Publikacje

Home Publikacje

Nowość w Bibliotece Ryzykonomii !

0
nowość
nowość

biegły rewident ryzyko

Już na empik.com !

nowość nowość nowość

 

Autopromocyjne niepodkorowe lokowanie produktu

0
autopromocyjne
Autopromocyjne
KLIKNIJ I SPRAWDŹ !

ps.
Dziś idziemy na łatwiznę i się autopromujemy i lokujemy. Bardzo nas cieszy, że Czynniki największego jak mniemamy dystrybutora w Polsce dostrzegli, że:
1. Zombie atakują !
2. Zombie okupują dość notorycznie 1 miejsce w kategorii “Biznes i ekonomia” choć, niestety bywają i na innych miejscach (np. trzecim) albo o zgrozo, piątym
3. Należy Zombiom (?) przyznać zaszczytny “czerwono-czarny” status Bestseller
4. Można i trzeba promować Zombiów (?) na prawym pasku promocyjnym, podobnie jak inne Bestsellery

Czytajcie Zombie ! Nie marnujcie czasu np. na “Wyznaję” Jome Carbre, które własnie kupił nielojalny Naczelny Bloga www.ryzykonomia.pl , fe ! W takich powieścidłach nie ma nic o ryzykonomii !
I czekajcie, juże za chwilę dalszy ciąg Ryzykonomii !!!

 autopromocyjne autopromocyjne

Zombie atakują także w ePUB i MOBI

0
Zombie atakują także
Zombie atakują także …..Z wielką satysfakcją śpieszymy poinformować, że nasz empik.com – owy Bestseller jest już dostępny w wszystkich najpopularniejszych czytnikowych formatach:
PDF,
ePUB i
kindlowym MOBI.
Jesteśmy dumni, że dzięki wysiłkom Naszego Naczelnego (patrz bio w Zakładce na górze) udało nam się udostępnić nasz Bestseller dla rosnącej liczby tabletowców i czytnikowców.Żeby dorzucić jeszcze garść merytoryki, to do ulubionej przez Naszych Czytelników zakładki “Cytaty”  ( inna zakładka na górze bloga) dodajemy tenże:

Nigdy nie umarłbym za moje przekonania – ponieważ mogę nie mieć racji                                                                                                  Bertrand Russel

Czytajcie Nas !

Zombie atakują także

Apetyt na ryzyko nomię wojskową

2
apetyt na ryzyko
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Apetyt na ryzyko to temat wiecznie ciekawy ale zaczniemy od truzimu, że Ryzykonomia ma, jak wiedzą Szanowni P.T. Czytelnicy wiele działów.

Trochę typologii

Jest Ryzykonomia ilościowa i jakościowa, miękka i twarda, polska i zagraniczna, prywatna i uspołeczniona, zdrowotna etc. etc. Jest też Ryzykonomia cywilna i Ryzykonomia wojskowa. O cywilnej piszemy nieustannie o wojskowej zasadniczo zacznie mniej, choć militarystom pokojowym będąc wielokrotnie zwracaliśmy uwagę na praktyki zarządzania ryzykiem, które niebywale rozwinęły się w takich organizacjach wojskowych jak NATO i różne US Army, o czym chociażby możecie przeczytać w naszym empikowym e-bestsellerze „Zombie atakują!” (słynny wywiad z Generałem).

Wojsko to oczywiście wiele ryzyka stricte militarnych i te zasadniczo pozostawiamy różnym specjalistycznym portalomapetyt na ryzyko (polecamy na przykład kanał „Gdzie wojsko” na You Tube, bezinteresownie, nawet nie znamy twórców, good stuff). Nas interesuje natomiast wojskowe zarządzania ryzykiem z punktu widzenia organizacyjnego, logistycznego, projektowego, zarządczego. Bo wojsko to oczywiście olbrzymia organizacja i jak doświadczenie uczy wojny wygrywa się na zapleczach w kuchniach, magazynach, logistyce, na etapie przygotowania produkcji tej czy innej bomby.

Wojsko – B!

Oczywiście nasze wojsko ćwiczy także jak cały sektor publiczny Kontrolę zarządczą, dość średni pomysł jak oceniamy i tam już w 2009 Ustawa o finansach publicznych wprowadziła obligatoryjne zarządzanie ryzykiem sławnym „Standardem B” KZ-u. O KZ pisaliśmy stukrotnie, polecamy stosowne tego w stopce strony.

