zbliża się pasjonujące wydarzenie, w którym mamy przjemność brać udział jako jeden z panelistów ! Konferencja Coface z międzynarodowego cyklu “Country Risk” tego światowego lidera na rynku ubezpieczeń należności.

Link: http://countryriskconference.pl/

Tematy przewodnie wydarzenia:

Czy eksport ma szanse pomóc polskiej gospodarce?
Zarządzanie ryzykiem w transakcjach handlowych w obliczu zwirowań na rynkach światowych.

Oczywiście, po Konferencji będą relacje i na blogu i w Gazecie Ubezpieczeniowej.
Śledźcie Ryzykonomię, najlepsze źródło wiedzy o zarządzaniu ryzykiem w polskim Internecie ! 

Country Risk 2015.

Konferencyjna Mapa Myśli

0
konferencyjna mapa myśli
Konferencyjna mapa myśli.

Niezwłocznie donosimy P.T. Czytelnikom, że już jesteśmy “po” Konferencji Coface Country Risk 2015. Konferencja bardzo ciekawa i doskonale zorganizowana “na oko” kilkuset uczestników. Wzięliśmy udział w panelu dyskusyjnym poświęconemu zarządzaniu ryzykiem, w szczególności choć oczywiście “w ogólności” cała Konferencja była poświęcona ryzyku. Już też ostrzymy pióro, żeby przygotować relację dla naszej ulubionej Gazety Ubezpieczeniowej, która powinna się ukazać za ca. 1,5 tygodnia i zaraz też obiecujemy opublikować tutaj….
…no więc…fajnie było, ale zawsze mamy niedosyt, że jeszcze i to, i to chciałoby się powiedzieć, aby jeszcze jedną więcej zbłąkaną duszyczkę do zarządzania ryzykiem przekonać, ryzkomania….

Ale też dostaliśmy już miłe feedbacki od słuchaczy, dziękujemy bardzo, także pisemne więc coś nam się w tym siłą rzeczy ograniczonym na mówienie czasie udało w “temacie przewodnim” przekazać.

I nawet (ech co tam, pochwalimy się mimo wrodzonej skromności), sam redaktor Robert Stanilewicz z TVN CNBC, który dynamicznie prowadził wydarzenie, pochwalił nasz “Zombiowy” bestseller o zarządzaniu ryzykiem, którego to wątki nawet przytoczył przy moderacji, więc niewątpliwie poczytywał, a nie tylko kokietował Waszego skromnego autora.
Oczywiście staraliśmy się też bardzo, a na dowód, załączamy roboczą Mapę Myśli (nasze ulubione narzędzie dźwigni intelektualnej, jak pamiętają co stalsi Czytelnicy), która pomogła nam przygotować się do wystąpienia…w celu zmniejszenia ryzyka wystąpienia naturalnie!

Konferencyjna mapa myśli…konferencyjna mapa myśli

 Konferencyjna mapa myśli…

 

Przeprośmy się na Kongresie

0
kongres ryzyko
Tak sobie ostatnio żartowaliśmy z pewnym Znajomym, że w wakacje zarządzanie ryzykiem i pewnie samo ryzyko nad Wisłą przymiera i ponownie się obudzi po sezonie urlopowym….
….ale zawsze przecież możemy w międzyczasie sięgnąć wzrokiem na poza – wakacyjne horyzonty i “za” i “przed” – czyli powspominać. No więc powspominamy dzisiaj krótko z dziennikarskiego obowiązku naszą obecność zupełnie niedawno na Europejskim Kongresie Finansowym w Sopocie, i my tam byliśmy i lunche jedliśmy, networking robiliśmy i generalnie ocieraliśmy się o wielkich tego świata, w odpowiedniej proporcji tego słowa, naturalnie.
Sam Kongres Europejski, na który zawitaliśmy dzięki naszym przyjaciołom z Polskiego Instytutu Dyrektorów (pozdrawiamy :-), tu pozwolimy sobie na małą plotkarską dygresją, zaczął się po stosowanych przemowach, od elektryzujących kuluoarowo rozszeptaną publiczność przeprosin wygłoszonych ze skruchą przez ex-Ministra Rostkowskiego w kierunku ex-Komisarz Hubner.

