Monitor Ryzykonomii

Strona główna Monitor Ryzykonomii Strona 2

Sezon na ryzyko (cytaty)

0
kanał Ryzykonomia

Sezon na ryzyko

Wygląda na to, że w tym sezonie będzie sporo wypadków, i zaryzykuje stwierdzenie, że będziemy mieli szczęście, jeżeli coś naprawdę poważnego nie wydarzy się….

It’s going to be a season with lots of accidents, and I’ll risk saying that we’ll be lucky if something really serious doesn’t happen.

Sezon na ryzyko 2016, rozpoczęty !

Bezpieczny Polak na bezpiecznypolak.pl

0

Bezpieczny Polak na bezpiecznypolak.pl >>>

Czy Polak jest bezpieczny? Dobre pytanie. Czy zwykły Polak i Polka, ich dzieci są bezpieczni? A dlaczego właściwie mieli by nie być? Skoro w mediach znajdziemy codziennie zapewnienia różnych Czynników, że Polak Bezpieczny JEST.

Czy i jak często zastanawiamy się jakie zagrożenia mogą stanąć na drodze nam i naszym bliskim? Czy tylko boimy się o tym myśleć i mówić, a nawet czytać, żeby nie obudzić złego…
A przecież świat mamy coraz bardziej niebezpieczny. I tysiące nowych i starych zagrożeń, które mogą nas dotknąć w życiu codziennym i zawodowym, w domu, pracy i przysłowiowej, zagrodzie. Wszędzie.
Czy nie lepiej więc uczyć się jak radzić sobie z zagrożeniami? Dowiadywać się, co nam może zagrażać i przede wszystkim: jak sobie z tymi zagrożeniami radzić. Weźmy na to: w każdym domu może wybuchnąć pożar. Czy warto się zabezpieczać wogóle? Czy da się coś zrobić? Zacznijmy od prostego pytania: Jaką gaśnicę do domu kupić?

I na takie i tysiące innych bezpiecznościowych pytań odpowiada ciekawa strona www.bezpiecznypolak.pl , którą polecam Czytelnikom Ryzykonomii. Strona dotyczy szeroko rozumianego bezpieczeństwa, sam tytuł jest wymowny.
Co ciekawe takich stron na świecie jest bardzo dużo. Ale nie w Polsce. U nas blogosfera, projekty osób , które przecież zupełnie darmowo poszerzają wiedzę innych, jest bardzo mała i słaba. Słaba liczebnie, bo przecież nie merytorycznie, o co również zabiegają w miarę swoich sił i skromny podpisane poniżej.
I Tomasz Grabski autor Bezpiecznego Polaka, nie mamy wątpliwości zabiega też.

W krajach rozwiniętych, taka mała dygresja, kwestie bezpieczeństwa, zarządzania kryzysowego, przygotowania (preparedness) i budowania odporności społeczeństwa (resilinace) na ryzyko są bardzo rozwijane i wspomaganie przez Państwo. U nas może i sporo się mówi i oczywiście są stosowane ustawy, ale…
Kiedy zapytacie przeciętnego Polaka-Szaraka, żeby użyć obrazowego określenia S. Tyma, zapytacie czy ma gaśnicę w domu (nasz ulubiony quiz), czy potrafi udzielić pierwszej pomocy, czy wie jak się zachować w sytuacji zagrożenia tego, czy innego…

Zapytany rozkłada ręce. Przecież nie tak miało być! Zagrożenia nie ma. Tylko nas straszą różni zapaleńcy, a przecież jesteśmy bezpieczni, wypadków i pożarów nie miało być, a już na pewno nie u mnie w fabryce, biurze, w moim domu. Był wypadek, nie wie co robić luuudzie ratujcie !!!

Bezpieczny Polak? Może Twoje bezpieczeństwo zależy tylko od Ciebie?
Może więc warto dowiedzieć się co zrobić choćby na www.bezpiecznypolak.pl

Polecamy

2013 Top 10 na Zarządzanie ryzykiem Ryzykonomia

Dużo pisaliśmy w 2013 o zarządzaniu ryzykiem na Ryzykonomii, nie przepadamy w Redakcji Bloga za ronieniem łezek za przeszłością, raczej interesują nas lessons leraned i uczenie się na błędach, choć – po prawdzie – to zastanawiamy się, czy czegoś się nauczyliśmy w Mijającym Roku… Póki co gwoli podsumowania, remanentu i przemyśleń merytorycznych zamieszczamy listę 

10 najbardziej popularnych tematów na blogu Ryzykonomia w 2013 roku….