No, więc właśnie redakcyjni reserczrzy podrzucają nam tekścik naukowy dotyczący tematu, a dla nas potrójnie ciekawy, bo w literaturze autorzy powołują się na nasz inny sławny ryzykonomiczny tytuł „Apetyt na ryzyko”.

Opracowanie autorstwa Agnieszki Taurogińskiej i Danuty Trojan z Wyższej Szkoła Oficerskiej Wojsk Lądowych (brawo, pozdrawiamy serdecznie! wojsko, wojsko, wojsko nasze wojsko…) we Wrocławiu nosi frapujący tytuł:
„ Kształtowanie kompetencji menedżersko-przywódczych w Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Lądowych imienia generała Tadeusza Kościuszki na kierunku „Zarządzanie” a apetyt na ryzyko jego absolwentów”

Link do artykułu (str 157-172) znajdzie Czytelnik tutaj:

Apetyt na ryzyko zrewidowany

Autorki stawiają różne ciekawe tezy w tym również dla nas kontrowersyjne bardzo wysoko wartościują konieczność i umiejętność określania apetytu przyszłych dowódców. Konieczność owszem, co do umiejętności to mamy nadzieję, że nie chodzi o wątpliwy aparat narzędziowy kontroli zarządczej i żeby wbić sobie kołek we własną rękę ku naszej zgrozie kończą opracowanie chyba naszym niegdysiejszą tezą, (ale już zrewidowaną po przemyśleniu tezą), że : „bez skutecznego zarządzania apetytem na ryzyko nie ma skutecznego, całościowego zarządzania ryzykiem” Osobiście pod naporem doświadczeń już to stwierdzenie zweryfikowaliśmy natomiast w ogólności bardzo nas cieszy podejmowanie tematu na uczelniach wojskowych (widzimy tam 56 godzin z zarządzania ryzykiem, choć tylko w „sytuacjach kryzysowych”) bardzo nas oczywiście ciekawi „jak” się tego Risk Managementu na polskich uczelniach wojskowych uczy.

Także gratulujemy Autorkom podjęcia tematu i zawartych tez i cieszymy się z tego wojskowego „zasięgu” rażenia Ryzykonomii, ku Chwale Ojczyzny. Baczność!

ps. Arytkuł po długim namyśle okraszamy zdjęciem  naszych Marynarzy, każda dziewczyna wie że to najładniejsi żołnierze: “Morze, nasze morze, lalalala”

CRE martwi się Brexitem i my też

0
CRE

Jak czytamy w headlinie najnowszego numeru Commercial Risk Europe, który niezadawno dotarł do nas umyślnym gołębiem pcztowym z Londynu “Menadżerowie ryzyka i ubezpieczeń w Europie wyrażają zaniepokojenie efektami Brexitu dla branży”.

W artykule czytamy, że menadżerowie w całej Europie zastanawiaja się, na ile Brexit (przypominamy, że “efektywnie” wciąż do niego nie doszło) będzie miał wpływ na zdolność londynskiego rynku ubezpieczeniowego do kontynuacji swojej wiodącej roli w biznesie ubezpieczeniowym. A w efekcie na rynki ubezpieczeniowe w innych krajach korzystające z jego omnipotentnej do tej pory pozycji.

Menadżerowie ryzyka nie tylko sektora ubezpieczeniowego, ale wszystkich organizacji profit i non-profit mają tu do odegrania kluczową rolę, bo jak zauważa CRE po fali zainteresowania wiele opodmiotów, i dotyczy to całej Europy, nie myśli, nie bierze najwyraźniej w swoich planach pod uwagęm jakie skutki gospodarcze będzie mial chyba nieuchronny jednak, Brexit.

Tu pozwolimy sobie dodać, jako Redakcja Ryzykonomii, że z tego co widzimy w rodzimych organizacjach temat  Brexitu (w już i tak zaniedbanym zarządzaniu ryzykiem, tam gdzie wogóle ono w polskich fimach jest) pozostaje zepchnięty na margines.
To się na pewno zemści, bo jak zauważa CRE i w pelni sie tym zgadzamy, nieszcęsny Brexit powinien być jedną z “top agend” rejestrów ryzyka organizacji w całej Europie, a więc póki co i u nas.