W ogóle, to dużo było na Kongresie komentarzy o bieżących ryzykach, które się w takiej obfitości w tych dniach się wylały, a co stanowi żywy dowód na to, że obiadki z piklowanymi rzodkiewkami mogą być w świecie finansów równie wielkim źródłem ryzyka jak, dajmy na to, nietrafnie oszacowana wielkość rezerw na przeterminowane kredyty piątej (i pół) grupy.
Zawsze zresztą Wam powtarzam, że ryzyko jest i krąży w eterze i nawet jak na przykład takim Kongresie sensu stricto się o nim za dużo (niestety!) nie mówi, to ryzyko i tak jest, i co najwyżej w drodze nieświadomej retencji nim zarządzamy. Nieświadomej oczywiście do czasu, aż nam ktoś, choćby zawistny kelner takiej nieświadomości  ryzyka nie uświadomi.

No może niezupełnie o ryzyku i zarządzaniu ryzykiem nic na Kongresie nie było, bo choćby na panelu poświęconym Corporate Governance, gdzie mówiono o nowych pomysłach na regulację Ładu Korporacyjnego Wasz Naczelny Ryzykonomii, po raz kolejny wyraził do mikrofonu pogląd, że dość słabo w spółkach giełdowych z ERM-em idzie, co skądinąc uzyskało pełne zrozumienie niektórych uczestników panelu, zorientowanych, co w ramach (dobrych) praktyk rodzime spółki giełdowe tu wyczyniają.  Jak zauważono, i nie dotyczy to tylko zarządzania ryzykiem, ale nawet bardziej wielu innych pożądanych elementów CorpGov zasada “complain or explain” nie oznacza, jak to uważają często rodzime zarządy: “nie – bo nie”.
No i -szczerze mówiąc – tu skończyły się na Kongresie nawiązania do zarządzania ryzykiem explicite, co z lekka grozą zauważamy, ale jak chcecie możecie sami sobie sprawdzić w stosownym programie Wydarzenia. 

Zdjęcie jednego z paneli (poza salą plenarną)

Także przeprosin (póki co) więcej żadnych już na Kongresie nie było, było za to sporo cennego networkingu, mieniania sie wizytówkami a więc i kolejne kontakty na LinkedIn-na, bo tam nas zawsze też możecie znaleźć i połaczyć się i profesjonalnie i koleżeńsko.

https://www.linkedin.com/in/jpodlewski 

 

kongres ryzyko, kongres ryzyko, kongres ryzyko

 

Puls Biznesu ryzykonomicznie, Konferencja 20-21.11

0
Puls biznesu ryzykonomicznie

Puls Biznesu ryzykonomicznie, Konferencja 20-21.11>>>

Zbliża się wielkimi krokami sezon konferencyjny i Ryzykonomia, jako mówiąc nieskromnie pewien autorytet w kwestii korporacyjnego i biznesowego zarządzania ryzykiem, jest zapraszana na kolejne wydarzenia, co odnotowujemy z satysfakcją.

Więc już dzisiaj informujemy o Risk Management Excellence organizowanym przez Puls Biznesu, a jakże, w Warszawie w dniach 20 – 21.11.17 . Tam będziemy mówić w gronie utytułowanych ekspertów. Polecamy i zapraszamy. Link

http://konferencje.pb.pl/konferencja/1086,risk-management-excellence-2017

Ryzyko morskie

0
ryzyko morskie

Ekspertem od ryzyka będąc….No, wybaczcie ten staropolsko – łaciński szyk przestawny, jakoś to nam się zaplątało od nieustannej kiedyś lektury sienkiewiczowskich dialogów, w sumie można się teraz tym hobby na ogólnej fali patriotyzmu pochwalić…no więc, ekspertem będąc, proszę, jakie zdanie wielokrotnie złożone, w ubiegłym tygodniu uczestniczyliśmy w 4 tym Kongresie Morskim, który odbył się w naszym ulubionym, choć dawno nieodwiedzanym Szczecinie.