Top 10 Zarządzanie ryzykiem RYZYKONOMIA 2013

(linki w datach)
1. Zarobki w zarządzaniu ryzykiem w Polsce. Wyniki ankiety!  (30.04.2013)
2. Zarządzanie ryzykiem i Kontrola zarządcza AD 2013 cz. 1 (08.04.2013)
3. Zarządzanie ryzykiem w szpitalu (21.08.2013)
4. Wątpliwy paradygmat: trzy linie obrony przed ryzykiem (08.09.2013)
5. Wielka draka na A4 (08.02.2013)
6. Czy istnieje Kontrola wewnętrzna ? (25.05.2013)
7. Biała księga, białe ryzyko (20.06.2013)
8. Ryzyko wydobycia gazu łupkowego w Polsce (12.07.2013)
9. Dręczymy po łikendowo (06.05.2013)
10. Oto dowód !!! (16.05.2013)
Czytajcie, jeżeli przpadkowo pominęliście, polecajcie znajomym, uczcie się zarządzania ryzykiem na błędach 2013….
Zo bacz !

Samochodowe ryzyka c.d.

0
samochodowe ryzyka

Samochodowe ryzyka mają kolejną odsłonę, bo jak się dowiadujemy kolejny „cra maker”, tym razem japoński Suzuki jest oskarżany o nieprawidłowości związane z pomiarem osiągów części swoich produktów. (Bloomberg)

Wyjaśnienia

Suzuki przyznaje się do nieprawidłowości, zaznaczając jednak, io ile można zrozumieć, że ekonomika częsci ich zakwestionowanych produktów pozostaje w ramach dopuszczalnch tolerancji, a sprawa dotyczy tylko samochodów sprzedawanych lokalnie, w Japonii.

Trudno ocenić jak jest tym bardziej, że sprawa jest chyba dynamiczna i źródła dodaję „o ile tak jest”… Nas intersuje natomiast fakt powstania zupełnie nowej gałęzi ryzyk związanych z wszechogarniającą ekologią i śrubowaniem ekologii, która najwyraźniej przy obecnym stanie wiedzy ma swoje granice.

Wyścig trwa

Trwa jednak bezwględny wyścig „kto sprzeda więcej” co najwyraźniej, tak myślimy będzie przyczyną ujawniania się większej liczby takich ryzyk i zapewne nie tylko w przemyśle samochodowym…

Ciekawe jest również, że już pobieżna kwerenda „ofiar” ryzyk „srubowania wyników” pokazuje, że jak to w dużych corpo dzisiaj bywa wszędzie tam istnieją rozbudowane i wyszukane procesy zarządzania ryzykiem, compliance. audytu. I co ? Najwyraźniej słabo, pisaliśmy o tym już wcześniej.

Słaby risk manadżment?

I bohater tej wiadomości taki system ma o czym świadczy ciekawa prezentacja, którą udało nam się znaleźć w necie opisującą między innymi wysiłki zarządu w rozwoju zarządzania ryzykiem.

http://www.globalsuzuki.com/ir/library/financialpresentation/pdf/2015/suzukinext100.pdf

A tytułowy obrazek to między innymi deklaracja tych zamierzeń, choć wybaczy Czytelnik nie umiemy zweryfikować tych ideogramów…

Samochodowe ryzyka, najwyraźniej ciąd dalszy nastąpi…

Amen dla zarządzania ryzykiem

0
amen

Tak sobie myślimy, co by tu o zarządzaniu ryzykiem po majówce napisać, różne ryzyka przecież były i są, jutro panelujemy na Dyrektor Finansowy Roku 2016 (relacja będzie), a tu nasze gołębie śledcze podrzucają nam zastanawiający link dla szukajacych pracy w risk manadżmencie. Co prawda za granicą, bo jak wiadomo Tam to rzecz oczywista i konieczna, My wolimy podążać piątą drogą zarządzania… A job jest w risk managemencie kościelnym.

Kościół of England szuka takiego eksperta:

https://jobs.theguardian.com/job/6310658/director-of-risk-management-and-internal-audit/

zdaje sie wyznawany obrządek nie jest warunkiem koniecznym jakby co, same kwalifikacje pożądane budzą natomiast respekt, także audyt wchodzi w grę, zobaczcie.

