Prawdopodobieństwo skalowalne >>>

W grupie „Zarządzanie ryzykiem” na Linkedin, założonej jakieś dwa lata temu przez RedNacz-a Ryzykonomii dr Jerzego Podlewskiego, rozwinęła się niezwykle ciekawa dyskusja. Już ponad 45 komentarzy na temat tworzenia skal prawdopodobieństwa przy pomiarze ryzyka.

Korpo nie gra w kości

Prawdopodobieństwo, jeden z dwóch podstawowych wymiarów ryzyka to wielkość niezwykle trudna do pomiaru. Ba. niektórzy nawet się zastanawiają czy i kiedy jej pomierzyć się w ogóle nie da. Czym innym jest też mierzenie prawdopodobieństwa przysłowiowego rzutu kostką do gry, a czym innym prawdopodobieństwa porażki najnowszej kampanii marketingowej multinarodowego corpo.

Oczywiście nurt NIE-mierzenia jest silny i kuszący i wystarczy wspomnieć choćby o czarnych łabędziach Nassima Taleba. Albo potencjalnych zaskoczeniach Georga Schackla czy nawet „prawdziwym” niemierzalnym ryzyku praojca Ryzykonomii Franka Knighta.

No, więc wyzwań teoretycznych jest cała masa. I pewnie niejeden Nobel jeszcze tu będzie napisany, ale nas w Ryzykonomii zawsze interesuje wątek praktyczny.

Zanim na wiosnę …

Zanim, zanim jednak zaczniemy ryzyko mierzyć, także w wymiarze prawdopodobieństwa musimy „czymś” mierzyć. Potrzebujemy jak najbardziej uniwersalnej skali, miary, do mierzenia. Tak jak do mierzenia obwodu w pasie (jak tam u was na wiosnę?) mamy centymetrową miarkę. Tak tu potrzebujemy miarki wyskalowanej w jednostkach prawdopodobieństwa.
Potem potrzebujemy też określenia kryteriów oceny ryzyka. Czy zmierzone prawdopodobieństwo jest duże, czy małe. Co to znaczy „duże” dla naszej nastawionej na unikanie błędów organizacji. A może godzimy się na większą liczbę błedów i wtedy to „duże” wcale nie jest duże. Tylko „średnie”.

Pytający nie błędzi

I oczywiście skala prawdopodobieństwa. Czy „podziałkowana” w procentach, czy może obrazowo, częstościowo typu: jeden spalony zakład, raz na 100 lat. No dobrze a co z pożarami mioteł automatycznych? Zakład w Mońkach Górnych nam się sto lat temu spalił ale miotła automatyczna – ani razu. Czy to się trzyma kupy ? Czy jest uniwersalna skal pomiaru do WSZYSTKIEGO?

Ale oczywiście, żeby była jasność: mierzyć trzeba ! To że coś jest trudne nie powinno nas przecież odstraszać od podjęcia wyzwania!

I o tym jest ta niezwykle ciekawa dyskusja na Linkedin, jak to zwykle bywa także mnóstwo wątków pobocznych, poczytajmy, bądźmy o kroczek bliżej prawdy…

https://www.linkedin.com/groups/4512747/4512747-6239478550379008001

prawdopodobieństwo skalowalne

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz