Gazeta Ubezpieczeniowa 14(8344) z 7 kwietnia 2015
„Najlepsze banany są z Białorusi”. Choćby taki bon mot, oddający niektóre tylko wyzwania dotyczące przecież nie tylko zarządzania ryzykiem, stojące przed polskimi eksporterami można było usłyszeć podczas jednej z wielu dyskusji na X-ej, a więc jubileuszowej konferencji Country Risk zorganizowanej przez Coface Polska. Grupa Coface to jak wiadomo jeden z światowych liderów w zakresie oceny ryzyka, ubezpieczania należności, faktoringu i windykacji, znana dobrze wielu polskim importerom i eksporterom. Export import ryzyko….

Konferencja Coface, pod retorycznym zapytaniem „Czy eksport ma szanse pomóc polskiej gospodarce?”  była w szczególności poświęcona ryzykom związanym z handlem zagranicznym. Jak zauważył otwierający Konferencję Prezes Zarządu Coface w Polsce Jarosław Jaworski eksport to silnik, który napędza Polską gospodarkę i ważne jest zarówno zwiększanie jego obrotów, jak i dbanie o to, by działał on jak najsprawniej. Bo ryzyk nie brakuje, czasy mamy „ciekawe”, i to szczególnie dla handlu zagranicznego. Ceny surowców utrzymują się na rekordowo niskich poziomach, strefa euro odnotowuje niski 0,9 % wzrost w roku 2014, a w 2015 jak szacują analitycy Coface ma być to zaledwie 1,3 %. Do tego widmo deflacji, wreszcie nieprzewidywalne ryzyka polityczne na Ukrainie.

Oczywiście dla eksportera to kluczowe ryzyka systematyczne, mające wpływ na opłacalność eksportu i dlatego już pierwsze z wystąpień, Grzegorza Sielewicza, Głównego Ekonomisty Coface w Europie Centralnej w szczegółach analizowało kondycję najważniejszych gospodarczych graczy, tych wygranych i przegranych. Poczynając od rozpędzającej się gospodarki USA, która jest kluczowa dla globalnego wzrostu, przez zmienną w „osiągach” strefę euro. W tym pełzającą gospodarkę Francji, najważniejsze dla polskich eksporterów solidne jak zawsze, choć może nie błyskotliwe wzrostowo Niemcy z malejąca liczbą upadłości i rosnącym popytem konsumpcyjnym. Oczywiście dla globalnego handlu zagranicznego niezmiernie ważne są Chiny, będące „wzrostowym” obiektem zazdrości z 7% rozpędem, choć ufundowanym na niezbyt stabilnych inwestycyjnych fundamentach.

Po tym makroekonomicznym wystąpieniu głos zabrała Wiceminister Gospodarki Ilona Antoniszyn-Klik, która uświadomiła obecnych, jakie działania w obszarze promocji polskiego eksportu
podejmuje polski rząd. A jest to 15 programów branżowych i 300 milinów złotych wydanych na promocję polskich produktów. Pani Minister deklarowała, że programów wsparcia polskiego eksportu będzie jeszcze więcej, nawet tak na pierwszy rzut oka egzotycznych jak „Go Arctica”, ale przecież kryzys ukraiński nauczył już eksporterów, że nie należy wkładać wszystkie jabłek do jednego koszyka. Jednym z intrygujących elementów tego wystąpienia była również uwaga, że Polska powinna poszukiwać równowagi polityka-handel, choćby w obszarze praw człowieka, aby nie rezygnować z możliwości wchodzenia na niektóre rynki; tak robią inni gracze w eksportowym biznesie.
Następnie miejsce na mównicy zajął Olgierd Meysztowicz, Prezes Zarządu grupy Polindus Laktopol, obecnej z przetworami od najlepszej (jak każdy wie) polskiej krowy, już nie tylko na rynkach europejskich, ale łącznie w 25 krajach świata. Pan Prezes na równi z ubezpieczeniową ochroną należności eksportowych stawia na solidną znajomość zagranicznych partnerów i lokalnych specyfik, także ludzkich. Wskazywał, że szansą do rozwoju eksportu polskich firm jest migracja wartości w kierunku produkcji o wyższej wartości dodanej. Nakłady na rozwój, a w efekcie ulepszanie produktu mają wpływ na zmniejszenie ryzyka wypchniecie z rynku przez konkurencję, także w branży spożywczej; bo nie ma zysku bez ryzyka.