No, też nie ma się co dziwić, jeżeli czytamy, że fixed assets oferenta to już 16 000 kościołów plus 42 katedry i inne majątki, no niezła korpo musimy przyznać.

Podobne kościelne risk manadżmentowe developmenty widzieliśmy już w innych krajach USA, u nas póki co na kazaniach o zarządzaniu ryzykiem mowy nie było, zdaje się. Pisaliśmy ostatnio sporo o ŚDM, tam zdaje się bardziej w cenie jest modlitwa niż certyfikaty, masz szkiełko i oko nie zobaczysz cudu mawiał wieszcz, piewca chwalebnej ostatniej bandyckiej napaści (re: zajazd) na sąsiadów na Litwie.

Także czytajcie, porównujcie, dziwujcie się, aplikujcie. Amen. 

 

A.M. Best Fitch S&P Moody’s

0
A.M. Best Fitch S&P Moody's

W Newsletterze Gazety Ubezpieczeniowej (polecamy!) ciekawa informacja o problematyce porównywalności ratingów inwestycjnych największych agencji ratingowych.

Link:

http://gu.com.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=60681:2016-07-20-06-37-54&catid=53:wiat&Itemid=107

Temat bardzo aktualny nie tylko z punktu widenia ryzyka suwerenów, gdzie agencje ratingowe również w Polsce zyskują na popularności (wiadomo) i zapewne w dzisiejszych czaach rosnących zawirowań na rynkach światowych będą coraz czujniej obserwowane przez wszystkich zainteresowanych, także Redakcję Ryzykonomii.

A.M. Best Fitch S&P Moody’s

Hestia Risk Focus

0
hestia

Hestia Loss Control bloguje i śpieszymy donieść, że jakiś, ale niezadługi czas temu dowiedzieliśmy się, że nasi dobrzy znajomi (pozdrawiamy) z tej spółki córki znanej ubezpieczeniowej grupy, rozpoczęli nowy projekt merytoryczno-wydawniczy.

Wspomnimy jeszcze, że  już od kilku lat ukazuje się nagradzany periodyk branżowy o miłym sercu Redakcji Ryzykonomii tytule „Risk Focus” , pełnego zawsze ciekawych tekstów o ryzyku (nie mowiąc o dobrej recenzji naszego bestsellera „Zombie atakują!”).

Hestiameni postanowili z duchem czasu się zwirtualizować i stworzyli interesujący blog pod tak jasno sfokusowanym na ryzyku tytułem. Jak zauważamy, na tapecie sopockich bloggerów znajdzie Czytelnik aktualnie między innymi tematy „Konsekwencji niekontrolowanego dostępu”, „Co warto wiedzieć o oświetleniu awaryjnym” czy frapujące i jakże ważne w biznesie kwestie dotyczące samochodów flotowych.

Nowych informacji w tym tak żywych jak blogi o ryzyku nigdy za mało szczególnie u nas jest ich jak na lekarstwo kiedy w cywilizacji to jeden z podstawowych narzędzi ryzykonomicznej komunikacji.

Blog polecamy lekturze Czytelników Ryzykonomii, którzy i tak pewnie wyrabiaj kilka średnich krajowych żywimy nadzieję zarówno Czytelniczych jak i miłych przedświątecznej kieszeni, finansowych.

[wysija_form id=”1″]

Brexitowe analizy – wykształcenie

0

Brexit nie jest już ryzykiem, bo jak, wiadomo zarządzanie ryzykiem zajmuje się, zgodnie z ISO 31000 niepewnością („is dealing with uncertainty”) a narodowe harak-kiri, jak to zgrabnie określił jeden z komentatorów z London Review of Books stało się pewnością, faktem.

Exit.

To oczywiście otwarcie puszki Pandory o nieprzwidywalnych następtswach, scenariuszy jest wiele a wszystkie czarne. Dla Polski katastrofa a obawiamy sie może być jeszcze gorzej.

