Niepełnosprawni w Sejmie…Ktoś kiedyś flekował mnie na Linkedin dlaczego poruszać na „biznesowym forum” ten temat. Ekonomika pomocy…

Otóż… nie chodzi już nawet o to, że jest narodową hańbą, że najbardziej poszkodowani przez los muszą walczyć o godne traktowanie. Spójrzmy merkantylnie, ekonomicznie. To jak traktujemy słabszych znajduje odbicie w (niskim) zaufaniu społecznym, atmosferze na ulicy, w pociągu, tramwaju. Tak traktujemy siebie, nas nasi szefowie, my podwładnych, Ekonomika pomocypartnerów biznesowych, klientów. Dalej….te tysiące osób jest wyłączonych z życia społecznego.

Wiele/u z nich mogłoby w różnym zakresie wykonywać prace na rzecz gospodarki i społeczeństwa. Może i PKB by wzrosło?

Albo…ci rodzice oszczędzają Państwu (czyli nam) gigantycznych wydatków, które musielibyśmy ponieść, gdyby oni oddali swoje dzieci na państwowy garnuszek. Tego oczywiście nie uczynią, ale NIE zapominajmy że przejmując ciężar opieki, wykonują wymierną, przeliczaną na PLN pracę, przyczyniają się do bogactwa całego narodu. Jeszcze jedno.

Wokół SYSTEMU pomocy dla osób niepełnosprawnych powstałoby wiele miejsc pracy, nowych biznesów, co zwróciłyby we wzroście dobrobytu opiekę, którymi  społeczeństwo powinno otaczać słabszych. Osoby niepełnosprawne, którymi prędzej czy póżniej się staniemy. Więc, nie bądźmy ślepi.

Ekonomia, głupcze!

Ekonomika pomocy

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o