Nowe COSOII Zarządzanie ryzykiem korporacyjnym, struktura ramowa już jest. Jak P.T. Czytelnicy naszego jedynego takiego, nie wahamy się powiedzieć, w Polsce portalu o zarządzaniu ryzykiem, pamiętają Redakcja Ryzykonomii już od lat (tak, tak) pisze, popularyzuje i mówi o standardach COSO. I na mównicach i katedrach i szkoleniach i przy wdrożeniach biznesowych…

Jeżeli też w Ryzykonomii pogrzebiecie, to znajdziecie nasze wcześniejsze artykuły dotyczące COSO, ale już tego COSOII starszego. Bo, jak też już donosiliśmy od jakiś ca. 2 lat trwały prace światowe nad modernizacją „starego” COSOII, przy czy zauważamy już wcześniej „uwspółcześnione” COSO I Kontrola wewnętrzna.
Przy okazji ośmielamy się postawić tezę, że zrozumienie dla Kontroli wewnętrznej jest w Polsce jeszcze mniejsze niż dla zarządzania ryzykiem. I wciąż zawęża się do kontroli finansowej. Oczywiście audytorzy gromko zakrzykną A PRZECIEŻ ! No, nie chcemy się tu znęcać jak sam audyt w wielu aspektach naszego życia wygląda. Historia zatacza koło, oj słabo, słabiutko, samo pisane raportów z audytu nie wystarcza, przydałoby się jeszcze jakieś ich wdrożenie realne. Ale zostawmy to…

No więc, pewnie zapytacie jaki jest ten nowy COSOII? Różnymi draftami i wersjami dysponowaliśmy już w Redakcji Zagranicznej Ryzykonomii już dawno. Przeglądaliśmy i czytaliśmy licząc że solidnie prześwietlimy, mając pewność CO tam się w końcu urodziło….
Tak czy inaczej od razu wam się rzuci, że zniknęła gdzieś sławna costka, sześcian COSO choć w zamian mamy całą masę innych piktogramów i schematów ideowych, hm. Ale to oczywiście sprawa mniej ważna. Być może jednak po latach doświadczeń z wdrażaniem zarządzania ryzykiem ważne naprawdę będą deklaracje autorów, którzy stwierdzają, że:

Zarządzanie ryzykiem to nie funkcja albo departament. To kultura organizacyjna, umiejętności i praktyki, które organizacja integruje w procesie tworzenia strategii i jej realizacji…”

Albo

„Zarządzania ryzykiem nie polega na tworzeniu list ryzyk…”

Albo (znowu hi, hi kochani audytorzy…)

„Zarządzanie ryzykiem adresuje więcej niż Internal control..”

Oczywiście jest jeszcze więcej o apetycie na ryzyko, czego akurat nigdy Ryzykonomia nie wspierała, jako rzecz niepraktyczną. I paru innych kwestiach do, których w zasadzie będziemy nawiązywać. W zasadzie, bo po latach mamy w Ryzykonomii takie dziwne przemyślenia, kogo to wszystko naprawdę obchodzi. Zgoda, są corpo jest wiele firm, ale my tego klimatu zarządzania ryzykiem, budowania całościowej kultury organizacyjnej jakoś nie widzimy, w każdym razie z przykładami pozytywnymi dość słabo, jednostkowo. A czas leci i jak widać świat odjeżdża…
A propos ciekawe, który teraz COSO stosować, jak ten nowy oczywiście przetłumaczony na polski nie jest. Chyba czytać Ryzykonomię, ha, ha. Dobrze, będziemy do tematu wracać bo mamy miękkie serce ze złota i szaleństwo w rozumie, prawie jak jakaś siłaczka, o zgrozo…

Dla porządku dodamy, że oficjalny komunikat o nowym relizie COSO II ujawniono 6 Septembra A.D. Obecnego, a więc sprawa jest, jako się rzekło, mosterdzieje świeża….
Stay tuned.

Nowe COSOII Nowe COSOII  Nowe COSOII Nowe Nowe COSOII

Dodaj komentarz

Be the First to Comment!

Notify of
avatar
wpDiscuz