Ale póki co, ciekawy pictorial pokazujący zróżnicowanie pomiędzy „remain” and „leave” w zależności od wykształcenia. Co tu komentować. Nauka to potęgi klucz. Tak to już jest.

brexitowe analizy

brexitowe analizy brexitowe analizy

Darmowe „Zombie atakują!” w Super Konkursie

0
Darmowe Zombie

Darmowe Zombie…Rozdzwoniły się telefony w Redakcji, dzwonią z miast i wsi, mieszczańcy i rolnicy, pilni studenci, dociekliwi akademicy, dzwonią wybierani w wielostopniowych morderczych konkursach czonkowie zarządów spółek skarbu Państwa, dzwoni młodzież z gabinetów polityczych ministrów. Dzwonią… Ach ! Żadna tego pieśn nie wyśpiewa, wiersz nie wypowie. I wszyscy pytają „Gdzie można kupić wasz Bestseller !?” ” Czy jest jeszcze Zombie atakują ?!”.
„Oczywiście, że jest” odpowiada nasz Dział Marketingu a nawet sam Naczelny Bloga kiedy rąk do odbierania rozpalonych do czerwoności słuchawek nie starcza. Wystarczy kliknąć na ten link do empik.com:

http://www.empik.com/top50?c=ebooki-i-mp3-ebooki-biznes-i-ekonomia&searchCategory=350103&sort=topShort_Long

A mamy jeszcze lepszą wiadomość ! Blog kryzysowo.pl  organizuje właśnie fajny Konkurs gdzie
MOŻNA WYGRAĆ DARMOWE „ZOMBIE ATAKUJĄ !!!”

Link, oczywiście : www.kryzysowo.pl

Śpieszcie się kupować e-booki Ryzykonomii – tak szybko schodzą …

Darmowe Zombie Darmowe Zombie Darmowe Zombie 

Najgorszy najlepszy scenariusz

0
najgorszy najlepszy scenariusz

Łikend się kończy i nowy tydzień z nowymi ryzykami zaczyna, ktoś powie, że to nie zarządzanie ryzykiem ryzykonomia ale RYZYKOMANIA, jak tak można żyć z tym ryzykiem, ale najwyraźniej żyć można, bo ryzyko przecież wszem i wobec jest, a zapominanie o nim, to jak dziecinne zasłanianie oka rączką i wołanie „nie ma mnie, nie ma nie”.
I coś chyba jest na rzeczy, bo teraz obdarzymy was kolejnym fajnym cytatem, który dodajemy znowu do naszej rosnącej biblioteczki cytatów o zarządzaniu ryzykiem, którą czytajcie.
No więc cytat, otoon:

„Fałszywy stereotyp najlepszego scenariusza jest typowy dla mentalności hazardzisty. Mówi się czasami, że hazardziści są ryzykantami i przynajmniej można w nich podziwiać to, że znajdują w sobie odwagę zaryzykowania wszystkiego, co mają, dla gry która ich pociąga. W rzeczywistości jest dokładnie odwrotnie. 
Hazardziści nie są ryzykantami; zasiadają do gry z oczekiwaniem wygranej, wpędzeni przez swoje iluzje w nierealistyczne poczucie bezpieczeństwa. We własnych oczach nie ryzykują, lecz zmierzają do wytyczonego celu z pomocą swoich umiejętności i danego przez Boga szczęścia. 
Przeanalizowali najlepszy scenariusz , w którym mistrzowski rzut kością zapewni im fortunę i do tego celu niestrudzenie zdążają. 
Najgorszy scenariusz, w którym rujnują siebie i rodzinę, przychodzi im do głowy tylko jako coś, za co nie można ich obwiniać – zrządzenie losu, które na pewno zostanie zrekompensowane przez jakiś przyszły sukces, a na dodatek czyni ten sukces jeszcze bardziej nieuniknionym” 

(R. Scruton „Pożytki z pesymizmu” Zysk i Ska, 2012)

ps.
Byliśmy w łikend na filmie „Powstanie Warszawskie”. Poruszający.
Są momenty, że atmosfera w kinie tężeje, czuć że można ją kroić nożem. Na tym filmie ludzie nie jedzą popkornu.
Film jest niesamowity, także dlatego, że pokazuje pomijany, cywilny aspekt Powstania.
I nigdy choćby nie zrozumiemy: nawet jeżeli było mało broni, nawet jeżeli tak dużą jej część wysłano tuż przed Powstaniem p o z a Warszawę, skoro się już na TO zdecydowali, dlaczego nie można było wcześniej zrobić zapasów żywności, lekarstw, zaplanować dłuższej walki ?
Idźcie.

najgorszy najlepszy scenariusz, najgorszy najlepszy scenariusz, najgorszy najlepszy scenariusz