CRE CRE CRE

Ryzykonomia promocyjna książkowo

0
ryzykonomia promocyjna

Tym P.T. Czytelnikom, którzy być może nie zapamiętali a zapamiętać  by chcieli przypominamy, że na naszej stronie nieustannie, w promocyjnej, niższej niż na przykład empik.com cenie dostępne są nasze ryzykonomiczne bestsellery zebrane.

Zachęcmy do zamawiania – to jedynie 39  złotych polskich. Informacje jak dokonać zakupu znaleźć można tutaj

http://www.ryzykonomia.pl/kup-bestseller-ryzyko/

ryzykonomia promocyjna

300 subskrybentów Newslettera Ryzykonomii !!!

0
300 subskrybentów Newslettera

Newsletter RYZYKONOMII, jedyny taki w tej części Europy Wschodniej, całkowicie rodzimy (w 110% kapitał polski), czytany w miastach, wsiach, na drogach i poboczach, przez ludzi kompletnie wykształconych jak i tych mniej (jak skromna Redakcja), osiągnął właśnie, o  czym z dumą i niezwłocznie donosimy P.T. Czytelnikom liczbę 300 (słownie: trzysta) stałych subskrybentów.
Bardzo nam się podoba ta szybko rosnąca liczba spragnionych nieustannej wiedzy ryzykonomicznej, będzie jeszcze więcej i ciekawiej, stay tuned!

Zachęcemy jużCzytelników naszego portalu, których jest przecież znacznie więcej niż Subskrybentów Newlettera do zapisywania się, a już zapisanych do pilnego czytania, zachęcania znajomych.

Dołącz do 569 profesjonalistów.
Zamów cykliczny bezpłatny Newsletter.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zawartych w formularzu subskrybcji dla potrzeb niezbędnych do wysyłki Newslettera Ryzykonomii (zgodnie z Ustawą z dnia 29.08.1997 roku o Ochronie Danych Osobowych; tekst jednolity: Dz. U. z 2002r. Nr 101, poz. 926 ze zm.).

Prosimy też zawsze o udostępnanie Ryzykonomii w sieci. A nawet, jeżeli poczujecie taką wewnetrzną niepowstrzymaną potrzebę możecie Nas czasami pochwalić…
No wiec mamy 300 subskrybentów Newslettera, czekamy na 400 a…będzie jeszcze więcej Ryzykonomii, bo przecież:

“Nie musisz zarządzać ryzykiem…przetrwanie….nie jest obowiązkowe!”
   

Bezpieczny polak rekomenduje Ryzykonomię

0
bezpieczny

Z radością zauważamy, że sama Ryzykonomia, jak i aktywność sieciowo-społecznościowa naszego Redaktora Naczelnego jest zauważalna w sieci. I co ważniejsze spotyka się z aprobatą i powiemy nieskromnie (ah!) licznymi pozytywnymi komentarzami. Na co mamy dowody pisemne, gdyby ktoś nam zarzucał samochwalstwo…

Tym razem pisze o nas portal www.bezpiecznypolak.pl  gdzie znajdziecie regularnie i mnóstwo ciekawych i użytecznych informacji dotyczących bezpieczeństwa. Sam tytuł strony jest wymowny i my nie mamy wątpliwości, że dla szerzenia powszechnej ryzykonomii, to bardzo dobre źródło wiedzy.

A, jak rozmawiałem ostatnio z kimś znowu, zarządzanie ryzykiem jest u nas wciąż modne, tylko z samym zarządzaniem ryzykiem wciąż u nas słabiutko. I w najwyższych decydenckich gabinetach, i w biznesach i w domu i zagrodzie… A świat się niesłychanie szybko zmienia, choćby mamy nowy cyberatak globalny, który daje nam do myślenia gdzie to wszystko podąża i czym może się skończyć, bez zarządzania ryzykiem, bez dbania o bezpieczeństwo.

