Śmiech, niedowierzanie i oburzenie. Takie uczucia, jak pamiętam, przywołała u uczestników pewnej korporacyjnej imprezy opowieść jednego z kolegów po powrocie z rocznej delegacji w oddziale firmy w Szwajcarii. Wśród różnych egzotycznych historyjek z życia milkalandu opowiedział tę, jak wracając kiedyś nad ranem samochodem opustoszałymi ulicami Berna, przejechał tuż pod swoją kwaterą na czerwonym świetle, a zaczajeni za firanami Szwajcarzy donieśli o tym rychło policji.

Głupi ci Szwajcarzy i nie tak sprytni jak my, najwyraźniej. Może sobie kalkulowali, że kiedyś – ktoś może ich nad ranem na tym przejściu „na śmierć” przejechać i dlatego donieśli? Może. My u nas donosicieli i kapusi nie lubimy. O przepraszam, na zdziczałym zachodzie nazywa się ich  whistleblowerami czyli „dmącymi w gwizdek” – na trwogę.  Niektórzy (choćby Fundacja Batorego), używają terminów „sygnaliści” bądź „demaskatorzy”, a  nawet o zgrozo, klikoni czyli krzykacze. A może by tych whistleblowerów nazwać gwizdaczami? Kapusi…. Whistleblowing to 


Więcej na te temat
przeczytasz w „Zombie atakują ! Zarządzanie ryzykiem po prostu” .  Strona bloga  
http://www.ryzykonomia.pl/p/e-booki.html

Dodaj komentarz

3 Comments on "Whistleblowerzy, gwizdacze, kapusie"

Notify of
avatar
Sort by:   newest | oldest | most voted
Anonimowy
Guest

W mojej pracy wywiązała się dyskusja: czy autor jest za czy przeciw whistleblowerom (ujmując rzecz w uproszczeniu)? Jako jedyna odczytuję, że za (świetne poczucie humoru!). Niestety jestem odosobniona w swojej opinii. Kto ma rację?

Whistleblowing - szczerość bez strachu
Guest

Widać nie byłem odosobniony w rozterce "co poeta miał (tak naprawdę) na myśli?". Bo że składnia specyficzna, to standard, ale takiego ładunku ironii (?), chyba jeszcze na blogu nie było.

W każdym razie, mimo, że ja też jestem "za" (dość mocno i powiedzmy aktywnie), to "szwajcarskie rozwiązania" wzbudzają u mnie pewne wątpliwości (chodzi mi o intencje i chroniony interes). Ale już wolę takie podejście niż "swojskie" donosy i "kapusie".

Ps. Gdyby zarządzanie ryzykiem, audyt i kontrola tak dobrze działały, to od kilku już lat nie mówilibyśmy o kryzysie, ratunkach, bankructwach itd.

wpDiscuz