Kongres Morski, to duża, cykliczna 3 – dniowa duża impreza poświęcona różnym aspektom funkcjonowania i oby rozwoju gospodarki morskiej, stoczniom, portom, offshorom, rybactwu, żegludze śródlądowej (jakże u nas zapomnianej dziedzienie, a przecież to kura znosząca potencjalnie złote jaja!). Od lat jesteśmy zainteresowani gospodarką morską także biznesowo, to wszędzie kura znosząca złote jaja, coś nm się ta kura zaplątała w morski temat, sio, rozumieli to już budowniczowie Gdyni, u nas różnie z tym zrozumieniem roli bywa, choć postęp trzeba powiedzieć już jest bp Centrala nie myli już Gdańska z Gdynią i jakaś świadomość, że morze to nie tylko plaże i surfing też w Warszawie zaistniała. Jest więc i ryzyko morskie pozytywnie.

MarWoj i inni

Nie morzna też nie wspomnieć w tym kontekście o naszym ulubionym MarWoju zawsze człowiekowi serce rośnie, że to najładniejsi żołnierze w Reprezentacyjnej znowu temat na czasie, bo mamy nasz MarWoj dozbrajać i budować w polskich stoczniach, ale sama chęć to jeszcze nie wszystko. Są jeszcze pieniądze i mądre ich wydatkowanie i bez zarządzania ryzykiem nie może się odbyć chyba, że znowu wybierzemy opcję akceptacji ryzyk przez monitorowanie, czyli nic nie robienie i wyjdzie jak zawsze albo dajmy na to jak z nieśmiertelnym Gawronem. No więc na przykład koncepcja zakupu łodzi podwodnych za miliardy też wydaje nam się mało sensowna, szczególnie że ich po prostu budować nie potrafimy. I tak dalej…

No, ale wracając ad rem, to Wasz Redaktor Naczelny Ryzykonomii uczestniczył tym razem samotrzeć (znaczy w troje) w panelu dyskusyjnym zaaranżowanym na Kongresie przez przyjaciół z Krajowej Izby Biegłych Rewidentów niestrudzenie promujących zarządzanie ryzykiem, za co nieustanie dziękujemy. Panel był częścią większego bloku tematycznego noszącego tytuł „Przyszłość stoczni i offshore” a wystąpiliśmy razem z Panią Ewą Sowińską Zastępcą Prezesa KIBR i znakomitym biegłym rewidentem z fimy audytorskiej Eso Audit i Jackiem Jaroszem, uznanym ekspertem podatkowym z PwC.

Ryzyko morskie holistycznie

My w swojej części podkreśliliśmy znaczenie jakie dla tematu ryzyko morskie ma całościowe zarządzania ryzykiem nie tylko z punktu widzenia audytu finansowego czy kwestii podatkowych, ale holistycznie, ogóle. Skądinąd wystąpienie w takim akurat towarzystwie świetnych nie waham się powiedzieć ekspertów miało sens, bo sytuację przedsiębiorstw analizują dzisiaj zespoły; my znamy się na ryzyku, wy na sprawozdaniach finansowych, oni na kwestiach podatkowych.

A wszystkie te tematy dla stoczni i w ogóle branży morskiej są jak zawsze ważne, może nawet szczególnie ważne, bo to biznes wysoce kapitałochłonny i ryzyko chłonny, co mieliśmy okazję obserwować na przykładach upadku Stoczni Szczecińskiej, Gdyńskiej czy a rebours trwającym sukcesie Remontowej i jej grupy będącej nasza wizytówką na świat także w niezwykle konkurencyjnym biznesie off-shore.