Wystąpienia na Coface Country Risk  przeplatane były panelami dyskusyjnymi, z tematem przewodnim “export import ryzyko” z których pierwszy koncentrowała się na „hamulcach” i sposobach stymulacji polskiego eksportu. Wywiązała się tu między innymi ciekawa dyskusja pomiędzy Andrzejem Zbuckim z grupy Lotos i Przemysławem Kwietniem z X-Trade Brokers dotycząca szans i zagrożeń związanych z udziałem agend rządowych w promocji eksportu (na przykład kwestii wyboru, kogo promować), choć w zasadzie wszyscy dyskutanci byli zgodni, że promować trzeba, tak robią wszyscy na świecie. Uwagę panelistów zajęła również kwestia wykorzystania instrumentów zabezpieczających ryzyko kursowe i ryzyk z tym związanych, co przecież parę lat temu z marnym dla siebie rezultatem „przećwiczyli” liczni rodzimi przedsiębiorcy.
eksport import ryzykoPo przerwie na dyskusje kuluarowe analizy nie-równowagi makro

ekonomicznych dokonał Jakub Borowski z Credit Agricole, Czonek Rady Gospodarczej przy Premierze analizując szczegółowo sytuację w kluczowych dla eksportu obszarach: płynności, rynków walutowych, rynku pracy, upadłości przedsiębiorstw. Punktem odniesienia tej analizy była zmieniająca się nieustannie sytuacja Lewiatan, także doradzająca Premierowi, w ciekawej formule ala’ media społecznościowe przedstawiła wyniki dorocznych badań polskich MSP, oczywiście z szczególnym uwzględnieniem eksportu. Jedna z bardziej intrygujących informacji była taka, że około połowa małych eksporterów w ogóle nie korzysta z finansowania zewnętrznego. Niestety nie jest to zbyt pro wzrostowa informacja i świadczy chyba o pewnej wzajemnej, trwałej wbrew licznym deklaracjom awersji małych przedsiębiorców i banków.

w strefie euro. Zresztą kwestia ewentualnego przystąpienia Polski do strefy euro była tematem, który pojawiał się wielokrotnie w trakcie konferencji. Kolejny mówca, Małgorzata Starczewska – Krzysztoszek z Konfederacji

Wreszcie, prawie już na zakończenie Jolanta Łykowska z zarządu Oceanic, znanego producenta kosmetyków pokazała zebranym w trakcie zajmującej prezentacji, jak praktycznie zarządzać ryzykiem płynności związanym z kredytowaniem nabywców i zarządzaniem należnościami. Podkreśliła również znaczenie relacji ryzyko – budowanie wartości firmy, bo dziś oczywiście określanie celów biznesowych w mocno przecież „księgowej” kategorii zysku to za mało. Dotyczy to każdego biznesu, także ubezpieczeniowego: liczy się jakość, zadowolenie klientów, reputacja, wartość dodana produktu i wiele innych czynników; nie ma budowania wartości bez ryzyka.
Na zakończenie odbył się panel poświęcony wykorzystaniu zarządzaniu ryzykiem przez polskich przedsiębiorców z udziałem prelegentów, do których dołączył Marcin Siwa Dyrektor ds. Oceny Ryzyka Coface i niżej podpisany. Redaktor Robert Stanilewicz z TVN 24 Biznes i Świat, który dynamicznie prowadził konferencję i tym razem zadawał prowokacyjne pytanie: czy jest biznes bez ryzyka?

Export import ryzyko… Ta relacja to oczywiście za mało, aby oddać wszystkie treści i wrażenia z tego niezwykle ciekawego wydarzenia poświęconego ryzyku. Ale jest jeszcze jedna dobra wiadomość: całą konferencję można prześledzić na video, choć już archiwalnie na stronach Coface oraz na portalu You Tube.

Export import ryzyko…

Dodaj komentarz

Be the First to Comment!

Notify of
avatar
wpDiscuz