Pozostań bezpieczny. Zdobywaj wiedzę, Polaku, Polko.

bezpieczny bezpieczny bezpieczny

Bariery czyli ryzyka

0
bariery czyli ryzyka

Bariery czyli ryzyka >>>
Muszę powiedzieć, że z tematem “barier” biznesowych zetknąłem się, kiedy onegdaj podjąłem trudny do uzasadnienia i szalony trud napisania doktorskiej dysertacji. Szalony, bo powiedzmy szczerze, w polskiej rzeczywistości mało uzasadniony ekonomicznie.
Czego jak czego, ale Wiedzy u nas się specjalnie, a może w ogóle nie ceni. Mówię to na zimno, taka prawda i empirycznie wszędzie widoczna.
Ale wiedza cenna est…

Swoją też drogą, nastąpiła u nas niesłychana inflacja tytułów, rozdaje się je na lewo i prawo i byle komu, pozwólcie obędziemy się tu bez przykładów ad personam. Niewątpliwie kolejny to dowód na Prawo Grishama (zwane też dlaczegoś Kopernikiem)… Ale to oczywiście inna sprawa, ta mało ważna sprawa Nauki i Wiedzy… a my tu mieliśmy o Barierach.

No więc kwerendując po literaturze i opracowaniach polskich (bo zupełnie inaczej jest na “Zachodzie”, weźmy choćby surveye FERMA ) trudno jest znaleźć badania i analizy “o ryzyku”. Więcej literatury, badań, analiz jest natomiast o “barierach” dla rodzimego biznesu. W sumie za jedno wychodzi, choć nie wiadomo jaka jest oficjalna definicja “bariery”, bo nam się jednak zdaje, że to przynajmniej w przyszłym wymiarze mniej więcej to samo co “ryzyko”.

Badania Przedsiębiorców i Pracodawców

Nie ma psa niech szczeka kot, jak mówił kiedyś znajomy krawiec i po raz kolejny uwagę Redakcji Ryzykonomii zwróciła uwagę analiza barier dla polskich przedsiębiorców.

Tym razem cykliczne badania Związku Przedsiębiorców i Pracodawców Polskich na temat A.D. Aktualnie problemów i przeszkód (“barier”) dla prowadzenia biznesu.

Tamże w executive zajawce czytamy:

Przedsiębiorcy sektora MSP zapytani w kolejnej fali badania o największe bariery prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce wskazują w pierwszej kolejności na niestabilność prawa, nadmiar obowiązków biurokratycznych oraz koszty pracy.  Koniec cytatu…

A ważne dla nas kwestie podsumowuje jak zawsze infografika:

 

bariery czyli ryzyka

Komentarz Redakcji Ryzykonomii:

Zgodne z naszymi obserwacjami i jak widzimy polskich przedsiębiorców, menadżerów największe dla polskiego biznesu są bariery-ryzyka z szeroko rozumianego obszaru regulacyjnego. Już od setek lat się mówi nad Wisłą, że przedsiębiorcom wystarczyłoby, żeby im nie przeszkadzać, pomogą sobie sami. Dziękujemy za zrozumienie…
Na czele problemów 2018 zaś jak przysłowiowa już niestabilność prawa i  biurokracja (cokolwiek to miałoby znaczyć).
Dość powiedzieć, że nasi legislatorzy nie ustają jak widać w wysiłkach, żeby zalewać biznes nowymi prawami, pisanymi byle jak i byle po co. Ciekawe nam się również wydaje, że głośna ostatnio rzekoma niewydolność sądów jest dopiero na 8 miejscu, przy czy widać pewny niekorzystny zwrot po polepszeniu. Intrygujące jest, iż uznano, że lekarstwem na “powolność” ma być reorganizacja czyli “niestabilność”.

Doświadczenie uczy, że skutek będzie odwrotny, zresztą w temacie praw jest o wiele więcej ciekawostek jak choćby wprowadzeni zasady “prawo działa wstecz” (Skarga Nadzwyczajna) co także w procesach gospodarczych będzie miało bardzo daleko idące, a słabo wciąż dostrzegane przez biznes reperkusje. etc….

Raport polecamy uwadze P.T. Czytelników Ryzykonomii pod linkiem tutaj:

http://zpp.net.pl/badanie-zpp-niestabilnosc-prawa-najwiekszym-problemem-prowadzenia-dzialalnosci-gospodarczej-w-polsce/

bariery czyli ryzyka…