Przeglądając ostatnio kilka procedur zarządzania ryzykiem stworzonych w rodzimych organizacjach sektora publicznego nie mogłem się oprzeć wyczuwalnej w dokumentach dyskretnej atmosferze Zgodności.

Zgodność, czyli mówiąc popularnie Komplajans używam tu na określenie podejścia do zarządzania (ryzykiem), którego naczelną wytyczną jest zgodność z wymaganiami.
Ma być i jest. A więc jest zgodne. Zrobiono, wypełniono i zatwierdzono.
Zbyt dosłownie rozumiany Komplajans jest zresztą jednym z największych niebezpieczeństw, na jakie napotyka każdy proces zarządzania ryzykiem.
Wszystkie jak się zdaje instytucje finansowe z pierwszych stron gazet światowego kryzysu miały przecież funkcjonujące i często zaawansowane systemy zarządzania ryzykiem. Najwyraźniej jednak zwyciężyło podejście komplajansowe i kiedy trzeba było, jak mówią Anglosasi zadąć w gwizdek  (blow the whistle) na trwogę wypełniano tylko kolejne rejestry i mapy ryzyka. Zrobiono, wypełniono i zatwierdzono.

Wracając do przywołanych na początku artykułu procedur zarządzania ryzykiem to atmosfera komplajansowości jest, zdaje się, szczególnie odczuwalna w obszarze oceny wielkości identyfikowanego ryzyka.

I tak, jeżeli mowa o skutkach ryzyka to określa się je zwykle jako:  małe, średnie, duże i tak dalej.

Podobnie, prawdopodobieństwo: małe, średnie itd. W przypadku prawdopodobieństwa, gwoli ścisłości pojawiają się jeszcze zwykle procenty (na przykład : duże ryzyko – prawdopodobieństwo wystąpienia szacowane (ciekawe jak?) na 81 – 100 %).

A przecież jeżeli chodzi o opis skutków, to aż prosi się o wymiar pieniężny.
Na przykład:
Małe ryzyko: strata 1 PLN
Duże ryzyko: strata 1 mln PLN

Proste i precyzyjne: prawda ?
Również w przypadku rożnych ryzyk miętkich, niepieniężnych (póki, co) jak choćby narażających reputacje organizacji, można ryzyko precyzyjniej i obrazowo opisać.

Oto prosty przykład:
Małe ryzyko: „2 linijki tekstu o Naszej Wpadce na ostatniej stronie lokalnej Gazety Działkowca
(nakład 100 egz.)
Duże ryzyko: publikacja o Naszej Wpadce w Fakcie na 1 stronie literami wysokości 30 cm
(nakład 750 000 egz.)

Z prawdopodobieństwem jest może trochę trudniej, ale tym bardziej jest precyzyjny opis wymagany. Jakie pytanie bowiem, taka dzisiaj odpowiedź…
Z doświadczenia wiem, że proste pytanie o prawdopodobieństwo, już powyżej jednego indagowanego może przynieść bardzo różne szacunki.
Tu, można więc spróbować odwołać się do przewidywanej częstości występowania ryzyka.
Na przykład:

Małe ryzyko: To wydarzy się raz w roku .
Duże ryzyko: To wydarzy się co tydzień.

Pozdrawiam pozakomplajansowo serdecznie.

Dodaj komentarz

Be the First to Comment!

Notify of
avatar
wpDiscuz