Zresztą w trakcie Konferencji jeden z moderatorów podał intrygujący porównanie, z którego wynikało, że na kilogramie produkcji skomplikowanego off-shora (chodziło akurat o wysoce wyspecjalizowaną jednostkę zdaje się kablowiec) zarabia się dzisiaj tyle, co w branży IT, high tech. No, więc jeżeli przemysł morski to dla was tylko widok z wiadomości telewizyjnych przypominamy raz po raz, że nie bez powodu budowaliśmy zaraz pod odzyskaniu niepodległości nasze okno na świat rozwijali flotę, porty, marynarkę wojenną i handlową. Bo historia najbogatszych państw świata (patrz USA, UK, Holandia, kiedyś Hiszpania, Indie, Chiny, Korea Płd, Japonia, Niemcy, Francja etc. etc.) zawsze była związana z rozwijaniem gospodarki morskiej, o cym niestety słabo się nas pamięta. Morze nasze morze…

Pamiętajcie Heraklita

W trakcie konferencji podpisano również list intencyjny w obecności Beaty Szydło na budowę promu pasażerskiego, który ma być budowany w polskich stoczniach, o ile rozumiemy z różnymi wsparciami rządu i chyba polskokapitałowych banków. Co do tego pomysłu mamy w ogólnosci przeróżne wątpliwości znając właśnie historię naszego przemysłu stoczniowego a nie za bardzo widzą nam się sukcesy rodzimych czeboli..

Ale, pędzenie różnymi biznesowymi obowiązkami opuściliśmy Kongres Morski jeszcze przed zakończeniem pozostając w nieustannej nadziei, że każda inicjatywa, tak i ten Kongres w pięknym mieście Sczecinie, która umacnia rolę morza w naszej gospodarce jest bliska naszemu sercu i ważna dla gospodarki. Ryzyko morskie – Ahoj !

Dzieje się! Ryzykonomia !

0

Dzieje się ostatnio wiele w Ryzykonomii, aż nie nadążamy z wpisami na portalu, a wiem że Naród czeka z utęsknieniem co tam w ryzyku piszczy.

Więc już choćby Ryzykonomii “strzeliła” kolejna rocznia, wróciliśmy z X Jubileuszowej Konferencji POLRISK, o czym relacje za chwilę. Potem zaraz o ryzykach politycznych w Polskim Instytucie Credit Management, a zaraz szykuje się konferencja w Pulsie Biznesu…

Będą relacje, wygrzebujemy się, ryzyko nie śpi i my razem z nim…

Pomorski Klaster Rzeczny – relacja smartfonowa

0
Pomorski Klaster Rzeczny

Wiosna w pełni, śnieg i mróz walą z nieba, więc rozkręca się sezon konferencyjno-inicjatywny. Z zaproszenia naszego nieocenionego kolegi bloggera, naukowca, biznesmena i działacza wielu inicjatyw kol. Piotra Dwojackiego (www.dwojacki.pl) mieliśmy parę dni temu zaszczyt i przyjemność. Wziąć udział w spotkaniu inicjatywnym Klastra Rzecznego. Zanim o żegludze śródlądowej, tym egzotycznym pomyśle bogatych, nadmienimy, że wspomniany kolega nasz (pozdrawiamy!) stoi na czele inicjatywy www.kwiatkowski.edu.pl, która stawia sobie za cel popularyzację osoby, działań i osiągnięć. wzorca polskiego Modernizatora, Patrioty, Menadżera i Wizjonera, budowniczego Gdyni, Centralnego Okręgu Przemysłowego, Stalowej Woli, słowem wielu znanych dziś w Polsce oddziałów firm zagranicznych (Gdyni – na razie – nie dotyczy).

Krótko powiemy Kwiatkowskiego Giganta Myśli i Działania jeszcze bardziej gigantycznego w zestawieniu z dzisiejszymi niegigantami.
Tenże Kwiatkowski był wielkim orędownikiem gospodarki opartej na morzu. Na której najbogatsi, co łatwe do udowodnienia budują bogactwo i która dzisiaj jest sprowadzana do nieledwie do poziomu, wakacji, baloniku na druciku i kajtsefingu na Helu.
Do Kwiatkowskiego jeszcze na pewno powrócimy. Bo to i wzór PM-a i Risk Manager pełną gębą (oj, były ryzyka!) a poniżej zamieszczamy telegraficzny, notowany na smartfonie zapis spotkania Pomorskiego Klastra Rzecznego, do którego skromnie przystąpiliśmy  jako, że Ryzykonomia popiera wszystkie modernizacyjne inicjatywy :

Nie ma klimatu
Do 2020 roku można by 20 mln ton rzekamiDroga wodną E70 ! Polski nie stać na 100  mld realizacji ale UE gotowa pomoc jak będzie. Program Rejs Elbląg – Kłajpeda lipiec 2012Rosjanie testują mały ruch graniczny w obwodzie kaliningradzkimZalew Wiślany – zalew wielkich możliwości, zalew niewykorzystanych możliwości1200-km promień żwglugo śródlądowej, Hamburg Rotterdam obsługują w Europie 100  portów gdybyśmy mieli choć 600 km…

Ekoterroryzm budowa Kanału Elbląskiego, przekopani Mierzei Wiślanej spowoduje kompleks wyspiarskości w Krynicy MorskiejKontra – mieszkańcy wysp są najbardziej
szczęśliwi np. Bornholm,  Irlandia etc. Faktycznie nastąpi skrócenie toru wodnego na zalewie wiślanym  z 90 km do 9 km – ekologia

Szlak wodny im Króla Stefana Batorego Odprawienie przez rok 1 barki z Gdańska do Wwy  dziennie to równowartość dróg zniszczonych przez 6 mln samochodów rocznieBarkaa w porcie Żerań w Wwie ma być zatopiona na siedlisko ptaków – koniec żeglugi ! Pętla żuławskahttp://petla-zulawska.pl/W marcu już rezerwacja 80 procent miejsc na sezon  50
mld  EU instrument  finansowania TENT –  nie ma tam żadnej polskiej drogi wodnej !!!

Mamy mnóstwo strategii….   W polskich koncepcjach gospodarowania wodnego nie ma wogóle tematu żeglugi inaczej niż w UE Jaka praca dziś taka Polska jutro Każdy użytkownik drogi wodnej jest klientemStatek Johannes Brahms musi czekać na śluzowego. Stopnie wodne to także rozwiązywanie problemu braku wody, powodzi,  energią odnawialna. Zwrot z inwestycji z stopnia wodnego po 7 latach !!!!!!!!! żegluga śródlądowa jest jednym z elementówZe strony rządowej jest oczekiwanie nacisku ??  Duch Eugeniusza Kwiatkowskiego Kapitan Żeglugi śródląd (pesymizm):  niektóre nowo budowane mosty wręcz przeszkadzają żegludze  – zaniżania się parametry wysokości mostów degradacja dróg wodnych na całe lata. Nieprzemyślane inwestycje
zamykają rozwój na całe latamelioracja z lat 70 tych zniszczyła retencję woda ucieka do morza, deficyt wielki Rosną porty problem z wywozem kontenerów z Gdanska, Gdyni. W Świnoujściu wielkie zainteresowanie armatorów niemieckich Kaskada dolnej Wisły tyle energii co jeden blok atomówki Marzy się ministerstwo morza i rzek …. Pomorski Klaster Rzeczny Pomorski Klaster Rzeczny Pomorski Klaster Rzeczny

Pomorski Klaster Rzeczny